Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje
npnptcnTytan
43piorunówMam naprawdę szczerą nadzieję, że Ukraińcy cały czas robią porządną nadwyżkę dronów, na jakiś dzień, może weekend, całkowitego rozpierdzielu. Że z każdej obecnej salwy odkładają 10% które mogłoby lecieć, ale czeka na "wielki dzień".
Że jednego dnia wyleci nie 300, nie 800, nawet nie 1500 dronów, ale powiedzmy 10 czy nawet 20 tysięcy. Tak, iż po pierwszej salwie już żadne oplki nie będą miały amunicji i na kolejne będą sobie tylko bezradnie patrzeć, strzelając z kałachów. Że polecą wszędzie, we wszystkich kierunkach i żadne podrywanie samolotów nie wystarczy.
Marzy mi się taki dzień, albo taki właśnie weekend, w którym cały kraj spowije się dymem i nie będzie ruska poza kamczatką, który choćby na horyzoncie dymu nie zobaczy.
A do tej pory sprawdzali moje fantazje i ostatnie ataki na magazyny są tym o czym myślałem całkiem niedawno. Jak spadła skuteczność ataków na rafinerie, bo jednak obstawili je bardziej. Zmienić cel, zmienić cel na niewojskowy, ale wytłumaczalny i jak googlowałem, co by to mogło być, wildberries samo wpadło pod nóż 😉 Dwa tygodnie później walą w to.
Więc liczę, że i tym razem moja fantazja się spełni i że myślimy podobnie. Jeśli ten dzień nastąpi, to w moim domu będzie to święto naro... domowe xd
Komentarze (24)
@npnptcn Po pierwsze - taka operacja nie jest do utrzymania w tajemnicy.
Po drugie - każdy dzień, kiedy takie drony czekają, jest dniem, kiedy dron przeciwnika może je zniszczyć w magazynie.
Po trzecie - każdy dzień, kiedy taki dron zalega w magazynie, jest dniem, kiedy jego cel po stronie przeciwnika pełni swoją funkcję, napędza gospodarkę przeciwnika, albo wręcz pomaga w misjach bojowych na terenie Ukrainy (np. dostarczając paliwo).
Jakaś tam elastyczność jest, i mogą pewnie mogą ogarnąć intensyfikację w skali paru dni, ale długoterminowo, to nie ma sensu. Istotniejsze jest, aby przeciwnik nie miał wytchnienia. A aby przeładować OPL, wystarczy skoncentrować dzienną "dawkę" dronów na małym obszarze - i Ukraińcy już to robią.
@LondoMollari od takiej narracji to oni zaczęli tą wojnę. po pięciu latach to nikt w to już pewnie dawno nie wierzy, nawet w rosji.
@voy.Wu Jakkolwiek to śmiesznie nie brzmi, Europa zachodnia jest zmęczona wojną, co widać po tym, że partie z "antywojenną" (tj. proruską) narracją zyskują poparcie. Obawiam się, że cokolwiek Ukraińcy nie zrobią, wraz z najbliższymi wyborami parlamentarnymi w Niemczech, czy Polsce albo wyborami prezydenckimi we Francji, wsparcie będzie topnieć.
A co do efektu na ruskich - nie jestem pewien, czy zmasowany atak nie zadziała w złą stronę - pozwalając Putinowi budować narrację w stylu "całe NATO nas atakuje, więc wpieriod za rodinu". Nie wiem - w sumie zakładam, że wywiad i sztab ukraiński mają lepszy wgląd w to jak ruscy homo-sovieticus zareagują, niż ja.
Bo na ten moment to ruscy wydają się działać jak dzieci we mgle, jakby nie widzieli już celów wojskowych, tylko cywilne, infrastrukturalne i energetyczne.
@npnptcn Bo ja wiem... zależy. Pamiętaj, że docierają do nas nie wszystkie informacje, i nie jest aż tak różowo jak nam się wydaje. W kwietniu i maju Ukraińcy byli na plus z terytorium, ale w czerwcu to wyhamowało, a w lipcu prawdopodobnie kacapy będą na plus. Dodatkowo niestety Odessa jest pod intensywnym ostrzałem rakietowo-dronowym, co spowodowało, że wiele firm transportowych wycofało się z korzystania z tego portu.
Akcje przeciwko ruskiej logistyce są dobre, ale obstawiam, że Ukraińcy działają na maksymalnych obrotach, i poza rezerwami na czarną godzinę, raczej im nic nie zbywa. Wygląda na to, że konflikt między Syrskim a Fedorowem właśnie wynikał z tego, że Fedorow chciał pakować więcej środków w ofensywę dronową, a Syrski w pozyskanie większych sił na ustabilizowanie frontu na północy.
@npnptcn taka operacja spiderweb 2 podniosłaby bardzo morale.
@LondoMollari masz rację zupełną, ale w skrócie: jest też efekt propagandowy.
poza ruską opl czasem warto przebić się przez gąszcz newsów za granicą. nawet w Polsce ta wojna już tak spowszedniała, że jak jest news o Ukrainie to Wołyń/nawrocki/zełeński. czasami mam wrażenie że ruscy osiągnęli swój cel propagandowy, gdzie w Europie ludzie słysząc o ataku rakietami balistycznymi na Kijów pomyślą dzień jak co dzień, normalne na wojnie, mogliby to już skończyć, za długo ta wojna. a później dostają salwę newsów jak to prezydenci obu krajów obrzucają się gównem.
a chociażby tydzień temu ruscy przeprowadzili najwiękjszy atak rakietowy na Kijów od początku wojny, to co tam się działo to był koszmar niespotykany od czasów II wojny światowej.
taki atak o którym pisze @npnptcn mógłby sprawić że ludzie na zachodzie zobaczyliby że można i jeden z drugim by pomyślał że jak Ukraińcy dają radę coś takiego zrobić, to może warto ich wspierać jednak, chociażby dla samej satysfakcji patrzenia jak ruscy płaczą.
@LondoMollari są to sensowne argumenty i trudno się z nimi kłócić.
Aczkolwiek wojna trwa już kilka lat. Ukraińcy jednak mimo wszystko produkują sprzęt w horrendalnych liczbach i jakoś udaje im się obronić fabryki przed niszczeniem. Podobnie magazyny. Oczywiście zapewne mniejsze, ale jednak. Bo na ten moment to ruscy wydają się działać jak dzieci we mgle, jakby nie widzieli już celów wojskowych, tylko cywilne, infrastrukturalne i energetyczne.
Śmiem twierdzić, że byłoby to głupie na początku wojny, ale w obecnej jej fazie, po tylu latach - całkiem możliwe że są w stanie sobie z tym poradzić. Skoro ruscy nie są w stanie w żaden sposób zatrzymywać produkcji i rozwoju dronów, to nie wierzę, że nagle skutecznie zaatakowaliby ukryte magazyny. Zwłaszcza, że fabryka może być nawet bardziej soczystym celem.
Czym większa koncentracja tym większa szansa, że wykryją wcześniej. I albo sami rozdupczą albo przynajmniej będą lepiej przygotowani.
Oni wiedzą jak rozdupczać ruskie gówno, im zostawmy planowanie.
@Ragnarokk to też jest argument. Niemniej sądzę, że gdyby użycie atomówki w ogóle wchodziło w grę, to prędzej tego putinka ktoś odjebie niż na to pozwoli. To już nie byłaby wojna z Ukrainą, to byłaby faktyczna wojna światowa, do której dołączyłyby państwa również mające atomówki. Tutaj mówilibyśmy prędzej o rewolucji wewnątrz rosji, niż realnej wojnie światowej. Orki są na to za słabe i prędzej uwierzę, że mogą w akcie desperacji wysadzić jakąś bombę w lasach, żeby nikt nie zginął, że niby nie doleciała, aby ratować albo reżim, albo oligarchów, którzy już putlerka pod ścianą dali.
To nie związek radziecki, to chwiejący się w posadach gównospadkobierca, który myśli, że ma takie samo znaczenie. Nie ma. Prędzej widze tutaj jakąś "przykrą śmierć wodza, no wylew niestety, ogłaszamy żałobę, wstrzymujemy działania wojenne". I kolejne posputinowskie curwy wchodzą, udając że są nowym rozdaniem, żeby ratować własne dupy.
@npnptcn No ale tego wymarzonego kaboom nie zrobisz dronami krótkiego zasięgu.
Plus myślę że jednak jest kwestia tego, że ruscy mają atomówki. Nikt nie zacznie 3 wojny bo mu w poniedziałek i środe rozjebali 3 magazyny. Ale jakby 200 celów na raz? Gotowanie żaby.
@Ragnarokk Zgadzam się z robą i @Kronos - aczkolwiek pragnę zauważyć, że Ukraińcy posiadają obecnie tyle dronów frontowych krótkiego zasięgu, że są w stanie uruchamiać eksport, by finansować inne potrzeby wojskowe. Osiągnęli taką produkcję i takie stany, iż jak sami mówią - przy liczbie operatorów mają zapas na rok pełnej agresywnej walki frontowej.
Jakoś tych magazynów i tych dronów im nie niszczą. A mówimy o dziesiątkach tysięcy jak nie setkach, skoro już zaczeli sprzedawać.
Więc zapewne i te shahedowe kosiarki mogą ukryć.
To nie jest dobry pomysł, po kilku tygodniach zbierania na miejsce składowania przyleciałyby ruskie balistyki. Już kilka razy się tak przejechali, ostatnio jakieś targi militarne, wcześniej skład amunicji pod Kijowem czy uroczystość wręczania medali.
@GazelkaFarelka nawet bez przypału można byłoby to robić. Kupiliśmy od Ukrainy drony, są u nas. A potem sprzedaliśmy, bo niepotrzebne, a oni akurat strzelają. Typowo ruski sposób, ale tak działają wszyscy. Ba, tak działali ruscy z niemcami przed IIwś, jak ci mieli ograniczenia w produkcji przez traktaty 😉 Składali u ruskich i u ruskich ćwiczyli.
@npnptcn w sumie, co mają jeździć na pusto
@GazelkaFarelka można u mnie na chacie. Swoją drogą ciekawe, czy części nie ma gdzieś na naszym terytorium 😉 Ręki bym nie dał, ale sądzę, że mogą być. Bo o ile na początku wojny transporty jeździły w jedną stronę, tak obecnie ruch wygląda na bardziej wyrównany. Niby po odbiory sprzętu z lotnisk, ale z jakiegoś powodu też jadą w obstawach i zasłonięte
@Kronos nikt nie każe im składować w jednym miejscu
Z jednej strony fajnie. Z drugiej wydaje się że mocno Cię to podnieca.
@pizzzamonter @Heheszki proste, ze stoi
@Heheszki mi też dygnął
@npnptcn Nie wiem czy na razie mogę sobie pozwolić na taką falę, mimo wszystko chyba lepsze jest nękanie co chwilę małymi grupami dronów.
@bori sądzę, że największą wartością będzie sam fakt, że "mogą". Bo znowu trzeba będzie obstawiać coraz dalsze obiekty i się te resztki obrony przeciwpowietrznej do reszty rozmyją po tym wielkim gównokraju. Wystarczy kilka ataków na rubieże i będzie sraka, a to znowu osłabia obronę europejskiej części przede wszystkim, a co za tym też idzie uralskiej.
Nie sądzę, żeby wysyłali dużo dronów w te dalekie strony, wystarczy parę razy i pozostawić możliwość. Zaczniecie bronić tu, to my jebniemy tam xd
@npnptcn Lepiej walić w Ural, tam jest więcej wartościowych obiektów
@bori nawet i 10k, się kurwa na kamczatce zdziwią xd
@npnptcn Zapowiadają drony o zasięgu 5000 km, czekam z niecierpliwością i bacznie obserwuję ofensywę powietrzną.
@bori Jednostki dronowe są jedynymi w ich armii, gdzie działa się nowocześnie. Są nieco wyjęte i stworzone od zera, więc i zasoby ludzkie to nie stare cepy, które całą karierę zrobiły na pierdoleniu o zaletach czołgów, ale dużo młodych ludzi. Ludzi, którym też zależy, aby to było skuteczne, by nie musieli iść do okopu.
A produkcja dronów u Ukraińców już teraz jest horrendalna. Drony krótkiego zasięgu już mają nawet w nadmiarze, dlatego strefa frontowa się wydłużyła, bo są w stanie zasypywać nimi ruskich jak tylko pójdą do ofensywy.
Dlatego ten rodzaj chcą już nawet sprzedawać, bo jest ich za dużo. Więcej niż operatorów zdolnych to obsługiwać.
Ale drony które latają nad rosją to nie są te drony z kamerkami. To są takie same kosiarki jak shahedy. Ustawiasz cel i se leci. Dlatego sporo nie dolatuje. Jako że nasycili się frontowo, to pewnie zaczną, albo już zaczęli te pierdziawki produkować masowo.