
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Na dzisiaj to wszystko, już nic nie wycisnę. Może książka przed snem bo zostały ostatnie dwa rozdziały.
* Zjedzone: 2 900 kcal; komentarz: popełniłem kardynalny błąd. Zmienili nam lancz i teraz nie mamy normalnego obiadu (został tylko wieczorny; skończyło się dobre) tylko "bagietki, kanapeczki" no i poszedłem zobaczyć co dają, a jak już byłem to spróbowałem. Jutro tego nie zrobię. xD
* Spalone: 3 150 kcal
* Kroki: 23 850
* Bieg: 5 km
* Norweski: rozsądna ilość; wczoraj były notatki ze słuchania i jutro też tak zrobię
* Książka: dzisiaj skończę.
Dostałem w końcu dostęp na hot plant więc mogę normalnie pracować a nie siedzieć jak taki tłuk na kantynie. Od razu człowiek wie, że żyje. Wiem, pojebion jestem, ale lenistwo zatruwa duszę.
Komentarze (5)
@AdelbertVonBimberstein Widzę że nadobne sukkuby opuściły Waszmość
>powiedziałem, albo robicie baby bigos albo won. One do mnie
@AdelbertVonBimberstein WON!
@bori powiedziałem, albo robicie baby bigos albo won. One do mnie: Dobrze, ale wegański.
To kazałem im spierdalać! Ha tfu. Diaboły.
Wnioski wyciągnięte, czyli nic się nie stało. Jeden dzień nieee popsuje efektów.
@Pawel45030 wiadomo. Każdy upadek to coś wartościowego na twojej drodze jeżeli czegoś cię nauczy. Najgorzej to iść przez życie bez refleksji.