
Wpis użytkownika 4pietrowydrapaczchmur w Wiadomości Świat
4pietrowydrapaczchmurAutorytet
146piorunówMatka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sieci. Teraz będzie tłumaczyć się w sądzie.
Wyobraź sobie: wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce przy oknie – dokładnie to, które wcześniej wybrałeś i za które dopłaciłeś.
Kilka minut później podchodzi do ciebie matka z płaczącym dzieckiem na rękach i żąda, abyś oddał swój fotel maluchowi.
Już masz się zgodzić, bo wychowano cię w duchu uprzejmości i troski o innych. Ale wtedy pojawia się wątpliwość: „Dlaczego mam rezygnować z czegoś, za co zapłaciłem i na co czekałem, tylko dlatego, że ktoś inny ma taką zachciankę? Czy naprawdę muszę ustąpić?”
Taka historia spotkała Jennifer Castro, 29-letnią pasażerkę lotu w Brazylii. Kobieta odpowiedziała zareagowała spokojnie i odpowiedziała: "Przykro mi, wolę zostać na swoim miejscu".
Nie krzyczała, nie obrażała, nie traciła panowania nad sobą. Mimo to matka zaczęła ją nagrywać, oskarżając o brak empatii:
„Nagrywam cię, bo to niewiarygodne, że w tych czasach potrafisz być obojętna na płacz dziecka”.
Nagranie szybko obiegło sieć, a internauci podzielili się na dwa obozy. Jeden uważa, że matka może domagać się, czego tylko chce, bo w końcu nie chodzi o nią, a o dziecko.
Druga strona uważa, że kobieta podjęła dobrą decyzję. Zapłaciła za miejsce, więc nie ma obowiązku się przesiadać, bo tego domaga się obca osoba.
Mimo wszystko na Jennifer i tak spadła gigantyczna krytyka ze strony innych matek. Postanowiła więc działać prawnie. Wniosła pozew o zniesławienie i szkody moralne przeciwko kobiecie, która ją nagrywała, a także pozwała linie lotnicze. Firma odpowie za zachowanie swojego personelu.
Pracownicy zamiast uspokoić prowokując kobietę, naciskali na Jennifer, by ta ustąpiła miejsca.
Jak podkreśla, nie chodzi o zemstę. Chce przede wszystkim, aby w przyszłości nie dochodziło więcej do podobnych sytuacji. Bez żadnego powodu stała się obiektem hejterskich ataków ze strony osób, których nawet nie zna i nie uczestniczyły w tym zajściu.
Sprawa Jennifer Castro, krytykowanej za to, że nie oddała miejsca w samolocie płaczącemu dziecku, wykracza poza debatę o dobru i złu.
On sprawia, że myślemy o mocy mówienia "nie". " W świecie, w którym presja zewnętrzna i wewnętrzna popycha nas do ulegania a bycie wiernym swoim wyborom jest aktem odwagi.
Komentarze (70)
@4pietrowydrapaczchmur współczuję ojcu dziecka. On będzie miał ten problem wiele lat, a pasażerka po tygodniu zapomni o sprawie
@4pietrowydrapaczchmur do tej pory na 100+ lotów zdarzyła mi się sytuacja 2x, kiedy ktoś mi truł d⁎⁎ę o zamianę miejsca z niekorzyścią dla mnie. Generalnie mam wyjebane na to gdzie siedzę, bo to dla mnie tylko środek lokomocji, ale bardzo nie lubię jak ktoś swoim niezorganizowaniem mi przeszkadza. W obu przypadkach użyłem tego samego argumentu - jak się rozbijemy moja żona dostanie pani zwłoki do opłakiwania, a tego bym jej nie życzył. Dziwnie szybko to rozwiązywało problem 😉
W dupach się poprzewracało. Z liścia powinna dostać od obsługi i mele na ryj. Jak ja gardzę takimi ludźmi.
Szkoda kobiety. Cały samolot ludzi, każdy mógł się zamienić. Awanturnica wybrała osobę która pewnie wydawała się najspokojniejsza i ją sobie upatrzyła na ofiarę. Trochę taka mentalności szkolnego łobuza.
Zgodziłbym się pod warunkiem ze madka odda za cały bilet, wtedy mogę się przesiąść. Hajs na stół i nara.
Lata temu miałem podobną sytuację w autobusie. Madka oczekiwała, że się przesiądę żeby dziecko mogło siedzieć przy oknie, pomimo że było sporo innych wolnych miejsc i mogliby siedzieć np. naprzeciw siebie. I oczywiście przez całą drogę musiała głośno komentować odmowę. 😉
Na tylko dwa obozy? Niesamowite, ktoś policzył te obozy?
Jestem z nią całym serduszkiem. A hejterzy martwiący się dobrem dziecka, niech mi najpierw powiedzą czyim dobrem kierowała się matka, skoro wybrała dziecku takie miejsce, które nie było dla niego dobre?
Mafka mogła poprosić kogoś innego, jest wiele miejsc przynolnach w samolocie zamiast nagrywać i robić inbę na pół internetu.
Ale nie, roszczenie madki "bo gówniak" nie zostało zaspokojone to trzeba się było prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić.
Mam nadzieję, że nagrywana wygra proces.
Ja tego trochę nie rozumiem. 2 baby chciały to samo miejsce - jedna w c⁎⁎j roszczeniowa, druga mocno asertywna. Oczywiste że w takiej sytuacji wybuchł konflikt. Codziennie na podobnym tle wybuchają ich tysiące na całym globie. Co więc się tam takiego odjebalo że dyskutujemy na polskim, niszowym portalu o sprzeczce o miejsce w brazylijskim samolocie? :face_with_raised_eyebrow:
@4pietrowydrapaczchmur tak zacząłeś wpis, że myślałem że to twoja matka :smiley:
Madki z dziećmi powinny lecieć w przyczepie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Doplacila za miejsce przy oknie mowisz? XD
Argument: w razie katastrofy, lepiej aby moje zwłoki były na swoim miejscu, za które zapłaciłem.
Bezpieczeństwo i ewakuacja
Każdy pasażer ma przypisane miejsce, które jest uwzględnione w planie ewakuacji i w kontroli pokładu.
Załoga musi wiedzieć:
kto gdzie siedzi,
ile osób jest w każdym rzędzie,
kto zajmuje miejsca przy wyjściach awaryjnych (bo te miejsca mają specjalne wymagania bezpieczeństwa – np. pasażer musi być w stanie fizycznie pomóc w ew
akuacji).
@bartek555 z mojego doświadczenia wynika że w Europie z reguły na ewentualne przesiadki zezwalają dopiero po starcie. Ma to jakieś teoretyczne uzasadnienie bo przed startem piloci na podstawie informacji o położeniu środka ciężkości ustawiają trym statecznika. Nie sądzę aby migracje paxów z szacowana waga na podstawie daty urodzenia mają duzy wpływ na jego położenie - pewnie inny w pełnym samolocie a inny w zapełnionym do połowy. Ale biorąc pod uwagę katastrofy takie jak UTA 141 to branża lotnicza woli dmuchac na zimne.
@bartek555 nigdzie nie napisałem że ludzie się nie przesiadają. A nawet się z tobą zgodziłem że to po części martwy przepis. Ale poszedłeś w takie absurdy że stwierdziłem iż szkoda mojej energii skoro i tak do ciebie nic nie trafi.
@RACO ja nie bredze, ja mowie o faktach, ktore poparlo juz kilka osob. Jesli ty uwazasz, ze ludzie sie nie przesiadaja to znaczy, ze w dupie byles
@bartek555 tak jak ty bredzę
@RACO ty to na biezaco wymyslasz? XD
@utede jakmmasz dziurawe skarpety to nie musisz.
@RACO pachnie ściemą. Mężczyźni w 90% nie ściągają butów, poza tym na security nie sprawdzają Twoje tożsamości :)
@MalyDiabel na wielu lotniskach są maty pod dywanem przy przejściu przez bramki gdy ściągasz buty.
Miejsca przy wyjściach awaryjnych.
Te fotele mogą zajmować wyłącznie pasażerowie spełniający określone kryteria (wiek, sprawność fizyczna, brak ograniczeń ruchowych, znajomość języka angielskiego lub poleceń załogi).
Tak, szczególnie to sprawdzają jak kupuje się bilety przez internet, albo system sam je przydziela nie mając informacji o pasażerach.
Co do rozplanowania masy pasażerów to nigdy mnie nie ważyli przed wejściem do samolotu czy też przy przydzielaniu miejsc. No chyba że nie wiem o jakiejś kontroli to proszę o wyprowadzenie z błędu.
Komentarz usunięty przez moderatora
Jak można być obojętnym na płacz czyjegoś dziecka? Przecież to jest tak niesamowicie wkurwiające, że nie da się być obojętnymi :slightly_smiling_face:
@JackDaniels @Konto_serwisowe niestety muszą być douszne żeby mi pod ochronniki słuchu wchodziły.
Przy huku warsztatu żadne anc nie da rady, nawet głośności w słuchawkach zwyczajnie brakuje.
@AdelbertVonBimberstein Dlatego ich nie mam. Wrzuciłbym do piwnicy czy coś i potem człowiek miałby sprawę karną, a w najgorszym razie moralniaka.
@Gustawff Sony WH-1000XM3 wg mnie dają radę. Fakt że duże, ale ja zawsze wolałem takie zamknięte konstrukcje od tych małych gówienek wsadzanych w uszy 🙂
@Konto_serwisowe też poproszę bo jednak do tej pory to przepuszczają, nie nadążają ...
@Konto_serwisowe polecasz jakieś które faktycznie taki wrzask wygłuszają?
@Gustawff Słuchawki z ANC i możesz delektować się wizualnymi aspektami cierpienia bombelka, bez efektów dźwiękowych.
@AdelbertVonBimberstein jak własne wkurwiają innych? Pewnie tak samo jak cudze kogoś :man-shrugging:
@Gustawff a wiesz jak własne wkurwiają?!
@4pietrowydrapaczchmur #teamdrugastrona A tak na poważnie to serio- skoro wybrałeś sobie wolne miejsce w uczciwy, zatwierdzony przez system sposób, opłaciłeś je, usiadłeś na nim po wejściu do samolotu, system nie wygenerował konfliktu przydzielając przez błąd to miejsce również komuś innemu, usiadłeś kiedy nawet nikt z partyzanta go nie zajął... to czemu masz ustępować? Bo... co? Bo jakiś rozpuszczony bachor się drze? To niech mamuśka się nim zajmie i go wychowa, a nie zwala odpowiedzialność swojego wyjebizmu wychowawczego na otoczenie oczekując, że wszyscy jej się rzucą do nóg prosząc o ten niesamowity przywilej zajęcia się gówniakiem. Sorry- to ona tu jest problemem, nikt jej w tym samolocie nie kazał być i wszyscy w samolocie sobie bez niej poradzą. Dokładnie to samo jest w pociągach z rezerwacją, jak ktoś cię podsiądzie i bezczelnie wali, że nie ustąpi, bo jemu się tu podoba i gówno go interesuje, że masz to miejsce wyznaczone. I pi⁎⁎⁎ol się potem z kierownikiem pociągu jak jełopa usunąć, bo on oczekuje, podobnie jak ta mamuśka, że świat się kręci wokół niego.
@LaMo.zord nie w zaparte. Może bym ustąpił gdyby mi oddała dopłatę ale twoje gdybanie z 3 latami jest faktycznie jałowe.
Dzieciak zawsze czegoś chce to normalne. Jesli miałoby to element wychowawczy nie widzę problemu żeby się darł nawet godzinę. Strasznie to widać jak się drze specjalnie po zlosci a kiedy faktycznie
@LaMo.zord ta dyskusje uwazasz za jalowa, bo spotkales kogos o odmiennym zdaniu? Dyskusja polega wlasnie na wymianie odmiennych zdan i dzieki temu dojsciu do jakichs wnioskow. Madka jebnieta - to nie podlega zadnej dyskusji. Ja natomiast zwracam uwage na przyczyny spoleczne takich zachowan. Ty jestes "uprzejmy" jak piszesz i bys ustapil. A ja powiem, ze uprzejmosc tu nie ma nic do rzeczy, bo ta pasazerka, ktora odmowila tez chyba byla uprzejma, z tego co pamietam. Tylko, ze byla rowniez asertywna i obstala przy swoim. I ja ja w tym popieram calym sercem
@Pirazy na które nie znamy i zapewne nigdy nie poznamy odpowiedzi.
Pomimo to DLA MNIE to akurat bez znaczenia. Że matka jest jebnięta to już zostało ustalone więc jaka by odpowiedzieć nie była - nie zmieni nic.
@kodyak taki, że jak pisałem wyżej.
Jeśli dziecko miało mniej jak 3 lata to na nic twoje tłumaczenia, a czy był to pierwszy czy kolejny raz to jeszcze jedno pytanie na które odpowiedzi nie poznamy.
Zakończę już tą jałową dyskusje.
JA bym MAŁEMU dziecku ustąpił (ofc nie jeśli by mi maDka z pyskiem najpierw wypadła) bo zwyczajnie jestem kurwa uprzejmy.
Rozumiem, że no chuj niepojęte jest to jak ludzie Mojego pokroju mogą istnieć?
Panowie Wy już zwyczajnie idziecie w zaparte bo chuj i tak.
Rozumiem, że "zadowolenie" czyjegoś dziecka nie leży w Waszym interesie, ale litości. Taka krzywda się Wam stanie?
Rozumiem, że to utrwalenie zachowań dziecio centrycznych, ale tak jak napisałem - litości.
Też kiedyś własnym rodzicom dawaliście w palnik, wtedy jak coś chcieliście to była rózga czy bryłka węgla? Bo napewno nie żadne próby wymuszenia, a już napewno nie to co chcieliście...
@LaMo.zord jak dziecko ujebało sobie konkretne miejsce to się uczy że się nie ma wszystkiego. Najwyraźniej to nie pierwszy raz że sobie cos ujebalo a matka mu to dawała więc dzieciak rozumiał że płacz dziala.
Co to w ogóle za argument
@LaMo.zord widzisz kolego, caly problem powstal bo ludzie (nie wszyscy oczywiscie) nie przestrzegaja jednej prostej zasady - Twoje dziecko Twoj problem i nie obarczaj nim innych. Przestrzegajac jej nie doszloby ani do tej sytuacji ani do wielu innych. Celowo tez zadalem pytanie po co ta madka leciala z malym dzieckiem, skoro, jak niektorzy tu podnosza, lot jest dla niego wrecz bolesny - czy ta podroz byla niezbedna? Nie wiem, np. do lekarza? Czy tez madka postanowila wybrac sie na wakacje zabierajac male dziecko, narazajac je na bol i wkurwiajac przy tym pasazerow i pol zalogi? ( ͡° ͜ʖ ͡°) tak wiele pytan, tak malo odpowiedzi.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja właśnie o tym. Nie wina dziecka, że ma jebnięta matkę, wina roszczeniowej baby, że wyskakuje jak pojebana. Co do "tego konkretnego miejsca" to jak dziecko sobie ujebie to nie ma zmiłuj i trzeba chodźby wybłagać miejscówkę. Że maDka ma nasrane pod harem to już niestety.
@Pirazy ale ja ci nie każe dzieci lubić. Zwracam uwagę, że Twój tekst to takie samo pierdolenie powodujące więcej pierdolenia jak tej maDki. Koło penta mi lata czy lubisz czy nie dzieci ¯\\(ツ)/¯
@kodyak j/w mogła normalnie poprosić bo dziecko sobie ujebało to konkretne miejsce, ale jest jebnięta to wyszło jak wyszło :smiley:
@LaMo.zord @L4RU55O no, w sumie to całkiem spoko punkt widzenia i mogę się z nim zgodzić- mały dzieciak jest wrażliwy na powiedzmy te zmiany ciśnienia i wrzeszczy, no bo mówić nie potrafi. To rozumiem, z tym nie dyskutuję. Pytania natomiast mam inne.
Raz- dlaczego w ogóle mamuśka nie zapytała grzecznie tej dziewczyny, czy mogłaBY ustąpić miejsca, tylko z marszu wyjechała do totalnie obcej osoby z jakimś wielkopańskim trybem rozkazującym jakby była wielką szlachcianką muszącą się kopać z plebsem, który nie zna swojego miejsca? To raczej nie jest sposób na proszenie kogokolwiek i cokolwiek tak, żeby to dostać i nie powiem- jakby ktoś do mnie podbił z tekstem "ja se tu chcę siąść, złaź" to też bym odpowiedział "chcieć to sobie można, ja chcę willę z basenem i też nie mam więc wypad".
Dwa- już pomijając to wyżej i biorąc pod uwagę fakt tego, że małe dzieci, ciśnienie i tak dalej, to jak ustąpienie tego konkretnego miejsca dzieciaka uspokoi? Co- tam jest jakaś magiczna strefa znormalizowanego ciśnienia czy jak? Bo jak na moje, to on by mógł siadać po kolei na każdym miejscu w samolocie i dalej by się darł.
I na koniec trzy, taka wisienka- czytamy, że "wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce" i "Kilka minut później podchodzi do ciebie matka". Kilka minut. Od wejścia do samolotu. No... sorry, od wejścia do samolotu do samego zamknięcia drzwi zwykle mija jakieś 30+ minut. A potem kolejne 10-15 do faktycznego kołowania i startu. Nie ma chuja, że w kilka minut wszyscy wejdą do samolotu, zostanie przeprowadzony onboarding, samolot wystartuje i wzniesie się na swoją docelową wysokość. Więc całość działa się na ziemi. Gdzie nie zmienia się ciśnienie bardziej jak po przejściu z jednego pokoju do drugiego w domu. Więc z jakiej zmiany ciśnienia ten dzieciak się darł?
I ja tu się zgodzę z tym co napisał @kodyak - nie wina dzieciaka, że ma jebniętą matkę, która to zapoczątkowała, bo to ona jest problemem.
Problemem natomiast ten dzieciak się stanie jak trochę podrośnie, zostanie wyhodowany pod szczelnym parasolem przeświadczenia, że wszystko mu się należy i dojdzie do wniosku, że jak usłyszy "nie" to dobrym sposobem na wymuszenie tego, co chce będzie wydarcie się, rozpłakanie albo rzucenie na drugą osobę z łapami. I takie właśnie "masz ustąpić mojemu bombelkowi miejsce" do tego doprowadzą. Hasło "dzieciocentryzm" jest tutaj imo bardzo trafnie użyte.
@LaMo.zord ja nie widzę problemu. Mogła poprosić kogoś innego żeby zmienił miejsce ale poszła na spięcie bo usłyszała nie. Tu nawet nie jest problem z dzieckiem tylko z tą wariatka
@LaMo.zord oczywiscie ze mowi bo mialo mowic ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam pelne prawo nie lubic dzieciaczkow, i hejtowac zachowania probujace wymuszac na mnie okreslone uleglosci wzgledem nich
@Pirazy akurat tej wiedzy nie potrzebujemy.
Natomiast wiek dziecka MA dużo do tego czy JEGO zachowanie było zaniedbaniem czy "rzeczą ludzką".
Nie koncentruje się na dziecku bo to dziecko, ani madce "bo jebnięta".
"Ryczący wypierd" i "bachor" dużo mówi o twoim wogóle nie z góry założonym podejściu XD
@L4RU55O to do pelnego rozeznania brakuje jeszcze informacji gdzie to ta madka ze swoim ryczacym wypierdem leciala samolotem i w jakim celu? Zyjemy w swiecie dzieciocentryzmu i jakiekolwiek zachowanie nakierowane na siebie a nie uleganie bachorowi traktowane jest przez ogol jak w wyzej wymienionym przypadku
@LaMo.zord Jak miało mniej niż 3 lata to możesz cuda robić a i tak będzie ryczeć. Małe dzieci są wrażliwe na zminy ciśnienia i często lot samolotem to ból.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu przyznaję rację tej co miała rezerwacje, ALE zależy ile miało dziecko bo jeśli mniej jak 3 lata to nie wiem o jakim wychowaniu mówisz, a jeśli więcej to wina madki.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu dużo jeżdżę intercity i nigdy mi się nie zdarzyło żeby ktoś problemy robił z zejściem z mojego miejsca.