Wpis użytkownika Maciek w Hydepark
MaciekGruba ryba
38piorunówMuszę se ulać
Mój bezpośredni przełożony ma tendencję do bycia wszędzie tam, gdzie "coś się dzieje". On jest na każdym spotkaniu dotyczącym wszystkiego i wszędzie próbuje coś wtrącić. Często mu to nie wychodzi, mianowicie wtrąci coś, o czym nie ma pojęcia, a potem jest proszony o kontynuowanie tematu.
Na moje nieszczęście, on jest bardzo kiepski w działkę, w której ja jestem bardzo dobry, w sumie po to mnie zatrudniał.
Już wielokrotnie rozpierdzielał mi pracę tym, że robił mi wrzutki w stylu "dodaję cię do projektu, rzuć okiem i daj znać, czy to, co mówiłem, ma sens". Najczęściej, niestety, nie ma, czym dokłada mi roboty. Dodatkowo wkurza mnie potwornie to, że nawet jak praktycznie to ja przejmuję temat, bo on coś zasugerował ale nie umie tego zrobić, to i tak nadal się mocno udziela, przez co wygląda to tak, że on coś mówi, ja to robię, ale ludzie rozmawiają z nim zamiast ze mną bo jego traktują jako ownera tematu, a on tym co się dowiedział dzieli się ze mną i tak pracuję z ułamkiem informacji których potrzebuję a które on mi przefiltruje...
Koszmarnie się z tym czuję od pewnego czasu. Nie dość, że tracę kontrolę nad tym, na czym pracuję w swoich rzeczach, to nie mam żadnej kontroli nad tym, co robię dla niego przez jego potrzebę bycia wszędzie zaangażowanym...
Echhhh...
Komentarze (10)
@Maciek jeżeli jest w porządku człowiekiem i dobrym managerem, to szczerza rozmowa o ustalaniu granic i mikrozarządzaniu. Nakieruj go na to, żeby on się zajął zarządzaniem, a Ty robotą i podzielicie się tak, żeby sobie nie wchodzić w drogę?
musisz wyciac middlemana
@Maciek Normalnie piszesz oficjalnego maila w którym prosisz o potwierdzenie priorytetów i wymieniasz swoją pracę i rzeczy proponowane do zrobienia na już przez szefa. Podkreślasz, że dodatkowe obowiązki wprowadzą określone opóźnienie w dostarczaniu standardowych zadań. Dodajesz jako odbiorców szefa, jego szefa, ownerów projektów, scrum masterów i kto Ci tam tylko przyjdzie do głowy. Czekasz na oficjalne polecenie służbowe NA PIŚMIE i dopiero wtedy cokolwiek robisz.
Na gębę i pod stołem to można flaszkę zrobić a nie zadania w pracy. Nie ma oficjalnego polecenia to palcem nie kiwnę poza własną działką.
@Maciek mam coś podobnego. Wszędzie go pełno, wszędzie spotkania, heheszki, fajeczki, wszystko da się zrobić, wszystko się ogarnie - czytaj "sireplama trzeba zrobić to zrobić i ogarnąć" i ch czy ja mam o tym pojęcie, czy nie.
No i wszystko jest na najwyższy priorytet... WSZYSTKO! Cokolwiek nie robię, to trzeba rzucić w połowie bo nowe, ważniejsze, świeżo obiecane...
Ech...
Masz pioruna ode mnie, bo co więcej zostało?
@sireplama o to to, wszystko na już zaraz teraz
@Maciek zacznij robić te dodatkowe prace dla niego trochę źle, żeby wyglądało, że spoko ale tak na prawdę z błędami, których on nie rozpozna, pokaże to jako swoje i wyjdzie na jaw, że nie umie i się nie zna.
@Lubiepatrzec a to wtedy sobie szybko przypomni kto robił