Wpis użytkownika solly-1 w Dyskusje
solly-1Fenomen
6piorunówJakie są rzeczy, o których wiecie, że są one często postrzegane błędnie przez ludzi?
Ja często słyszę i czytam, że majonez to zło. Wynika to z prostego założenia, że składa się w zdecydowanej większości z tłuszczu, a one są przecież niezdrowe. W rzeczywistości majonez faktycznie jest tłusty i kaloryczny, więc przy odchudzaniu może być problematyczny, ale składa się z tłuszczów roślinnych. Olej rzepakowy w majonezie jest bogaty w kwasy tłuszczowe, które wręcz obniżają poziom cholesterolu. Podczas gdy niektórzy wierzą, że jest on ogromnym źródłem cholesterolu. Jest tam troszkę żółtka jajek, fakt, jednak jest to jakieś nie wiem, 8%? Problem byłby poważny, gdyby ktoś majonez jadł jak budyń, albo byłby zrobiony z tłuszczów zwierzęcych.
Komentarze (10)
@solly-1 że słodycze to zło i jak zjesz pół czekolady na śniadanie to się źle odżywiasz, ale biała bułka z dżemem na śniadanie to już normalne zdrowe jedzenie 😆
@solly-1 że możesz przyjąć tylko 30g białka na porcję jedzenia a reszta się marnuje. Badania to obalają.
https://youtube.com/shorts/EOzcC9Ismqw
If you eat 100 grams of protein in one meal...YouTube@solly-1 Majonez to zło, bo po prostu mi nie smakuje.
Wolę musztardę.
Kielecki to nektar bogow, wole smierc z reki octowego ojca niz zycie pod batem je⁎⁎⁎⁎ch tostow z awokado
@ErwinoRommelo
> awokado
:nauseated_face:
@Chunx zasiewa strach w sercach skalanym konserwantami winiary
( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@ErwinoRommelo "octowy ojciec" to brzmi niepokojąco :smiley:
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
<!-- tiptap -->
@onpanopticon właśnie w innym miejscu mam rozmowę na podobny temat, ale nieco szerszy — że generalnie świat stał się nam na tyle skomplikowany (forum o latarkach, #pdk), że zdobycie szerokiej wiedzy na liczne tematy jest niemożliwe, bo po prostu ludzki mózg za tym nie nadąża. Więc zamiast przyznania się, że czegoś nie wiemy i zaufania osobom obeznanym w temacie, które mają tę skomplikowaną wiedzę, to jako ludzie zdecydowanie wolimy zaufać wiedzy prostej i klarownej, którą bez przeszkód większych można zaakceptować (a to, czy jest prawdziwa, czy nie, to już nieistotne, bo ważne, że się pozbyliśmy nieznośnego poczucia niewiedzy)