Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Enzo w Nieruchomości

Fanatyk

w Nieruchomości

6piorunów

Mam wystawione na sprzedaż mieszkanie. Większość zainteresowanych chciałoby kupić na kredyt. Ja z umową przedwstępną preferuję zadatek żeby ktoś mi nie blokował czasu a potem się np. rozmyślił. Kupujący obawiają się że zadatek przepadnie jeśli bank nie przyzna kredytu.

Czy ktoś z Was miał doczynienia z zadatkiem na mieszkanie z zapisem że zadatek jest zwrotny tylko w przypadku odmowy kredytowej potwierdzony oświadczeniem banku?

Komentarze (27)

Fenomen0piorunów

@Enzo ja zrobiłem sobie zapis, że zwracają mi zadatek jeżeli 3 banki mi odmówią w ciągu chyba pół roku. Oni byli pewni że ja na poważnie, a ja byłem pewny że nie ryzykuje. Papier wszystko przyjmie.

Gruba ryba0piorunów

Skoro chcesz klauzule wyłączeniowe robić, to daj zapis w umowie że to jest zaliczka ale zwrotna tylko w przypadku odmowy kredytu/niezawarcia umowy. W razie gdyby umowa sprzedaży nie doszła do skutku z twojej winy nie będziesz oddawał dwukrotności zadatku.

Gruba ryba1piorunów

@wonsz Spoko, po prostu bym olał i kupił co innego, tego kwiatu jest pół światu. Jak mi sprzedający zasugeruje cokolwiek o ułatwieniu sobie wycofania się z umowy, to uścisnę rękę i życzę miłego dalszego sprzedawania (bo raczej nie sprzedania).

Gruba ryba0piorunów

@Shagwest zadatek jest z definicji zwrotny w dwukrotności, ale nie o to chodzi. OP próbuje pójść kupującemu na rękę żeby mu hajs z nie jego winy nie przepadł, a ty przychodzisz i mówisz że jeszcze chcesz dwukrotność bo koszty. Jak tak to nie płacz że ci bank kredo nie dał, zadatek przepada.

Gruba ryba1piorunów

@wonsz Ja jako kupujący nie podpisałbym umowy z zadatkiem, który nie będzie zwrotny w dwukrotności, gdy sprzedający się rozmyśli. Zapaliłaby mi się lampka. Samo złożenie wniosku kredytowego to koszt, bo muszę zapłacić za wizytę rzeczoznawcy.

Gruba ryba1piorunów

@Enzo po co zadatek jak możesz zaliczkę? Zadatek jest zwrotny jedynie przy umówieniu się na daną usługę

Gruba ryba2piorunów

@Shagwest to co wyżej napisałeś ma sens odnośnie tego „tipa”. Ja nie wyobrażam sobie czegoś takiego, że masz dostać i elo, bo zarobiłem na tobie.

Inna sprawa, że niektórzy myślą że bank daje kredyt hipoteczny na ogłoszenie ( ͡~ ͜ʖ ͡°) i napewno wiesz, że dostaniesz

Gruba ryba3piorunów

@Tomoe Ale zaliczka w tego typu transakcji nie ma w ogóle sensu, bo nie zabezpiecza żadnej ze stron przed niczym, skoro obie strony w dowolnym momencie mogą się wycofać bez kosztów po swojej stronie. To po co w ogóle brać zaliczkę.

Zadatek powoduje, że strona zrywająca umowę jest w plecy konkretny hajs, a to co chce zrobić op, to z dobrej woli odpuścić kupującemu straty, gdy sprawy potoczą się nie po jego myśli nie z jego winy. Zadatek to przecież standard w tych umowach.

Gruba ryba1piorunów

@Gustawff ogarniam. Tylko jest coś takiego jak zaliczka. Jak ktoś kredytu niedostanie na mieszkanie to zadatek przepada dla sprzedającego.

Jakbym usłyszał, że ktoś chce zadatek na mieszkanie, które chce kupić a nie wiem czy dostanę kredyt to bym podziękował za spędzony czas

Fanatyk1piorunów

@Tomoe Dokładnie tak, zadatek daje obu stronom pewność że poważnie podchodzą do umowy a to że banki dziwnie i opieszale działają to inna historia.

Gruba ryba1piorunów

@Enzo czyli zabierasz komuś kasę by ktoś kupił by mieć pewność, że kupi. Starałem się prawie pół roku o kredyt na dom, bo nam bank nie chciał dać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

@Tomoe Bo chce mieć pewność że kupujący nie zmieni zdania. Jak wezmę zaliczkę, będę innym odmawiał sprzedaży a na koniec może się okazać że ktoś jednak nie kupuje bo coś tam, zaliczkę muszę wtedy oddać i tracę czas

Gruba ryba2piorunów

A nie da się wcześniej dowiedzieć w banku czy dadzą kredyt?

Gruba ryba3piorunów

@Gustawff Tak bywa, ale to raczej przypadki, gdy nie korzystasz z doradcy kredytowego lub jest on niekompetentny i kompletnie przestrzeli z Twoją zdolnością. No i bank jeszcze wycenia mieszkanie i może uznać, że nie jest warte swojej ceny, więc może zaoferować mniejszą kwotę niż wnioskowana.

A w ogóle z tym jest komedia. mBank mi właśnie tak zaniżył wartość. Kupowałem mieszkanie za 750, miałem 180 wkładu własnego. 24%, niemało, tak w sam raz. Oni stwierdzili, że mieszkanie jest warte jakieś 540 i są skłonni pożyczyć mi 500. I według nich oznaczało to, że mam 40 wkładu własnego. Czyli poniżej 10%, więc jeszcze dowalili mi za to większe oprocentowanie :grinning:

PKO dało mi z pocałowaniem ręki taki kredyt, jaki chciałem. Dwa razy taniej niż by wyszło w mBanku :grinning:

Gruba ryba5piorunów

@Shagwest posrane. Latam, tracę czas, zawracam dupę sprzedającym, a potem się okazuje że to wszystko na marne bo kredytu nie dostanę? Przecież to system bez sensu :face_with_raised_eyebrow:

Gruba ryba5piorunów

@Gustawff Bez złożenia wniosku kredytowego, do którego potrzebna jest umowa przedwstępna, cała machina nie ruszy i niczego się nie dowiesz.

Gruba ryba7piorunów

@Enzo Jak kupowałem mieszkanie, to znajomy fliper sprzedał mi patent (choć już po fakcie), bym dogadał się ze sprzedającymi na zawarcie odpowiedniej klauzuli w umowie przedwstępnej - jak dostanę odmowę kredytu z trzech banków, to wraca do mnie cały zadatek. Mówił, że stosują to za każdym razem i obie strony czują się zabezpieczone i ze świadomością, że nikt nikogo wyruchać tu nie chce.

Fanatyk1piorunów

Idź do notariusza i spytaj czy jest to dozwolona klauzula w umowie, jak tak to podpisujesz u notariusza i po problemie