Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Vilified w Perfumy

Inspirator

w Perfumy

14piorunów

Jednym z moich odkryć, jeśli chodzi o odczucia wywoływane przez perfumy jest poczucie niepokoju. I takie zapachy są za⁎⁎⁎⁎ście uzależniające. Dla królem jest Jovoy Psychedelique - piwniczny, leczniczy, dający stęchlizną. Przywołuje u mnie wspomnienia, jak chodziło się na wsi na cmentarz albo do piwnicy po pikle schowane na ostatniej półce.

Jaki zapach jest dla Was tym najmroczniejszym i przywołującym w myślach strach? Macie w ogóle taki?

Komentarze (18)

Zawodowiec2piorunów

Nikt jeszcze nie napisał Lalique encre noire?

Koneser3piorunów

@Eldurn co w nim takiego mrocznego? Toć tam tylko cyprys piżmo i wetyweria w zupie z ISO E Super.

W sumie, po zastanowieniu.. Osobom dla których Invictus albo One Milijon to apogeum perfumiarstwa, EN może i zionie rozkopanym grobem :smiley:

Osobistość1piorunów

@Vilified ja bym powiedział, że moim koszmarem jest Amouage Myths, który po prostu nieprzyjemnie mi sie kojarzy. Dym + chryzantema dają vibe cmentarza.

Sum4piorunów

@Vilified dla mnie cała marka Jovoy jest dosyć mroczna i "owiana tajemnicą" :grinning: zawsze jak patrzę na ich flaszki, na myśl przychodzi mi Dracula, trzymający je w swoim zamku

-wiadomo, jest spora szansa że bredzę głupoty i nikomu innemu się tak nie kojarzy ( ͡o ͜ʖ ͡o)

Koneser1piorunów

@RedDucc @Vilified Ja przetestowałem kilka Jovoyów i coś w tym jest, chociaż nazwy są takie że bez sprawdzenia nie napiszę Wam o które mi chodzi xD Mają jeden z grejpfrutem i ambroksanem i inny z herbatą i mlekiem, te dwa nie są mroczne akurat.

Inspirator1piorunów

@Pirat200 A to jeszcze nie miałem styczności z całą serią zapachów Jovoya :grinning: Ale chyba jeszcze trochę minie zanim sięgnę, bo póki co ten jeden zapach całkowicie mi zaspokaja tę potrzebę obcowania z mrocznością 😛

Koneser3piorunów

@RedDucc @Vilified spośród niektórych jovoyów, spod wierzchniej warstwy zapachu przesiąka delikatnie właśnie takie "coś" co piszecie - stare, opuszczone, lekko brudne, pachnie "złem i samotnością" ale chce się to wąchać. Szukam tego smrodku podanego wprost, ale najbardziej intensywnie czułem TO w Yas Jazzab, ale tylko przez chwilę, no, może z 10minut i tylko w otwarciu. Zresztą ten Yas jest podobny do Pavillon Rouge.
Popatrzyłem po nutach, być może odpowiada za to kombinacja drzewa sandałowego, wanilii i czegoś skórzasto-piżmowego ? Nie wiem.. a może to tylko baza perfumowa, która jest specjalnością danej marki?

A jedynym zapachem, który przy wąchaniu z ręki jeżył mi włosy na karku, to bentley infinite. Naprawdę nie wiem dlaczego. Z innymi perfumami tak nie miałem.

Inspirator2piorunów

@RedDucc Dokładnieee, jakby stały na dębowej toaletce w jakimś zamczysku daleko w lesie. A którą flachę Jovoya najbardziej sobie cenisz?