
Która Substancja Jest Groźniejsza? Rzeczywisty Wpływ Alkoholu i Marihuany
THC-THCKoneser
30piorunówTekst porównuje wpływ alkoholu i marihuany na zdrowie oraz społeczeństwo, opierając się na dostępnych badaniach i statystykach. Zwraca uwagę, że alkohol jest powszechnie akceptowany społecznie, mimo że wiąże się z dużym ryzykiem uzależnienia oraz poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, takimi jak uszkodzenia wątroby, serca i mózgu, zwiększone ryzyko nowotworów i chorób psychicznych. Alkohol jest też częstą przyczyną wypadków drogowych, zachowań agresywnych oraz zgonów, a roczna liczba ofiar jego nadużywania sięga milionów na świecie. Marihuana natomiast, choć także może uzależniać i wpływać na funkcjonowanie poznawcze, nie prowadzi do śmiertelnych przedawkowań, a skutki fizyczne jej długotrwałego stosowania wydają się mniej szkodliwe niż w przypadku alkoholu. Wskazuje się również, że marihuana ma potencjalne zastosowania medyczne, m.in. w łagodzeniu bólu, nudności czy stanów lękowych. Autor podkreśla, że społeczna ocena tych substancji pozostaje często nieproporcjonalna do ich rzeczywistego wpływu, a alkohol — mimo legalności i tradycji — okazuje się substancją bardziej niebezpieczną pod względem zdrowotnym i społecznym niż marihuana...https://ganjafarmer.info/alkohol-vs-marihuana-ktora-substancja-naprawde-zabija-fakty-liczby-i-badania/
Komentarze (61)
Jeden i drugi, ćpun czy alkus, którzy musza codziennie dostarczać dawkę organizmowi są godni potępienia. ¯\\(ツ)/¯
@THC-THC tekst od propagatorów mj :smiley: Musi być obiektywny, biorę się za czytanie. Zaraz potem poczytam Palikota
@THC-THC Pomijając alkohol bo to wiadomo ogólnoustrojowa toksyna to marihuaen NIE jest niewinną używką.
Ludzie - zwłaszcza młodzi - wpadają w okropne stany w tym pewien rodzaj wypalenia "zespół amotywacyjny"
Rozmawiałem o tym z pewnym psychiatrą młodzieży, konsultantem wojewódzkim i on osobiście uważa MJ za jedną z najgorzej niszczących psychikę "lekkich" substancji.
Ja sam po MJ mam potworne paranoje i lęki. Świństwo okropne.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy ale właśnie o to chodzi w legalizacji xD
Żeby można było z pewnego źródła dostać a nie szukać po melinach.
Akcyza na opakowaniu to informacja o spełnieniu norm i przejściu badań ¯\\(ツ)/¯
@MalyDiabel a rząd nie jest grupą przestępczą?
Sam nie jestem za legalizacja, ale jak już by była legalna, to wg mnie powinna być produkcja pod okiem rządu, różne rodzaje z różna zawartością THC. I lepiej z takiej normalnej plantacji brać, niż od jakiegoś szemranego dilera.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy czyli jednak lepiej żeby rząd miał nad tym kontrolę niż żeby zarabiały grupy przestępcze?
@mevi bezpośrednio nie ma nawet euraska, ale pośrednio już tak. Lepiej żeby rząd przeznaczał zyski ze uprawy i sprzedaży zioła na np walkę z narkomanią, niż kasa by miała lądować w kieszeni jakiegoś handlarza.
Alkohol.
Bibliografia, jaki nick autora bardzo wymowne.
Nie można porównywać skutków społecznych czegoś co jest dostępne wszędzie z czym co jest nielegalne.
Pije ponad 50%, a jara z 7%...
a sprawdzili połączenie marihuany z jedzeniem czekolady albo czegoś słodkiego.
Ja zawsze jak się spalę to potem jem różne słodkie świństwa jak dziki, kiedy normalnie w ogóle ich nie jem.
@manstain 4x częściej
https://www.medicalnewstoday.com/articles/cannabis-users-may-have-a-heightened-risk-of-diabetes-why
Type 2 diabetes: Cannabis use linked to 4 times higher riskPeople who use cannabis are four times more likely to develop type 2 diabetes than people who do not use it, a new study has found.Medicalnewstoday@AureliaNova TO wiadomo ale na zasadzie, że jaracze np. cześciej chorują na cukrzyczę czy coś , bo trawa +czekolada= cukrzyca albo otyłość, jakoś tak.
@manstain tak - THC zaburza poczucie głodu. Ale to wie każdy, nawet bez badań, więc nikogo to nie interesowało. Za to co ważniejsze dla przeciętnego człowieka było to, że potwierdzono w badaniach obniżanie IQ przez palenie. I generowanie zaburzeń psychicznych.
Wszystko dla ludzi, tylko z umiarem.
@AureliaNova Mam nadzieję że te kilkaset tysięcy ludzi, jak to ująłeś, to nie są dane wyssane z palca? W krajach gdzie marihuana jest legalna raczej nie odnotowano wzrostu jej nadużywania, odciążyło to policję, sądy i prokuraturę i zwiększyło przychody z akcyzy. Czy opioidy nie są czasem lekami po prostu? Ciężko nazwać używką rekreacyjną leki.
@mevi bo wielu używek nie da się stosować bezpiecznie w ten sposób. Marihuana akurat jest w tej bezpieczniejszej katergorii i jej legalizacja nie miałaby katastrofalnych skutków - ot kilkaset tysięcy Polaków wycięłoby z normalnego życia i zepchnęło na margines, ale w skali kraju nie miałoby to katastrofalnych skutków. Legalizacja takich opioidów albo współczesnych stymulantów zrobiłaby nam większy syf niż alko.
@DexterFromLab Tak, ale zauważ że jak pojawia się taki temat to dyskusja staje się jak tutaj - rynsztokiem. Jakby nie dało się stosować różnych używek z umiarem, rekreacyjne tylko od razu wyzywanie ludzi od ćpunów czy alkusów.
Wybór jak między kiłą a rzeżączką. Jedno i drugie uzależnia, niszczy psychikę i sprowadza człowieka na dno. Mam i miałem wśród znajomych uzależnionych od marihuany i od alko. Skończyli źle. Kilku już sobie biega po niebieskich manowcach. Szczęśliwy jestem, że nie używam ani jednej ani drugiej substancji.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy no ale Aurelia pisze że medyczne właśnie są negatywnie zweryfikowane, nie sądzę by w aptece podmienili xD
@MalyDiabel Lekarze przepisują z niską zawartością THC, a to, co ludzie palą, to jest zupełnie co innego, więc no.
@AureliaNova jakie szkodliwe społecznie efekty ma marihuana?
I ty chyba nie widziałeś ludzi uzależnionych od alkoholu.
Negatywnie zweryfikowane? Tak, dlatego lekarze dalej ją przepisują, na pewno...
@DirtDiver bo nie widziałeś ludzi uzależnionych od marychy. Jedna i druga substancja może zrujnować życie. A jeżeli jako formę argumentacji za legalizację porównujesz do legalnego alko, to wybrałeś bardzo chujową metodę. Bo mają takie same szkodliwe społecznie efekty.
A co do medycznych zastosowań, to są bardzo ograniczone i większości już negatywnie zweryfikowane. A powtarzane tylko dlatego, że stoi za tym wielomilionowy biznes i dużo klientów.
@WatluszPierwszy generalnie uzależnienia rozpierdalają życie i to nie jest odkrywcze w żaden sposób.
@JackDaniels ale to Watlusz zaczął od argumentu anegdotycznego, @DirtDiver tylko wypunktował tego bezsens
@DirtDiver tylko widzisz, moje porównanie pokazuje bezsens takich przykładów, bo w zasadzie wszystko zależy od człowieka (kierowcy) a twoje sugeruje że trawa to taka, hehe, głupia przyprawa bez żadnego znaczenia 😁
@DirtDiver wiem wiem, gówno widziałem.
Np kolesia jeżdżącego sztaplarką, i wywracającego palety, ale na przerwie trzeba zapalić. Albo innego, który zjarany rozsypał 800 kg ryżu jeżdżąc widlakiem. Albo chłopa, który ma 60 ton na haku z suwnicy, który uderzył w maszynę za miliony.
Jeśli myślisz że jaranie nie ma wpływu na kogoś, to widocznie nie wiesz, jak trawa działa.
@JackDaniels Nie, jak szukasz porównania to bardziej na zasadzie: koledzy którzy walili herę skończy na dnie, a Ci którzy kosztowali majeranku nie mają z dnem problemu (choć wielu miało ze sobą inne problemy).
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Ty chyba nie wiesz jak działa trawa 😂 A daleki jestem od jej gloryfikowania.
@DirtDiver czyli coś na zasadzie - koledzy co mieli BMW E46 to się zawinęli na drzewie, a ci co jeździli Mercami c200 to nadal żyją... 😁
@WatluszPierwszy pracowałem z takimi, co nadużywali trawy, i to była tragedia. Nie mogłeś w niczym zaufać takiej osobie, szczególnie jak jeździła np. widlakiem, czy też używała suwnicy, bo nigdy nie wiesz, co takiemu do głowy przyjdzie.
Ale wiesz, hehe, buszek po robocie, hehe, fajne gastro jest, hehe.
@DirtDiver Ja mam takich, którzy z trawą przeginali w liceum i zatrzymali się umysłowo na etapie licealisty. Do tego stany lękowe itp.
Wszystko zależy od człowieka, bo są i alkoholicy wysokofunkcjonujący i oni są np. prezesami firm i na wakacje latają dwa razy w roku na Bali. Nie zmienia, to faktu, że są uzależnieni.
@WatluszPierwszy Ja też mam kilku takich. Ci od alko skończyli pod sklepem, ci od trawy robią milionowe interesy - choć w tym drugim przypadku nie wiązałbym jednego z drugim😉
@THC-THC po co w ogole takie porownania? To jest wylacznie usprawiedliwianie jednego spierdolenia kosztem drugiego. Cpuny juz od dawna argumentuja swoje cpanie "leczniczym" wplywem marihuany i pod przykrywka hehe lagodzenia objawow lekowych czy innych wymyslow stosuja albo medyczna albo prawdziwa udajac ze to medyczna. Pijanstwo przynajmniej jest jebane na kazdym kroku i nikt od dawna nie probuje wciskac zadnych pozytywnych wplywow picia alkoholu
Komentarz usunięty
@Syster ale ja nie mówię, że tematu nie ma xD po prostu tamten artykuł był stronniczy i ktoś po prostu nastawił się na szkalowanie zioła. Zupełnie jakby to była rozprawka w gimnazjum. Nie obrażam się na naukę, ale bardzo nie lubię, gdy ktoś próbuje za jej pomocą lansować swoje poglądy, a to czasem aż jebie po oczach.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Dobrze, to lecimy dalej:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7027431/
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5094349/
Wybieraj sobie który jest dla ciebie mniej stronniczy.
Dodatkowo udowodniono, że... trawa jest czynnikiem zapalnym dla pewnych grup chorób neurodegeneracjnych.
Tak, to prawda, że stosuje się ją leczniczo np. w przypadku chorób takich jak Alzheimer, ale tak jak w przypadku ciężkich chorób THC może pomóc w leczeniu (bo to i tak już ostateczność), tak i może wywoływać choroby które bez stosowania THC nie ujawniłyby się (albo ujawniły dużo później).
Cannabis effects on brain structure, function, and cognition: considerations for medical uses of cannabis and its derivativesCannabis is the most widely used illicit substance worldwide, and legalization for recreational and medical purposes has substantially increased its availability and use in the United States. Decades of research have suggested that recreational ...PubMed Central (PMC)@Syster artykuł jest tak stronniczy, że mi głupio byłoby się pod czymś takim podpisać nazwiskiem. Sam tytuł: "rekreacyjne używanie", gdzie autorzy nie definiują tego określenia.
@Syster Dowody anegdotyczne nie są merytoryczne, twoi znajomi to nie jest reprezentatywna grupa. Kawę też będziesz demonizował? Jest narkotykiem w końcu.
@mevi Obydwie substancje są złe, ale marihuana zdecydowanie gorsza, bo jej skutków nie widać od razu. I widzę to po swoich znajomych co palą bardzo rekreacyjnie, raz na dwa tygodnie od lat.
Sorry, deal with it, demonizowanie narkotyków jest słuszne.
https://journals.viamedica.pl/psychiatria/article/download/57342/44734
Wszystko jest dla ludzi.Chyba większość „substancji” używanych w nadmiarze i bez opamiętania jest szkodliwe dla człowieka.
@Pirazy słowo daje, że jeszcze nigdy nie spotkałem nikogo, kto mówiłby, że pali marihuane w celach zdrowotnych, gdy ewidentnie się odurza xD. serio. znam wielu ludzi jarających i znam też takich, którzy biorą jakieś małe dawki w celach medycznych. w moim otoczeniu te grupy się nie mieszają.
załatwianie recept bez związku. to kraj jest zjebany, że trzeba je kołować na lewo, bo inaczej dostępny jest tylko syf z ulicy i dotowanie grup przestępczych.
Pijanstwo przynajmniej jest jebane na kazdym kroku i nikt od dawna nie probuje wciskac zadnych pozytywnych wplywow picia alkoholu
przecież w Polsce jest właśnie odwrotnie i masz dzbanów typu mentzen z ktesami typu: hehe piwo to nie alkohol. marihuana jest demonizowana, część ludzi dalej telepie na myśl o tym, że rekreacyjny użytek miałby być dozwolony. idiotyczne argumenty w stylu "marihuana to narkotyk", zupełnie jakby alkohol nim nie był.
i żeby nie było. sam nie jaram. totalnie nie mój klimat. lubię za to piwo. po prostu śmieszy mnie demonizowanie marihuany i usprawiedliwianie alkoholu.
@Pirazy Może porównanie takie jest stworzone po to żeby ludzie w końcu przestali tak demonizować marihuanę i uświadomić ich czym to w ogóle jest, jakie są jej skutki? Debata publiczna na ten temat, mam wrażenie, jest strasznie upośledzona i bogata w same skrajności tak jak w twoim komentarzu. Wszystko jest dla ludzi tylko trzeba korzystać z umiarem, a fakt jest taki że trawa jest dużo mniej szkodliwa zarówno dla jednostki jak i społecznie. Marihuana, czy ci się to podoba czy nie, ma właściwości również lecznicze i łagodzące przeróżne objawy, a jako używka rekreacyjna też jest zdecydowanie lepszym wyborem niż alkohol. Nie nazywałbym też ludzi ćpunami tylko dlatego że w tym kraju jak chcesz mieć marihuanę z legalnego źródła, o sprawdzonym składzie, bezpieczną, to musisz kombinować.
@Pirazy ja odbieram takie porównania jako zamówione, żeby była podkładka przy kolejnej dyskusji o legalizacji marihuany: "no bo przecież i tak zdrowsza niż alkohol, a ten jest legalny" :grinning:
Ludzie ogólnie są głupi bo muszą się odurzać jakimiś substancjami. To tak jakby przed skokiem do płytkiej wody się zastanawiać czy skoczyć na główkę i skręcić kark, czy może na nogi i je połamać (i może jeszcze kręgosłup). W ogóle k⁎⁎wa nie skakać!
No dobra, wiem, tu chodzi ogólnie o koszty społeczne, ale takie artykuły wnoszą tylko tyle, że ci co jarają maryśkę usprawiedliwiają jej używanie tym, że i tak jest przecież zdrowsza niż alkohol.
@matips czyli to co pisałem trochę niżej - taka podkładka pod legalizację kolejnego szajsu. Mamy już przecież alko to zalegalizujmy wszystko co jest mniej lub tak samo szkodliwe, nich każdy ma swobodny wybór czym ma się otumanić. Jak mu np. wódeczka nie smakuje to znajdzie sobie coś "smaczniejszego" 🙂
że ci co jarają maryśkę usprawiedliwiają jej używanie tym, że i tak jest przecież zdrowsza niż alkohol.
@JackDaniels: Pewnie znajdziesz takie przykłady, ale to zbytnia generalizacja. Moim zdaniem teksty takie jak wpis który komentujemy ma na celu walkę o prawa użytkowników marihuany. Nawet jeśli nie zależy im na zrównaniu praw (coffeshop na każdym rogu tak jak alko jest na każdym rogu), to chcą nie być prześladowani i kryminalizowani. To głównie jest powód pisania o mniejszej lub porównywalnej szkodliwości społecznej marihuany od alkoholu.
@Sensination a ciebie co ugryzło? Pisz co cię boli normalnie a nie jakieś osobiste wycieczki, bo poczułem się jak bym był na wykopie 😆
@JackDaniels , gówno wiesz o życiu dzieciaku i nie masz najmniejszego pojęcia dlaczego ludzie używają narkotyki.
Stany lekowe moga byc rowniez potegowane przez marichuane :)