
Wpis użytkownika Ydtski w Hydepark
YdtskiInspirator
17piorunówNa zdjęciu śniadanko na radości: 2 grillowane camemberty, łyżka dżemu pomarańczowego i ogórki. Czuje się wspaniale, ponieważ przekroczyłem magiczną granicę schudnięcia i już nie ważę ponad 100 kg, tylko prawie 100 kg. Pijcie ze mną kawkę. Z postępów, to przestałem chrapać (wystarczyło schudnąć te 8 kg, i jak ręką odjął, a myślałem, że będę się z tym musiał bujać po lekarzach, tak mocno było, że sąsiedztwo budziłem, proszę ja Państwa). Coś tam ćwiczę, ale tak troszeczkę ze sztangą, bieżnią, bez absolutnie żadnego ciśnienia na nie wiadomo co. W międzyczasie była, przyznam, przerwa w chudnięciu, bo w maju syn miał komunię i została góra żarcia i zwyciężył mój wewnętrzny dziad borowy i musiałem to zeżreć. No i zeżarłem z kilogram bloku, z 3-4 kilo ciast i deserów różnych, z 2-3 kilogramy dań absolutnie niedietetycznych, popiłem napojami słodkiemi. I i się wahnęło, niespodzianka. Ale zacisnąłem zęby i się odwahnęło.
Komentarze (3)
Gratulacje! 👏 Zejście poniżej 100 kg to świetny wynik, a brak chrapania to chyba najlepszy dowód, że organizm już Ci dziękuje. 💪 Jeśli czasem najdzie ochota na coś słodkiego, to warto zerknąć na slodzace.pl – można znaleźć sporo zamienników cukru i inspiracji, dzięki którym łatwiej utrzymać dietę bez rezygnowania z przyjemności. Powodzenia w walce o kolejne kilogramy! 😊
gratki
Fajne śniadanko! Ja przygodę z zrzucaniem kilogramów rozpocząłem od odstawienia napojów słodkich i gazowanych😉.
