Wpis użytkownika Trypsyna w Hydepark
TrypsynaGURU
72piorunówJeśli macie do wyboru Lidl vs Biedronka, co wybieracie?
Dotychczas byłam lidlarą, ale z czasem jak zaczęliśmy robić zakupy raz tu raz tu to ewidentnie mniej wydajemy w biedronce. W skali miesiąca wydajemy około 400 pln mniej robiąc zakupy u owada, więc siłą rzeczy coraz częściej jesteśmy u niego.
Diniarze, nettciarze i aldiarze cicho
#ankieta #zapytajhejto #lidl #biedronka
Który dyskont wariacie
- Lidl63%
- Biedronka19%
- Optopedauka17%
720 głosów
Komentarze (76)
Lidl zawsze leci w kulki na promocjach piwa. To nie wchodzi, bo coś tam z opakowaniem, a akurat miodowe też nie… napisałem komentarz to nawet się nie tłumaczyli tylko dalej te swoje brednie. Dlatego coś tam kupię może max 2x do roku jak już muszę. A oczywiście najlepiej lubię robić zakupy w dino. Choć te większe w biedzie
Lidl, przez jebniete etykiety z Biedry.
Cena 3,99 ale tak naprawdę 7,99 bo niższa cena jest jak masz kartę, weźmiesz 20 sztuk i jest dziś pięć dni po pełni księżyca.
Ja idę na zakupy a nie robić klasówkę z matematyki.
Chrzanię biedronkę I jej odpiekane dwukrotnie pieczywo. Jeśli nie muszę, nie chodzę do tego syfnego żuka
@Trypsyna Jedni i drudzy [ocenzurowano] ale Lidl ma lepsze wędliny, ich elektronarzędzia itd. są w miarę nienajgorszej jakości (kiedyś były lepsze, prostownik od nich mam kilkanaście lat i śmiga), i szmaty które mają są czasami też całkiem całkiem.
Ale z kolei #airfryer który tam kupiłem niedawno (Tefala!) to gówno. :P
Za to Biedra ma boski "placek po węgiersku" i kiełbasiak na wędlinach.
Lidl, chociaż się ostatnio popsuli ale tego bajzlu w Biedronce nie znoszę.
A ostatnio zacząłem w Społem robić zakupy i płacę więcej ale kurde, jakość produktu czy obsługa inna liga. Ale
to w kategorii „zachcianek”.
@Trypsyna Duży Ben, to są zakupy, a nie jakieś spożywczaki.
Nie zwracam na to uwagi. Chodzę czasami do Lidl a czasami do Biedry. Ale mam Dino jakieś 50 metrów od chaty więc chyba tu jestem najczęściej.
U mnie Lidla dyskwalifikują bramki na wyjściu xd
Oczywiście,że Aldi. Czysto,zero palet,jasne ceny. Promocje na produkt z krótkim terminem,kofola,mniej ludzi. Same plusy
@Trypsyna oczywiście, że Lidl. W okolicznych biedronkach jest burdel, ciaśniejsze alejki, często mniej otwartych kas i mniej obsługi. Szkoda mi nerwów na chodzenie do Biedronki. Do Lidla mam dalej niż do Biedronki.
Chciałbym, aby w aplikacji Lidla był skaner cen. Nawet to im zgłosiłem kiedyś w mailu. To jedyna zaleta Biedronki względem Lidla.
Ostatnio Biedronka pomimo syfu, bo mają ładniejsze warzywa i owoce niż Lidl. Szok.
@Trypsyna Dunnes. Z Lidla winogron w dwa dni można wy⁎⁎⁎ać. Chodze tam głównie po mąkę olej itp bo taniej ale syf jakosciowy
@Trypsyna Lidl bo różnica cenowa nie jest taka duża, za to różnica w czystości sklepu i zgodności cen mi rekompensuje.
@Trypsyna gdybym mieszkał w Pl to bym w tym oszukańczym biedamarkiecie zakupów nie robił
Kaufland ftw
@Trypsyna generalnie tam gdzie bliżej ale często też Auchan. Lidla mam po prostu blizej
@Trypsyna U mnie wygrywa Lidl ale chodzę do obu. W sumie większe zakupy głównie w Lidlu ale do Biedronki też chodzę bo mam blisko i czasem są dobre promocje. W Lidlu mogę oddać każdą butelkę i się nawet nie zastanawiam czy ma kaucję czy nie, w moim sklepie mają skanowanie prosto do toreb także jest bardzo wygodnie.
Cieszę się, że jest konkurencja bo gdyby nie było jednego lub drugiego to moglibyśmy mieć znacznie słabsze promocje.
Biedrę mam na swoim osiedlu, więc wygrywa. Poza tym niestety ale dzięki promocjom ma niższe ceny wielu produktów. W Lidlu też są niby promocje, ale często przekombinowane i wymagające aktywowania kuponów w apce... Co nie zmienia faktu, że parę produktów kupuję stale w Lidlu, parę innych (np. mleko ze Skały) tylko w lokalnym Lewiatanie itd.
Powiązane pytanie, czy po wizycie w biedronie bierzecie prysznic od razu, czy czekacie do wieczora?
Ehhh ale kusiło zaznaczyć "optopedauka" nie często jest taka opcja.
W Biedronce wszystko pakowane nie ma tradycyjnej Lady mięsnej gdzie można ile się chcę czego się chce kupić
Zależy, co kupuję.
Biedronka, bo jak coś chce kupić w promce, to nie muszę przeklikać się przez pół aplikacji i zatwierdzać jakieś promki. Chory system, który powinien być zabroniony - już samo kupowanie z apkami to rak, a to rak z przerzutami.
@Trypsyna W sumie to prawie jeden c⁎⁎j, ale wszystko zależy od okoliczności i czasu. Biedro mam pod nosem, Lidl nieco dalej, więc niby więcej chodziłem zawsze do Biedro, ale ostatnio chyba po zmianie kierownictwa (albo wytycznych z centrali, nie wiem) trafić u nich na świeże pieczywo to loteria, mięso też często na granicy przydatności, więc zacząłem jeździć do Lidla. Tam, jakoś kurde czyściej, przestronniej (i narzędzia Parkside!), ale też zaczęli mnie wkurwiać, bo wiele rzeczy co ogłaszają w gazetkach to nie ma (emeryci o 7 wykupują czy obsługa zostawia dla siebie, nie wiem) na warzywach wg mnie nędza (w Biedro jednak nieco lepiej, pewnie znowu zależy od danego sklepu), piwo droższe (po za ich własnymi markami, ale to nie dla mnie) i ogólnie kupując niby te same rzeczy wychodzi drożej. Nie mam więc faworyta, raz na zakupy jeżdżę do Biedy, raz do Lidla, raz do Netto, a raz do Inter Marche - każdy ma swoje plusy i minusy (ostatni największy taki, że zawsze jest czynny w niedziele) :smiley:
Nie mam u siebie bierdy a mam lidl.
Ostatnio przerzuciłem się na ALDI, ale mieszkam w Niemczech. Przeszli transformację i mają duży wybór dobrej jakości eko produktów, poza tym jest przestronnie i czysto.
@Trypsyna lecę tam gdzie cebula jest 2 grosze taniej. Bardzo często jest chociaż jedna promocja która mnie interesuje w obu tych sklepach, więc i tak idę do obu. Lidl czasami ma dobre kupony, ale statystycznie Biedra ma więcej interesujących mnie promocji.
@Trypsyna Wolę robić zakupy w lidlu bo jest większy porządek i mają wg. mnie produkty własne lepszej jakości. Ale też robimy raz tu raz tu bo biedronka wychodzi taniej
Kiedyś chodziłem do Lidla bo był tam porządek, w miarę szerokie alejki, nic nie było porozrzucane i pozasłaniane paletami. zmieniło się to od jakiegoś roku, może półtorej, tak że w Lidlu jest bałagan i po prostu brudno. Zacząłem chodzić do Biedry i muszę przyznać że jest tam większy porządek niż w Lidlu. Co jakiś czas odwiedzam Lidla i niestety ciągle utwierdzam się w przekonaniu, że jednak Biedra jest lepsza pod tym kątem. Pewnie to akurat specyfika sklepów do których chodzę
@Trypsyna w biedrze niestety bardzo często trafiałem na niskiej jakości produkty, więc jak już to Lidl. Aczkolwiek są produkty, które jak już muszę kupić to w biedrze.
Zdecydowanie Kaufland.
@Trypsyna Z racji z tego że biedronkę mam po drodze do pracy, to w 70% robię tam zakupy. Już nauczyłem się robić tam zakupy, tzn wiem co warto kupować, a co lepiej unikać, wiem co i gdzie mają na półkach więc robienie w biedronce zakupów idzie mi szybko.
W porównaniu z Lidlem to Biedronka ma zdecydowanie lepszą apkę, gdzie jest czytnik kodów kreskowych i zdecydowanie lepszy system promocji, gdzie nie trzeba przeszukiwać i aktywować kuponów aby promka na kasie weszła. No i na kasie wystarczy numer telefonu, nie trzeba skanować kodu QR z aplikacji.
Raz w tygodniu Kaufland zakupy i styka. Jak co zabraknie to Lidl bezapelacyjnie… Biedronka to syf kiła i mogiła i omijam od dawna szerokim łukiem
@Trypsyna pod blokiem mam Biedrę ale zwykle po chałwę tam chodzę bo lubię ichniejszą. Generalnie to chlewionka, i to mnie odstrasza. Na półkach bajzel, w lodówkach też, masa krótkich serii produktów, alejki się kleją. Troszkę tego nie ogarniam, bo ruch mają ogromny, widocznie zarządzanie leży. Lidl jest bardziej przewidywalny, czysty, sporo produktów stamtąd mi smakuje. Kiedyś jeździliśmy do Auchan ale po przeprowadzce i ich podwyżce cen się to zmieniło, mamy "małe" też niedaleko więc to nasza druga opcja. No i sprawdzony sklep mięsny i piekarnia, dyskonty mogą się schować.
Wolę Lidla, ale Biedronkę mam 200m spacerem, a Lidl (i to akurat słaby) 10-15min samochodem
Biedronka - ze względu na lepsze kasy samoobsługowe (w lidlu prawie zawsze coś się odwali). Palety stoją tu i tu, a nie mam klaustrofobii, więc bez różnicy. No i ta chora lidlowa apka, gdzie każdy kupon z osobna trzeba aktywować. Tak, ceny jednak też mają znaczenie. Na minus biedronki butelkomaty. W każdym razie mój stosunek wizyt to jakieś 10 : 1.
Lidl mi lepiej robi w autyzm, ale niestety częściej kupuje w Biedronce, bo mam pod nosem
TEN WPIS TO KRYPTOREKLAMA BIEDRY, NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ.
@Trypsyna mam jedno ścianę w sciane z drugim, więc zależy jak zawieje tak zajdę.
Tu i tu syf. Preferuje Lidla, bo mają kratowe piwa. W biedrze gówno jest w tym temacie.
Lidl/Biedronka bez różnicy. Lidl ma bardzo dużo syfiastego, wysoko przetworzonego jedzenia, zwłaszcza na środkowych regałach, te wszystkie produkty z tygodni, deluxe itp... A nie ma tak prozaicznego produktu jak np. śmietanka 30/36% bez laktozy.
Lidl, bo my z partnerka sie sie zywimy praktycznie tylko naklejkami "kupuje nie marnuje", kuponami z apki i promocjami: od pieczywa (chleb z naklejami plus po godz. 21 slone przekaski) przez zielenine, owoce, jajka, nabial, mieso, przyprawy, po nawet.... kosmetyki (moja we wtorek wygrzebala nawet nie wiem skad jakies tusze do rzes i zele do mycia twarzy z naklejkami "kupuje nie marnuje"). Pier....le niczym niczym nie poskąpie co ma naklejke, jajka 10szt za 5,50? biore 30szt, szpinak wielka paka xxl za 3,50? dawaj 2 torby, twaróg za polowe ceny? dawaj ile maja opakowań z naklejkami. Ostatnio zakupy za 300zl, oszczednosci 120zl pokazalo :smiley: I tak od 7 lat jem i co? i zyje, i dobrze !
Ps. Cwane niemce jakis czas temu sie schtrzyli i zrobili naklejki zamiast 50proc 25, od biedy 30% to ich olalem na rzecz dino i ich polki z przecenami, ale chyba nie szlo bo przywrocili po jakims czasie znowu 50%, wiec i ja wrocilem, ale chyba zaczeli cwane szkopy optymalizowac dostawy, bo ciezej wyrwac nakleki na zielenine i duzo ciezej na serki, jogurty, serwki wiejskkie i tym podobne, wiec jogurty dalej musze polowac w dino.
@Trypsyna spotkać czystą biedronkę to jak spotkać białego jelenia. Znam tylko jedną taką, u mnie na osiedlu wybudowali razem z blokami właśnie syfionkę i od pierwszego dnia jest syf.
@Trypsyna w Lidlu mogę przejść między alejkami i mają porządek na regałach
Ostatnio zawiesiłem kasę samoobsługową w biedrze próbując użyć karty „mojastonka”. A do zwrotu butelek mają tam wielki karton z dziurą. Syf, malaria, paleciarstwo. Za każdym razem jak wchodzę do biedry to przypominam sobie jak bardzo lubię wszystkie inne sklepy.
@Trypsyna Zależy co i ile chcę kupić. W biedrze jest lepsza oferta na środki czystości czy jakieś pierdoły do jedzenia typu 1+1 gratis. Ale np. po pieczywo, mięso, rybę czy alko idę do Lidla.
Komentarz usunięty przez moderatora
Wolę wydać więcej i wybrać cokolwiek innego bo nie lubię być robiona w bambuko z cenówkami
Zmieniam jak mi się uwidzi. A przy netto mam piekarnię i rzeźnika. Akurat i lidl i bieda maja ch⁎⁎⁎we mieso i pieczywo
@Trypsyna jogurty owocowe bez cukru - tylko w biedrze, paluszki serowe, którymi zajadają się dzieciaki, tylko w biedrze. Dwa powody dla których chodzę do biedry mimo, że jej nie lubię
Wyszło nam, że w biedrze jest drożej, przynajmniej jeśli chodzi o produkty, które my kupujemy. nie kupujemy tam mięsa jeśli już coś nas zagna do tego sklepu. Dodatkowo jest to bardzo stresujący sklep. Towaru nastawiane, że klaustrofobii można dostać. Dodatkowo brudne podłogi, nieład na półkach. Ostatnio w jednej pomidorki koktajlowe były obrośnięte pleśnią jak puchem. Wybieramy Lidla na większe zakupy. Jest schludniej