Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika zomers w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

72piorunów

Może trochę wyolbrzymiam sytuacje, ale mam lekkiego doła jako rodzić, więc wyleję tutaj smutów na klawiaturę.

Żyjemy sobie na skraju wsi, pod większym miastem. Celowo się tam wyprowadziliśmy, aby mieć spokój od zgiełku, kiepskich sąsiadów, no i aby dzieciaki miały trochę swobodnego dzieciństwa. Mam synów 9 i 6 lat, staramy się ich wychowywać bardziej w stylu podwórkowym – ekran do kilku godzin dziennie, brak telefonów, macie biegać i broić, poznawać kolegów. No i kolegów poznają, lepszych i gorszych, ale ogólnie zaczęliśmy się cieszyć, bo poznali kolejnego kolegę mieszkającego na dawnym gospodarstwie i obok niego założyli kolejną bazę – miałem nawet zrobić spacer po ich bazach i wam kiedyś wrzucić. Ogólnie sielsko anielsko, w poniedziałek jeden nocował u drugiego, w wtorek na odwrót.

Ale do sedna. Wczoraj byli sami, pod opieką dziadków, czyli generalnie hasali do woli. Wróciliśmy wieczorem i starszy coś podejrzenie wleciał do domu, zgarnął plecak i próbuje się wyśliznąć. Jako, że dwa dni wcześniej, próbowali z strychu zdjąć akwarium, na hodowlę żab, Mżonka go przydybała i skontrolowała torbę. A tam, nóż jak na zdjęciu. Pytanie, co to, skąd to ma, pierw się migał, potem próbował uciec. W końcu się przyznał, że „pożyczył” z parapetu u kolegi, bo musiał przeciąć chaszcze do bazy. Co znaczy pożyczył, tłumaczenie, że to kradzież, a już o tym, że mogli Sobie coś zrobić, to szkoda nawet gadać – niby dajemy im być samodzielnym w kuchni, ale pod naszą kontrolą. Płacz się dopiero rozkręcił, jak się dowiedział, że ma karę, i trzeba teraz wziąć nóż, odnieść rodzicom kolegi, i przeprosić. Niestety on mocno reaguje, bo ma ADHD, więc wrzaski na pół osiedla, więc będzie nożownik, jak nic. Do tego jeszcze kumple, wzięci na spytkę, potwierdzili, że wziął ten nóż, że niby mówili mu że nie, że potem jeszcze pociął jakaś złamaną kukurydzę, no ok, potwierdzili wersję wydarzeń, ale za chwilę polecieli do bazy, aby przynieść tą kukurydzę na dowód, o który nikt nie prosił – no to już było mało koleżeńskie moim zdaniem.

No i bądź tu mądry, z tym wychowywaniem dzieci. Nie wiem teraz, czy dobrze zareagowałem, czy to dobre rozwiązanie problemu. Nie podoba mi się też, zachowanie kumpli – niby niebezpieczna sytuacja, ale z drugiej strony to dobijanie leżącego, nie za fajne. Człowiek stara się ich usamodzielniać, odklejać od ekranu, a Ci potem latają z nożem po wsi, który jeszcze buchnęli.

A na koniec Sobie myślę, co by zrobił 9 letni zomers w tej sytuacji? No nie zajumał by noża, bo i tak każdy w tym wieku miał już jakiś scyzoryk, a od kumpla pewnie nie raz dostał cegłówką lub czymś w tym stylu, po czym razem szło się nad strugę, budować tamy, aż matka zgarnęła, i kolejny dzień spuściła lanie, za pobrudzone i śmierdzące ciuchy.

I bądź tu mądry, ehh.

Komentarze (50 z 58)

Osobistość2piorunów

Ja w jego wieku (albo nawet młodszym) to praktycznie zawsze miałem w kieszeni scyzoryk wychodząc z domu. I to taki porządny który dostałem od taty na prezent. Przydawał się właśnie między innymi do robienia baz, strugania patyków itp.

Osobistość2piorunów

Trzeba edukować, że to niebezpieczne, ale też nie ma co popadać w przesadę. W przedszkolu mojej córki pięciolatki dostają scyzoryki, żeby strugać patyki, a przed wyjściem do lasu proszono rodziców, aby spakowali dzieciom do plecaków piłki turystyczne. :open_mouth: Takie prawdziwe, dla dorosłych. Sam używam takiej bardzo ostrożnie, bo jest naprawdę ostra

Osobistość7piorunów

@zomers chcesz dać dzieciom być dziećmi bez dawania im prawa do bycia dziećmi. Małego wiadomo, że trzeba lekko naprostować, ale posługiwanie sie nożem czy młotkiem to naturalna kolej rzeczy jeśli chcesz żeby się w taki sposób wychowywał. Jedyne za co mu się należy opierdol to za złodziejstwo. Kup mu jego własny scyzoryk zeby nie musiał kombinować :)

Tytan2piorunów

@zomers
mi się zdarzyło 2 razy ukraść coś za dzieciaka ( ͡° ʖ̯ ͡°) mimo że minęło 30 lat to nadal głupio jak sobie o tym przypominam. W każdym razie wydaje mi się że jednorazowy przypadek to nie jest koniec świata, o ile się mu wytłumaczy, zrozumie i wyciągnie lekcje, to może nawet lepiej że się nauczy na jakimś chińskim nożyku niż jakby za 5-10 lat na coś większego połasił.

Nóż w wieku 9 lat? Jak wielokrotnie wypisane wyżej - nauczyć BHP i niech ma.

Nie podoba mi się też, zachowanie kumpli – niby niebezpieczna sytuacja, ale z drugiej strony to dobijanie leżącego, nie za fajne

A to też spoko nauka, niech się uczy nieco ograniczonego zaufania do innych, że jak przypał to mogą cię sprzedać 🙂

Gruba ryba12piorunów

@zomers Za ostro poszedłeś w jednym miejscu. To jest 9-latek, totalny dzieciak, nie powinieneś go sam wysyłać na oddanie noża i przeprosiny. Powinieneś iść z nim i wspólnie przeprosić, bo jesteś współodpowiedzialny.

Druga rzecz dyskusyjna - ale sam dyskusję otwierasz, więc zaprezentuję swoje zdanie. Moim zdaniem dziś są inne czasy i inne standardy wychowania, szczególnie jeśli idzie o bezpieczeństwo. To że tobie (i mnie również) było więcej można robić za dzieciaka, nie oznacza, że to był dobry wzorzec. Bazy, chaszcze, zadrapania, brudne ubrania, samodzielne doświadczenia z równieśnikami - to wszystko jest bardzo ok i rzeczywiście dziś dzieci mają tego deficyt. Ale 9-latek chodzący z nożem, mający tajemnice przed rodzicami - to są sygnały niepokojące. Nie powinieneś tego bagatelizować. Tu jest przestrzeń na kontakt z chłopakiem i zbudowanie zaufania - to naprawdę jest dzieciak i samodzielność to chyba nie jest dobre słowo, bo jest zbyt szerokie. On może samodzielnym być w zasadzie tylko w takim sensie, że może samodzielnie bawić się bez rodziców, ale w czasie i w miejscu, które rodzice znają i akceptują. Do prawdziwej samodzielności to takiem dziecku jeszcze daleko.

Fenomen3piorunów

@zomers https://www.fakt.pl/wydarzenia/zabkowice-slaskie-marcel-zamordowal-siekiera-spiacych-rodzicow-i-brata/7h76v6p zwykle zaczyna się niewinnie, a później wjeżdża siekiera

Wszedł do sypialni rodziców. Nie walczyli, zginęli we śnie. Ale najpotworniejszą część upiornego planu 18-latek zostawił na koniec...Miał zaledwie 18 lat, gdy bez mrugnięcia okiem chwycił za siekierę i wymordował najbliższą rodzinę. I mimo że od zbrodni minęło półtora roku, biegli psychiatrzy nadal nie mogą rozwikłać tego, co ro...Fakt
Osobistość3piorunów

@zomers kradzież to kijowe zachowanie i trzeba to dziecku wytłumaczyć. Ale z tym nożem to bym aż tak nie przesadzał. Za dzieciaka miałem różne scyzoryki i noże i nic mi się nie stało, żyję. Jak się bardzo boisz to kup coś bez spiczastego końca, przejedź parę razy ostrzem po kamieniu żeby było tępe i niech się młody bawi. Jak się raz zatnie to potem będzie uważał.

Osobistość12piorunów

@zomers nie dziwi mnie, że taki nóż fascynował dzieciaki w wieku podstawówki, według mnie to zupełnie normalne, że chcieli się nim pobawić, bo sam bym chciał w ich wieku.
Na pewno warto młodego wyedukować przy okazji odnośnie brania cudzych rzeczy, ale też jakoś nie dziwi mnie, że wzięli, żeby się pobawić i planowali oddać. Dobrze, że próbowali się z tym chować, to znaczy, że wiedzieli, że działają w "szarej strefie".
Co do kumpli, to myślę, że nie chcieli młodego wykopać, tylko sami mieli pełne gacie. Niech młody już sam osądzi, jak się z tym czuje, to problem między nimi. To też lekcja życia społecznego w grupie.

Kosmonauta2piorunów

Odnieś sam ten nóż - nie ma po co zawstydzać Młodego. Z adhd i tak może mieć problemy z kontaktami z ludźmi. A rozmowa w domu między wami.

Osobistość11piorunów

Kup mu scyzoryk albo multitoola, najlepiej z grawerem. I naucz odpowiedzialnego posługiwania się nim. Naucz że to narzędzie, za którym idzie odpowiedzialność. Możecie zrobić rytuał przejścia w nastoletniość i żeby dostał jako nagrodę. Przekształcisz jego bunt w dumę.

Osobistość5piorunów

@GazelkaFarelka na pocieszenie Ci powiem że jak miałam ok. 6 lat też ugryzłam mydło bo pachniało jakimiś ciasteczkami czy coś w tym rodzaju. Z powalonych rzeczy, które jeszcze pamiętam to, to że połykalam celowo różne małe przedmioty - jakieś koraliki, nic większego od paznokcia. Robiłam to bo zazdrościłam siostrze że była na SOR po tym jak połknęła 5 zł xd Generalnie ciężko powiedzieć w jakim wieku ma się więcej rozumu xd

GURU20piorunów

@zomers każdy za młodu coś komuś podwędził.
Może kolega miał zakaz ruszania noża i “poprosił” Twojego młodego o zabranie go? Dzieci potrafią dobrze manipulować a prawdy i tak się nie dowiesz.
Co do kukurydzy, to ciężko wyczuć przez ekran telefonu ale wydaje mi się, że młodzi chcieli nie tyle go wsypać, co pokazać, że ten nóż służył do jakiegoś “wyższego” celu aniżeli tylko faktu posiadania niebezpiecznego narzędzia.
Ja od dziadka na 7 albo 8 urodziny dostałem duży scyzoryk i wiele wykładów o bezpieczeństwie używania tego narzędzia, technice cięcia i aby broń Boże, nigdy go nie kierować ostrzem w stronę ludzi.

Gwiazdor3piorunów

@Taxidriver osmio czy siedmioletniego mnie jeden taki osiedlowy gnojek namówił żebym ukradł rodzicom zapałki, po czym… poszedł i mnie podkablował. To była dobra lekcja zarówno co do kradzieży jak i poznawania nowych kolegów xD

Fanatyk1piorunów

@WatluszPierwszy no u mnie akurat Mżonka jest super mamuśką - ona ich ciągle gdzieś zabiera, na różne imprezy dla dzieci, no i gotuje/piecze z nimi, ja to bardziej jestem od grania, majsterkowania i krzywego trzymania latarki, no i zapasów, z puszczaniem bąków w twarz 😛

Fanatyk6piorunów

@Taxidriver jak w każdym zdrowym mężczyźnie. Jeśli to w nas umrze, to koniec. Serio. Ja uważam, że to jest niezbędne, szczególnie gdy jest się ojcem. To jest niezbędne do postawienia się niejako w sytuacji dziecka, ale też podczas wspólnych zabaw, spacerów itd. Ja zauważam, że to faceci częściej się dobrze bawią ze swoimi dziećmi, szczególnie jeśli to chłopcy.

Fanatyk21piorunów

@zomers ja jako 10 latek poszedłem na targowisko i tam od tzw. Ruska, kupiłem nóż sprężynowy, bo koledzy też mieli i im zazdrościłem. Teraz mój starszy syn ma 12 lat i kupiłem mu Victorinoxa. Już raz się nim "dziabnął" w palec 😉

A już w temacie tego o czym piszesz. Ja bym po prostu powiedział, że jak za⁎⁎⁎ał ten nóż, to jest to kradzież. Ma odnieść, grzecznie przeprosić i nie odwalać takich akcji więcej. Poza tym moim zdaniem nic złego nie zrobił. Dzieciaki, jak to dzieciaki. Kombinują. Ważne by to mieć pod kontrolą, ale nie ma co popadać w skrajność.

GURU9piorunów

A druga sprawa jest taka że skoro dzieciak ma ciągoty do takich rzeczy to jako ojciec fajnie jakbyś kupił dziecku małe i bezpieczny nóż i pokazał jak się prawidłowo korzysta z takiego narzędzia. Firma mora ma w ofercie fajny nóż z wygodną rączką i jednocześnie krótkim ostrzem jak na zdjęciu

Gruba ryba0piorunów

@zomers

mały bezpieczny nóż, przy dzieciaku z ADHD, który pierw działa, a potem myśli, w dodatku, potrafi się wyłożyć idąc na prostej drodze - nawet nie wiesz, jakie scenariusze obrażeń mam teraz w głowie

Za moich czasów nikt nie wiedział co to ADHD więc dorośli wybijali to z głowy pasem przez dupę, każdy miał scyzoryk i nikt nie umarł.

A co do zachowania kolegów to robili wszystko żeby potwierdzić że go odwodzili od wzięcia noża, a nie podpierdolić że pociął kukurydzę.

Gwiazdor3piorunów

@Lubiepatrzec ja to nazwałem egzaminem, ale oczywiście można to nazwać wyzwaniem/projektem żeby lepiej zachęcić dziecko. Główna idea jest taka: nauczmy się razem a potem dostaniesz swój nóż

GURU2piorunów

@Taxidriver absolutnie nie! Nóż ze składanym ostrzem jest nieprzewidywalny i nigdy nie wiesz co się z nim stanie A jak się wywrócisz to i tak się wbije natomiast krótkie stabilne ostrze jest przewidywalne i wiadomo jak się zachowa poza tym jedną z podstawowych zasad BHP jest nie chodzenie A tym bardziej nie biega nie z nożem czego należy dziecko nauczyć po prostu.

GURU1piorunów

@lokurva egzamin moim zdaniem odstrasza i zniechęca bo dziecko wystarczająco dużo ma takich rzeczy w szkole. Ja bym raczej umówił się na wspólne zrobienie łódki z kory przy pomocy nowego noża i w trakcie zabawy przekazałbym dziecku podstawowe zasady.

Gwiazdor2piorunów

@Lubiepatrzec @zomers To może umówcie się na jakiś egzamin z używania noża po którego zdaniu otrzyma swój własny.
1. Dzieciak będzie zmotywowany żeby nauczyć się pod Twoim okiem.
2. Będziesz miał pewność, że przynajmniej teoretycznie umie się nim posługiwać + będziesz miał sporo okazji na fajne spędzanie czasu przygotowując go do egzaminu.

Ewentualnie możesz zastrzec że egzamin można zdawać dopiero po ukończeniu 10 lat lub coś takiego

GURU1piorunów

@Taxidriver scyzoryk zwłaszcza bez blokady ostrza to najgorsze możliwe rozwiązanie bo jest skrajnie niebezpieczne i wiem to na swoim przykładzie także odradzam i polecam nóż ze stałym krótkim ostrzem taki jak pokazałem wcześniej. Co do tego że łatwo się zabić to oczywiście też jest prawda bo człowiek krzywo stanie, przewróci się i uderzy głową tak że już nie wyjdzie ze szpitala no ale tak to wygląda...

GURU6piorunów

@Lubiepatrzec z drugiej strony byłbyś zdziwiony jak łatwo się zabić przewracając się gdy trzymasz nóż.
Pod tym względem, scyzoryki bez blokowanego ostrza są dużo bezpieczniejsze.
Zgodzę się natomiast, że kontrolowany zakup scyzoryka i nauka posługiwania się nim, jest najlepszym sposobem aby dziecko nie zrobiło sobie krzywdy nożem.

GURU10piorunów

@zomers zdecydowanie przesadzasz. Ja od wczesnego dzieciństwa używam noży ale byłem nauczony jak z nich korzystać w bezpieczny sposób I uwierz mi że nie tak łatwo się zabić jak ci się wydaje i dlatego możesz wytłumaczyć dziecku zasady bezpieczeństwa i kupić odpowiedni nóż a nie zostawiać małego samego sobie z przypadkowymi narzędziami. Albo będziesz miał nad tym kontrolę i będziesz mógł wpoić dziecku prawidłowe BHP albo zostawisz dzieciaka samego sobie i on ten nóż i tak zdobędzie tylko poza twoją wiedzą.

Fanatyk10piorunów

@Lubiepatrzec mały bezpieczny nóż, przy dzieciaku z ADHD, który pierw działa, a potem myśli, w dodatku, potrafi się wyłożyć idąc na prostej drodze - nawet nie wiesz, jakie scenariusze obrażeń mam teraz w głowie :grinning: Ale może to moja paranoja. Ale cóż, pora chyba będzie rozszerzyć listę narzędzi, które razem używaliśmy.

Fanatyk14piorunów

@zomers mało prawdopodobne ziomuś, że w tym wieku chcieli dobić leżącego. Bardziej wygląda jak chęć zadowolenia dorosłego i wykazanie się asertywnością śledztwa ;D Przypisywanie takim gówniakom cynicznych intencji jest imo błędem poznawczym 😛

Fanatyk1piorunów

@evilonep tak dla kontekstu, zrobił to 10 i 12 latek. Ale liczę na to, że to było takie głupie wybrnięcie z sytuacji, ale wiadomo, chce się dla Swojego dziecka, fajnych kumpli, którzy z nim się trzymają bo chcą, i nie wystawią go na odstrzał, przy głupiej sytuacji.

GURU20piorunów

No ja bym nie przesadzał bo każdy dzieciak coś kiedyś w życiu ukradł i ja do tej pory pamiętam jak zajebałem lizaka w warzywniaku u pani sosnowskiej A było to kilkadziesiąt lat temu. Dziecko żeby się dowiedzieć co jest złe a co dobre czasem musi zrobić coś złego żebyś ty miał pole do popisu i mógł mu wytłumaczyć także wydaje mi się że powinieneś się cieszyć że masz możliwość pokazania dziecku na dobrym przykładzie że kradzież jest zła bo gdyby dzieciak nie ukradł noża to byś nie miał takiej sposobności także to wcale nie jest taka zła sytuacja.

Wirtuoz12piorunów

Jak przeczytałem ekran do kilku godzin dziennie to już miałem nie czytać dalej ale mam nadzieję, że to pomyłka.

Co do młodego uważam, że niepotrzebnie dostał karę. Przyznał się, za to należy go pochwalić. Na spokojnie jeszcze raz wytłumaczyć co się mogło stać. Możliwe, że zabrał go, żeby przypodobać się kolegom a te fajtłapy jeszcze go sprzedały.

Pojedźcie do marketu, kupcie mu jakieś sznurki, tabliczkę jak na plac budowy, żeby pobiegł do kumpli i razem mogli udoskonalić bazę.

Fanatyk1piorunów

@rmbobster no to bardzo dobrze, tym bardziej ten wiek. Dodam, że ten czas mają teraz w wakacje - normalnie jest godzinka dla młodszego, dwie dla starszego - i ta jesteśmy Ci źli wśród jego kolegów, bo nie pozwalamy YT - mam zablokowane w całej sieci, także u dziadków, bo tam to nie pytaj. No i starszy teraz dostanie w pełni zablokowany telefon do kontaktu - młody idzie do zerówki, będą razem wracać Gimbusem, chcę mieć z nimi awaryjny kontakt, plus jak on jedzie też gdzieś rowerem do wsi. Nie ominę tego.

Wirtuoz5piorunów

@zomers staramy się z żoną kontrolować czas spędzony przed tv przez naszą córkę lvl.5. Ogląda bajki na disneyu czy prime 0+, gry na konsoli PEGI 3 ale co najważniejsze nie więcej niż 30min dziennie. Zero telefonu. Wiem jak nieostrożni potrafią być rodzice i olewać higienę cyfrową - przykład mojej siostry; 6 latek dostaje telefon do śniadania, po przedszkolu, u dziadków a nawet potrafi wstać o 5 rano, żeby zajumać go rodzicom. Nie wiem co się dzieje przed snem ale się domyślam.

Polecam wywiady z prof. Mariusz Jędrzejko na yt.

Fanatyk0piorunów

@rmbobster w sensie do kilku godzin, same gry, bez Youtube, ewentualnie Crunchroll/Netflix, to źle? Dziewczynki w jego wieku, kręcą pupą na Tik Toku. A materiały na bazę mają, właśnie sęk w tym, że jakby zagadał, to bym mu poszedł chwasty wykosić, dał wkrętarkę i deski, tak jak przy bazie no.1.

GURU20piorunów

@zomers Mam sześciolatkę która ma różne po⁎⁎⁎⁎ne pomysły. Ostatnio wzięła łyka swojego żelu pod prysznic. K⁎⁎wa ja rozumiem niemowlak, co pcha bezrozumnie wszystko do ust, ale sześcioletnie dziecko? Najlepsze jest to, że ją namówić na spróbowanie jakiegoś nowego jedzenia to jest mission impossible. Zamknie gębę i koniec tematu, nie. Matka gotuje pyszne, zdrowe rzeczy, nieeeeee na pewno ją chce otruć. O, żel pod prysznic, ciekawe jak smakuje.

Z drugiej strony, wielu dorosłych nie ogarnia w pełni konsekwencji tego, co robią - na przykład wsiadają za kierownicę po pijaku, czy też możemy oczekiwać od takich dzieci, że przewidzą wszelkie konsekwencje swoich pomysłów? Że przemyślą to jak poważny dorosły? Sama pamiętam na przykład opierdol jaki dostałam palenie sobie małego ogniska w kątku za domem, przy samej ścianie. Starzy zobaczyli wypalone miejsce i myśleli, że ktoś nam chałupę chciał podpalić.

Wczoraj znowu była jakaś akcja i miałam rozmowę z młodą i poprosiłam ją, żeby zawsze jak wpadnie na jakiś pomysł, niech na moment się zatrzyma i pomyśli, czy mama i tata nie będą za to krzyczeć.

GURU5piorunów

@zomers Powiem ci, że to jest jednocześnie dar i przekleństwo. Ją jak miała dwa lata, mogłabym puścić samą i by doszła pieszo i trafiła do domu babci. Jak jeździliśmy autem, to rozpoznawała bezbłędnie, do jakiego miasta jedziemy, potrafiła powiedzieć na każdym skrzyżowaniu, gdzie skręcić. Mam wrażenie, że teraz poradziłaby sobie zostawiona sama w lesie. Ma mnóstwo pomysłów, jak rozwiązać czy zrealizować pewne rzeczy, określenie jakich narzędzi potrzebuje i czym je można zastąpić jeżeli nie są dostępne. Jest wnikliwym obserwatorem wszystkiego dookoła. Minusem jest to, że niektóre z tych pomysłów są niebezpieczne czy społecznie nieakceptowalne. Tacy ludzie pchają ludzkość do przodu, ale nie znoszą działania innego, niż na własnych warunkach. Jak się uprą, to umierają za własne przekonania, nikt nie jest w stanie ich złamać. Tak więc jest ciężko z wychowaniem, tak żeby przystosować do życia w społeczeństwie, nie pozwolić działać jej bez ograniczeń jakimikolwiek ramami, ale jednocześnie nie próbować wychowywać przez narzucanie jej swojej woli i prób złamania jej trudnego charakteru, bo skutki będą katastrofalne.

Są dzieci, które jak im zagrozisz, że "nie będzie lodów", "nie będzie bajek", "nie dostanie tableta" robią szybką rekalkulację i naginają się do tego, co od nich oczekujesz. Są też takie, że będą siedzieć samotnie w zimnie, deszczu i żreć gruz (w przenośni), ale mają własne zdanie i chuj, do niczego ich nie zmusisz. Tacy ludzie osaczeni przez wrogów na dachu wieżowca zamiast poddać się, pokazują faka, uśmiechają się szyderczo i skaczą w dół.

GURU5piorunów

@zomers Kradzież ma też za sobą. Po pogadance została zawieziona, żeby oddać i przeprosić. Wpadła na pomysł, żeby dołożyć od siebie coś w ramach przeprosin (jeden z kamieni ze swojej kolekcji kamieni). Od tamtej pory się to nie powtórzyło, więc chyba lekcja przyswojona.

Fanatyk4piorunów

@GazelkaFarelka dokładnie to samo mu dzisiaj powiedziałem - zanim wykonasz, jakiś Swój genialny pomysł, to pomyśl, czy rodzice by Ci na niego pozwolili. Zobaczymy.

A ja z moim 6 latkiem, też mam wesoło, póki co jest na etapie popisywania się przed starszymi, bo nie ma rówieśników. Twoja chociaż nie wyciągnie fujary na środku ulicy, i zacznie wymachiwać nią na około, podczas sikania 😛

Fanatyk27piorunów

Też tacy byliśmy, scyzoryki na każdym kroku, czasami nawet jakąś siekierkę sie z domu wyniosło żeby coś przyciąć. A potem w ferworze zabawy rzucanie tym toporkiem w drzewo jak jakimś Tomahawkiem. Głupi wiek i tyle.

Lider7piorunów

@Tomekku @Glonojad z nożami i innymi chińskimi scyzorykami to się po osiedlu goniło nawet dla samego szpanu że to się po prostu ma. Co najwyżej @zomers mógłby mu wytłumaczyć czemu takie "pożyczanie" nie jest fajne i że tak się nie robi, ale imo robienie z tego jakiejś awantury to deczko przesada, kurde, jednak czasem warto sobie przypomnieć co się odpierdalało za dzieciaka. Ja pamiętam, że niektórzy nawet na wycieczkach w podstawówce w ramch "wyzwania" kradli jakieś snickersy ze sklepów i wsadzali petardy w rury wydechowe samochodów ¯\\(ツ)

Tytan21piorunów

@Tomekku potwierdzam, siekierka i młotek to nie było nic niezwykłego, ale każdy wiedział jak się z tym obchodzić, niemniej jednak kradzież jest słaba niezależnie od wieku