Wpis użytkownika Marcus-Aurelius-64 w Hydepark
Marcus-Aurelius-64Inspirator
22piorunówJakie współczesne normy lub zachowania, które dziś wydają nam się normalne albo dobre, przyszłe pokolenia mogą uznać za moralnie niedopuszczalne?
Przykładowo:
Kiedyś niewolnictwo było normą, dzisiaj jest potępiane
#marekpyta #filozofia (?)
Komentarze (47)
@Marcus-Aurelius-64
- Przymus "obrony ojczyzny" tylko dla "osób posiadających penisa"
- Współczesna forma demokracji, gdzie głos dwóch meneli spod budki z piwem ma większą wagę od głosu profesora astrofizyki.
@gwintownik Platon krytykował demokrację grecką, a nie te w dzisiejszej formie. To twierdzenie jest błędne.
Demokracja ateńska, to była właśnie taka elitarna demokracja, w której głos miała garstka mieszkańców, 10-20%.
Demokracja ateńska obejmowała nie tylko rządy ale też sądy, które u nas są częścią demokracji, ale hierarchia w nich nie jest demokratyczna (lud nie wybiera sędziów). W demokracji ateńskiej sądzili obywatele.
W demokracji ateńskiej obywatele losowali kamienie/kule i na tej podstawie zdobywali urzędy.
Demokracja ateńska o której mówisz i którą krytykował Platon jest bardzo odległa od naszej demokracji liberalnej, która ja uważam za najwyższą formę rządów.
@Marcus-Aurelius-64 A ja sobie nie wyobrażam czekać aż rozerwie mnie dron ze świadomością, że córeczki i żonki polityków w tym momencie balują na plaży w Hiszpanii. Chętnie będę nosił 30kg skrzynkę z amunicją do karabinu, tylko bardzo proszę, niech Kasia Tusk idzie przodem z tym właśnie karabinem. Równe prawa == równe obowiązki. Zresztą możemy się zmieniać co 100 metrów, od 30kg skrzynki bolą mnie plecy, niech Kasia też ma okazję do poznania lokalizacji prostowników grzbietu.
A Twój drugi argument jest inwalidą. Równie dobrze żul może być bardziej skorumpowany od profesora. Ale szanse na to, że profesor jest skończonym idiotą są mniejsze niż te, że jest nim żul.
Platon, którego dzieła - o ile kojarzę - Marek Aureliusz znał i czytywał - krytykował demokrację w dzisiejszej formie.
Słusznie zauważając, że prowadzi ona do tego, że o losach państwa decyduje przypadkowa większość, często podatna na manipulacje demagogów, a nie ludzie posiadający wiedzę i mądrość. I w konsekwencji tychże manipulacji, jest tylko kwestią czasu, kiedy demokracja przekształci się w tyranię.
No i jakby nie patrzeć, życiorys pewnego austriackiego akwarelisty to wypisz-wymaluj (nomen omen) spełnienie przepowiedni Platona. Pewnie, gdyby Platon wiedział, ilu ludzi zginie wskutek takiej degeneracji ustroju (i w jaki sposób...), byłby jeszcze bardziej względem demokracji krytyczny.
@gwintownik dałam Ci pioruna za pierwsze, a za drugie już nie do końca chciałam zostawiać. Poza tym to nie jest tak, że wszystkie osoby z kutasem pójdą do wojska. Kategoria E oznacza niezdolnego nawet w czasie wojny.
@gwintownik osobiście nie zgadzam się z oboma.
* Nie wyobrażam sobie walczyć na froncie że świadomością, że moja żona i córka też są w to zaangażowane
* Profesor astrofizyki może być bardziej skorumpowany moralnie i mieć mniejsze pojęcie co jest dobre systemowo niż żul. Każdy obywatel ma prawo być reprezentowany w sejmie, nie tylko ten wykształcony.
Kierowanie przekazu reklamowego i politycznego wprost w ludzką strefę emocjonalną.
Małżeństwo, ślub!
@100mph piękna tradycja
Wypuszczanie kotów z domu żeby mogły wybijać lokalne ptactwo
@Dartof W tych badaniach nie ma mowy o tym, że naturalnie występujące drapieżniki: lisy, łasice, kuny, gronostaje, a z ptaków: myszołowy, jastrzębie, krogulce, sowy itd. zostały wybite przez człowieka. Czym zastępujemy presję selekcyjną, którą one wywierały? Ile ssaków i ptaków one zabijały rocznie? Być może koty po prostu "przejmują pałeczkę" i zabijają osobniki, które "nie potrafły spierdolić przed siatką"?
Bo chyba zgodzisz się, że presja selekcyjna - czyli istnienie drapieżników - jest niezbędne do zachowania zdrowego ekosystemu?
Ale OK, poczekajmy: Podobno w Warszawie populacja wolno żyjących kotów się... zmniejsza - o 4% rocznie.
Jeżeli tak jest i ten trend się utrzyma, to za jakiś czas Warszawa będzie dosłownie OAZĄ wszelkiego rodzaju ptactwa (I szczurów).
Tak będzie, prawda? Prawda?
@gwintownik Ok. 631 mln ssaków i niemal 144 mln ptaków pada w Polsce co roku ofiarą kotów - wd badań
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2351989418303196?via%3Dihub
Poczytaj sobie lepiej na ten temat
ScienceDirectSciencedirect@Dartof Koty w Polsce i na okolicznych terenach od ponad 1000 lat przebywały w otoczeniu człowieka - a nie w żadnym domu - i jakoś ptactwa nie wybiły. Ptaków w miastach nie ma, bo wybił je człowiek a nie koty. Koty (szczególnie dokarmiane) w ogóle słabo polują na ptaki, łasice, kuny czy ptaki drapieżne robią to znacznie sprawniej - ale wyzdychały bo nie ma ptaków. Bo człowiek je wybił. Człowiek zlikwidował drzewa i krzaki, gdzie ptaki sobie gniazda budowały i dlatego ich w miastach już nie ma.
A na wsi ptaszory są, chociaż koty sobie biegają jak chcą.
picie alkoholu
Idąc przykładem niewolnictwa to co dość sukcesywnie się zmienia z dekady na dekadę to jeżeli rynek nie j⁎⁎⁎ie, to myślę że 8 godzinny system pracy będzie postrzegany jako coś dziwnego i niemoralnego xd. Dodała bym do tego wykorzystywanie pracowników jak ostatnio było w aferze z Dino. Albo nie wiem zmuszanie sprzedawców do ciągłego powtarzania tych samych zdań do każdego klienta na zasadzie "ma pan naszą apke, polecam do tego hotdoga, mamy w promocji to to i to". Albo nie wiem będzie zakazane celowe utrudnianie otrzymania premii jak to jest w ME, że za zła odpowiedź w teście wiedzy ucinana jest premia, a pytania są z tyłka. Albo bezpłatne przymusowe przerwy cała masa tego jest co wierzę że z czasem będzie postrzegane jako nękanie ludzi.
Mam nadzieję że spermiarstwo
@Marcus-Aurelius-64 uzewnętrznianie się w internecie
Konsumpcjonizm ubraniowy
@Marcus-Aurelius-64 Trzymanie psów i kotów w małych mieszkaniach. Oby było to tak traktowane jak dziś wiązanie psa do smyczy przy budzie.
@BapitanKomba prawda. Często jak widzę jak ludzie "prowadzą" swoje psy, to się przykro robi. Jak można tak ciągnąć i traktować swoje zwierzęta?
Parkowanie na zakazach i chodnikach.
Mam nadzieję, że napiwki szczególnie w restauracjach
@6502 akurat czym bardziej turystyczna miejscowość tym bardziej czujesz delikatną presję, np kelener przychodzi co 10 minut sie dopytać czy wszystko ok, a to ci powie że napiwek można dać tutaj i kilka innych. Ale chyba kurwa najgorsze są rynki typu Kraków, Praga gdzie w lokalu jest "podobno" gdzieś regulamin gdzie zamawiając domyslnie akceptujesz 20% napiwek xD
@6502 po prostu, jak myślisz praca kelnera, obsługi = napiwki
Kruca fuks, to do jakich restauracji wy chodzicie? :grinning: Nigdy się z tym nie spotkałem, a zostawiam tylko jak jedzenie i obsługa są super. To nie US&A.
@6502 Bo napiwek według kelnera mu się należy. Większość obsługi zamiast wyplaty liczy ile zarobi z napiwków. Wiem, bo znam paru ludzi z gastro. Główne pytanie to ile zarabia, a potem ile z napiwków.
@6502 a spróbuj nie dać. Ostatnio coraz częściej jak jem w restauracji to spotykam sie z oburzeniem obsługi, nie werbalnym ale widać wkurwienie bo przecież przyniesienie placka pizzy i 2 szklanek należy nagrodzić dyszka przynajmniej xd
@Mycha Dlaczego? Przecież są całkowicie dobrowolne. Już prędzej dodatkowa opłata za obsługę większej grupy.
będzie przymusowa eutanazja za skarpety do sandałów?
Pizza z ananasem
Dziesięcina
GTA VII bez płyt.
Korzystanie z ai
rozruszniki serca bez abonamentu
Udostępnianie wizerunku dzieci.
Palenie w piecu smieciami.
bycie wrednym i surowym, generalnie agresja slowna i emocjonalna, juz to widac po mlodszych pokoleniach
@5tgbnhy6 wiesz co, to raczej jest kwestia tego, że ten "żart" wymyśliła będąc najebaną i też pomagała jej w tym żarcie jej psiapsi nierozłączka oraz jakiś przyjeb z mojej grupy, a tak samo jak tylko ja wysłałam to zdjęcie z yandexa to ona mnie zablokowała od razu i ta jej psiapsiółka zadzwoniła do mnie. Może też wpływ na tą refleksję miało też to, że tak im ten żart szedł, że ja długo przed wysłaniem tej fotki rozszyfrowałam, o co w tym wszystkim chodzi, a dzięki autyzmowi jestem w te klocki wybitnie hujowa. I też przy tej rozmowie telefonicznej też coś tam im wygarnęłam, że wcale się nie postarali z maskowaniem motywów i też jak bardzo upośledzonym trzeba być żeby uwierzyć w "ale Cię kocham kotek" i "daj nudelki" w ciągu jednego wieczoru po tym, jak przez dwa miesiące nic się ktoś nie odzywał, nawet kiedy się inicjowali kontakt? To naprawdę tylko chyba największy desperat w trybie ultra horny by w to uwierzył... Więc ta refleksja moim zdaniem wcale nie wynika z tych powodów, o których Ty mówisz. Ale akurat w innej sprawie masz rację, że młodsze roczniki faktycznie są mniej agresywne, ale ja bym powiedziała (jestem '04), że raczej jest to skutek uboczny warunkowania młodszych roczników na idealnych obywateli. Robi się z nich takich absolutnie bezpłciowych NPC, którzy tylko będą siedzieć na mordoksiążce, instagramach i snapach i tiktoczkach i innych tego typu gównach. I warunkuje się ich żeby byli wręcz w ogóle niezdolni do protestowania wobec czegokolwiek. Za PRLu jak robotnicy protestowali to przecież te protesty wyglądały jak wojna domowa, tu milicjanta złapali i wytłukli mu cegłą mózg z hełmu, tam wojsko w ławie strzela z kałachów do spokojnego tłumu... A w tej chwili to przecież nawet ludzie nie umieją i nie chcą protestować. Jakby nagle ogłoszono że wszyscy mężczyźni w wieku poborowym mają się zgłosić na komisję bo się ich zacipuje w jajka nadajnikiem GPS żeby można ich było odławiać szybko w razie wojny to przecież nikt nic nie zrobi, żadnych protestów, co najwyżej parę procent porzuca kurwami na jakimkolwiek gównie, którego teraz używają, a potem wszyscy potulnie pójdą na komisję i jeszcze powiedzą "dzień dobry złota pani dokturko, tylko proszę żeby nie bolało". I tyle, żadnych protestów, żadnego niczego. Po prostu ludzi zaczęto wychowywać na potulne baranki, które nawet idąc do rzeźnika na strzał w głowę będą bardzo spokojne i grzeczne. Inna sprawa to że tak nauczono ludzi wygody, że aż się boją że mogliby ją stracić. A taki protest czy inna manifestacja? "Mnóstwo ludzi, ścisk, jeszcze jak coś się zacznie dziać to policja będzie biła wszystkich i wezmą mnie na komisariat, spiszą mnie, przecież to będzie koniec świata! A-a co jeśli miałby tego padać deszcz? Przełożą to, prawda? N-nie będziemy musieli stać w deszczu, prawda Mati? Przecież wtedy to błoto jeszcze będzie, spodnie wybrudzimy, nasze nowiutkie spodnie kelvina jakmutama za 2 koła! To ja jednak nie chcę na protest, już pójdę na tą komisję i dam się zacipować, komisja przynajmniej pod dachem będzie, nie napada na mnie..."
@Zjedzon ja jestem rocznik ~90 i w gimnazjum zostalem zcatfishowany, ale w tamtych czasach nie spotkalem sie ani raz w toku edukacji z tym zeby ktokolwiek stanal w obronie bullowanego dzieciaka, tym bardziej zeby sam bully sie zreflektowal, nie wiem czy to jednak kwestia wieku (gimnazjum vs studia), czy zmiana pokoleniowa, ale ze pustak sam jednak odczul wstyd i chcial zamiesc pod dywan zamiast rozpowiadac wszystkim jaki wyborny zart uknul to jest moim zdaniem ogromny postep.
@5tgbnhy6 heh... Ja też mam nadzieję, ale z drugiej strony ja jestem dosyć osobliwym przypadkiem. Ale akurat w kwestii tego to staram się być pełna miłości i empatii i w ogóle :point_right::point_left:
Inną sprawą jest to, że jednak moja inność była przyczyną tego, że wybierano mnie na ofiarę jakichś kretyńskich żarcików i innych psychopatycznych akcji nawet na studiach. Na studiach to akurat było coś w stylu: jakiś pustak z roku nagle zaczął do mnie pisać jak to mnie kocha i w ogóle i że jest dziewicą ale dałaby mi "jutro" dupy, ale "dzisiaj" potrzebuje ode mnie zdjęć słodyczy. Klasyczny scam na księcia Nigerii, tylko z wykorzystaniem czyjegoś horny i zdjęć kutasów z yandexa. Rozumiecie to? Dojrzała osoba ze świadectwem "dojrzałości" odwala takie rzeczy będąc na studiach. Na następny dzień biedna taką zawstydzona była, że takie chore gówno odwaliła najebana, że aż sama przyszła do mnie prosić żebyśmy o tym po prostu zapomnieli xD
@Zjedzon i zawsze bedzie, ale mam nadzieje, ze nie bedzie to tolerowane przwz ogol i uznawane za normalne
@5tgbnhy6 co widać po młodszych pokoleniach? Niestety ciągle jest jakiś procent niedorobionej patologii.
@Marcus-Aurelius-64 Obstawiam, ze zabijanie zwierząt na mięso będzie jedną z pierwszych zmian. Inną zmianą (na gorsze moim zdaniem) będzie zniknięcie koncepcji prywatności jako takiej - wszystko będzie zapisywane, backupowane, i praktycznie publiczne.
Optymista we mnie chciałby wierzyć, że jeszcze parę innych rzeczy zniknie, lub zostanie potępionych, ale nie ma co roztaczać bajkowych wizji.
Uporczywa terapia / brak eutanazji.
Plus pewnie cała masa zagadnień z leczeniem psychiatrycznym. Na razie w wielu dziedzinach naprawdę gówno wiemy i leczenie często jest chybił-trafil
Przemysłowa hodowla zwierząt.
Moim zdaniem:
Jedzenie mięsa, masowe wykorzystywanie zwierząt, czy do badań czy na surowce.