Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chudnijzhejto

Lider

w ChudnijzHejto

18piorunów

Czas na podsumowanie sierpnia:

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 01.08.2026 - 85,1 kg

Aktualna waga: 01.09.2026 - 85,7 kg

Ostatni okres: +0,8 kg

Łącznie: -17,4 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,5 kg/tydzień


Dziwny to był miesiąc. Początek to tygodniowy wyjazd na którym sobie niczego nie żałowałem, a potem próba powrotu do wagi wyjściowej. Osiągnąłem już także stan, w którym wahania wagi spowodowane glikogenem i wodą są mocno widoczne - ledwie 3 dni temu miałem już 83,9 kg.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

28piorunów

Tak. Jem takie śniadanka i chudnę:) boczek, jajka, pomidory polane oliwą (pomidorki własne, świeżo zerwane). Wczoraj wywołałem mikrogównoburzę o ziemniaczkach. W sumie macie rację: i ziemniaki wrócą do łask. Skrobia to nie cukier prosty, organizm musi się trochę nad nią trochę nagiminastykować. I przecież ja, rasowy Podlasianin, bez ciastków wytrzymam, bez czekolady wytrzymam, bez bułków wytrzymam. Ale nie wytrzymam swojego życia bez ziemniaczków. A dzisiaj kolejny kij w mrowisku. Jedyna sól w tym śniadanku to sól z boczku. Pomidory przyprawiłem czystym glutaminianem sodu. Bo... sól jest bardziej szkodliwa niż glutaminianu sodu. Już tłumaczę dlaczego. (dla uproszczenia wywodu pomijam znaczenie anionu Cl-) Kwas glutaminowy jest cząsteczką naturalną, jednym z 20 aminokwasów niezbędnych dla wszystkich zwierząt. Człowiek wytwarza w swoim organizmie potrzebną dla funkcjonowania ilość, w diecie może być, może go nie być. W niewielkich ilościach kwas glutaminowy jest w prawie wszystkich produktach odzwierzęcych i grzybach. Przy spożyciu ogromnej dawki toksyczność jest, ale nie wydaje się istotnie wyższa niż innych aminokwasów. Za to jest o kilka rzędów niższa niż toksyczność soli. Kwas glutaminowy przy długotrwałym nadmiernym spożywaniu wpływa negatywnie na układ nerwowy (kwas glutaminowy jest prekursorem jednego z najważniejszych neuroprzekaźników hamujących: GABA). Stąd tzw. syndrom chińskiej restauracji. Który wiąże się pewnym dyskomfortem (w typie i natężeniu nieprzyjemnych objawów porównywalnym do przedawkowania kofeiny), ale nie jest ani letalny, ani nie pozostawia trwałych skutków negatywnych. Badań nad tą substancją było mnóstwo, ale nie stwierdzono innych negatywnych skutków. Nie potwierdzono ani kancerogenności ani wpływu na układ pokarmowy, ani negatywnego na inne układy organizmu człowieka. Samego kwasu glutaminowego , choć to substancja powszechnie i naturalnie występująca, trudno używać w przemyśle spożywczym czy gastronomii. Dlatego bardziej znamy jego sól sodową: glutaminian sodu. Na+, kation sodowy, i to właśnie on odpowiada za prawie cały potencjał toksyczności glutaminianu sodu! Ale dokładnie taki sam kation jest w soli. Ale w glutaminianie sodu jest go 13,6,%, a w NaCl 39,6%. Trzy razy więcej w soli. Ale w NaCl jest jeszcze anion chlorkowy, nieporównywalnie bardziej szkodliwy niż anion kwasu glutaminowego :smiley: Nie wiem czy zwykły konsument jest tego świadomy, ale soli kuchennej wystarczy spożyć około 200g aby się śmiertelnie nią zatruć. Dla dziecka wystarczy i 50g. A glutaminianu sodu jeżeli przełoży się badania na szczurach to wychodzi dawka śmiertelna jakieś 800g i to tylko i wyłącznie z faktu toksyczności kationu Na+. Podsumowując, bardzo ograniczyłem sól w diecie na rzecz glutaminianu sodu. Ciśnienie bywało i 200/120, latami typowo to miałem 150/100. Zmierzyłem teraz: 130/80. Bingo.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mocarz

w Hydepark

45piorunów

Śniadanko na diecie do pochwalenia się. Pycha,: wątróbka z cebulką na maśle i własne ogórki małosolne. Plus kawka. Chudnięcie stabilne, pół kg na miesiąc. Obecnie ważę 97 kg. Zeszło 11kg zwłaszcza z bebzuna i gęby. Chrapanie ustało całkiem. Samopoczucie stabilnie. Trzeba się przyzwyczaić do myśli, że to już na zawsze żegnajciu wszystko co słodkie i słodzone, żegnajciu chipsiki, przekąski, chlebki, bułki, pieczywko, mąki, makarony i ziemniaczki. Żegnajcie też wysoko przetworzone pyszne sukinsyny.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w ChudnijzHejto

48piorunów

To będzie ciężki okres w mojej redukcji

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w ChudnijzHejto

79piorunów

Widzę że akcja cieszy się dużą popularnością, to pozwolę sobie, nie pytany, dać kilka porad jej uczestnikom, które sam sprawdziłem w trakcie 7 miesięcy odchudzania:

1. Podstawą wszystkiego jest deficyt kaloryczny – tutaj nie ma zmiłuj, bez deficytu kalorycznego nie schudniecie. Można go uzyskać albo zmniejszając ilość spożywanych kalorii, albo zwiększając ilość ruchu. Złotym środkiem jest robienie po trochu obu tych rzeczy. Ja tak zrobiłem.

2. Nie będziecie mieli kontroli nad ilością spożytych kalorii bez uczciwego rejestrowania spożywanych rzeczy. Najlepsze do tego są dedykowane aplikacje – dla mnie to był prawdziwy game changer. Sami możecie być zdziwieni jaką niektóre rzeczy mają kaloryczność. Ja używam i polecam Fitatu. Szukajcie takich, do których można podpiąć aplikacje treningowe.

3. Pijcie dużo wody, to też pomaga. Uwierzcie, że przy wysiłku w upalny dzień można wypić nawet ponad 5 litrów, prawie w ogóle nie chodząc do toalety.

4. Ważną rzeczą przy redukcji jest właściwa ilość białka, działająca w trójnasób: chroni mięśnie, daje sytość, dodatkowo na strawienie każdego grama białka organizm zużywa 1 kilokalorię. Polecam nie mniej niż 1,5 g na kg masy ciała.

5. Twaróg nie jest taki straszny, ma dużo białka, a z dobrym sosem (słodkie chili rules), zieleniną czy łososiem naprawdę smakuje.

Gruba ryba6piorunów

@bori dzieki za poradnik, sam myslalem, żeby wziąć w tym udział, jednak nauczony poprzednią akcja, gdzie w porywie pozytywnej energii zapisalem sie na hejtowyzwaniania i potem trzeba było odwalac jakis szajs olalem sprawe:p

Pokaż więcej komentarzy (33)

Lider

w ChudnijzHejto

81piorunów

Czas na podsumowanie lipca:

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 01.07.2026 - 88,0 kg

Aktualna waga: 01.08.2026 - 85,1 kg

Ostatni okres: -2,9 kg

Łącznie: -18,0 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,6 kg/tydzień


Ostatnio coraz częściej waga mi "skacze" - przez tydzień lub dwa potrafi prawie stać w miejscu, by nagle po 3 dniach spaść o ponad 1 kg.

: waga 85,1 kg / obwód brzucha 93 cm

Wirtuoz1piorunów

@bori

Ostatnio coraz częściej waga mi "skacze" - przez tydzień lub dwa potrafi prawie stać w miejscu, by nagle po 3 dniach spaść o ponad 1 kg.

To czasem zależy od nawodnienia organizmu. Po długiej przejażdżce rowerowej w gorące dni, mimo picia w drodze, jest się tak odwodnionym, że można osiągnąć podobne wyniki różnicy wagi na czczo i po uzupełnieniu wszystkiego.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Hydepark

55piorunów

Jest gorąco, trzeba dużo pić a i lodzika by się zjadło.

Taka porada dla uczestników .

Lód kaktus: 63 kcal

Lód big milk w czekoladzie: 177 kcal

Lód gelatelli almond (albo wszystkie magnumopodobne): 284 kcal

I wiadomo, to są różne rodzaje lodów ale w redukcji sukces to podejmowanie świadomych decyzji, gdy przychodzi impuls- zachcianka.

Czytajcie etykiety i liczcie: czy ta chęć jest warta tych kalorii? Odchudzanie i utrzymanie wagi to właśnie codzienne decyzje i dobre nawyki, a jednym z nich jest wybieranie mniej kalorycznych wersji produktów.

PS I nie odmawiajcie sobie przyjemności. Po prostu je kontrolujcie i miejcie wiedzę.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein mega duzo mozna zbic takimi malymi ruchami, sos czosnkowy na jogurcie greckiem i tylko kapka majonezu, zamiast dwoch tortilli to nabic jedna calym przygotowanym kurczakiem obok a warzywa obok jak sie nie mieszcza

Lider1piorunów

Swietna sprawa na dobijanie kcal w lato (poza tez). U mnie zamrazarka pelna. Ja lody mniej tluste, mlody bardzie, bo chudzielec, stara w zaleznosci od humoru

Pokaż więcej komentarzy (40)

Koneser

w Hydepark

25piorunów

Wczoraj wykazałem się dorosłością - uznałem, że na obiad będą ciastka, bo jestem dorosły i nikt mi tego nie zabroni.

Wykazałem się też odpowiedzialnością - wliczając ciastka w macrosy uznałem, że jednak będą i na obiad, i na kolację

PS: zmieściłem się mniej więcej w 80% jedzenia ze zdrowych i pożywnych źródeł w skali tygodnia, a dzisiaj na śniadanie był twaróg

Mocarz

w Hydepark

43piorunów

Późne śniadanko do oceny. Chudnę stabilnie 0,1-0,3 kg na tydzień. Energia i samopoczucie ++. Ostatnie miesiące czy nawet lata o godz. 16-17 padałem na pysk i ze zmęczenia nie robiłem prawie nic do końca dnia. Teraz już nie ma tego popołudniowego kryzysu energetycznego i cały dzień jest stabilny i aktywny.

Nie nie całej tej kiełby nie zeżrę. Za dużo. Tradycyjnie podzielę się z Białym Psem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w ChudnijzHejto

31piorunów

Początek miesiąca, to czas na podsumowanie czerwca:

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 30.05.2026 - 89,0 kg

Aktualna waga: 01.07.2026 - 88,0 kg

Ostatni okres: -1,0 kg

Łącznie: -15,1 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,6 kg/tydzień

W czerwcu zrobiłem sobie tydzień z zerem kalorycznym (), przez co waga mi podskoczyła o równy kilogram (glikogen), co też widać na pozornie słabym wyniku w tym miesiącu. De facto w czerwcu schudłem o dwa kilogramy, co nie jest złym wynikiem. Zobaczymy jak pójdzie w lipcu, po realizacji planu minimum idę teraz po plan optimum - 85 kg.

Lider2piorunów

@bori coraz bliżej celu, ładnie. 😉 A zapytam, skoro tak dobrze Ci idzie, to czemu celujesz w lekką nadwagę, niż zejście do prawidłowego BMI – choćby do tych 80kg?

Pokaż więcej komentarzy (15)

Mocarz

w Hydepark

17piorunów

Na zdjęciu śniadanko na radości: 2 grillowane camemberty, łyżka dżemu pomarańczowego i ogórki. Czuje się wspaniale, ponieważ przekroczyłem magiczną granicę schudnięcia i już nie ważę ponad 100 kg, tylko prawie 100 kg. Pijcie ze mną kawkę. Z postępów, to przestałem chrapać (wystarczyło schudnąć te 8 kg, i jak ręką odjął, a myślałem, że będę się z tym musiał bujać po lekarzach, tak mocno było, że sąsiedztwo budziłem, proszę ja Państwa). Coś tam ćwiczę, ale tak troszeczkę ze sztangą, bieżnią, bez absolutnie żadnego ciśnienia na nie wiadomo co. W międzyczasie była, przyznam, przerwa w chudnięciu, bo w maju syn miał komunię i została góra żarcia i zwyciężył mój wewnętrzny dziad borowy i musiałem to zeżreć. No i zeżarłem z kilogram bloku, z 3-4 kilo ciast i deserów różnych, z 2-3 kilogramy dań absolutnie niedietetycznych, popiłem napojami słodkiemi. I i się wahnęło, niespodzianka. Ale zacisnąłem zęby i się odwahnęło.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w ChudnijzHejto

151piorunów

Pijcie ze mną kompot - zmiana kodu na 8 z przodu :grinning:

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 01.05.2026 - 92,2 kg

Aktualna waga: 30.05.2026 - 89,0 kg

Ostatni okres: -3,2 kg

Łącznie: -14,1 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,7 kg/tydzień

Przekroczyłem już półmetek i osiągnąłem pierwszy duży kamień milowy.

Pokaż więcej komentarzy (54)

GURU

w Hydepark

62piorunów

Pamięta ktoś o ? No to pora na ogłoszenie zwycięzcy (chyba xD )!!

Jeżeli ktoś nie pamięta: pod koniec roku założyłem się z @owczareknietrzymryjski (wruc kochany!!) o to kto jako pierwszy zejdzie z wagą poniżej 80kg. Ja zaczynałem od ok 87kg. Spotkaliśmy się na hejtopiwie w Łodzi i wtedy mieliśmy obaj takie same wyniki: żadne xd ale po Wielkanocy udało mi się w końcu wziąć za siebie, przestać wpierdzielac co i ile wlezie, i dzięki delikatnemu , diecie MŻ w końcu, po raz pierwszy od conajmniej 5 lat jest 7 z przodu xD

Nie zatrzymuje się, celem jest zejście jeszcze 5kg, zobaczymy czy się uda bo pokusy są cały czas xD trzymacie kciuki!

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Hydepark

60piorunów

Proszę was, nie wiem jakich fitnesowych guru oglądacie, ale jak robicie redukcję to do Twaroga

NIE RÓBCIE INTERWAŁÓW I ŻADNYCH HIT CARDIO

bo wam stawy wy⁎⁎⁎ie w kosmos. Jak nosisz dodatkowo 10, 20 kg + to zone 2 cardio (druga strefa tętna ale jak masz otyłość albo nadwagę to nawet szybszy spacer może być zone 3 czasami).

A najlepszym przyjacielem do gubienia kilogramów jest rower, dopiero jak tłuszcz mniej będzie przeszkadzał (każde postawienie stopy w biegu to ogromne siły działające na stawy i ścięgna) to powolne, długie wybiegania mogą być waszym celem.

Interwały to trening dla zaawansowanych.

I nie- interwały nie spalą wam więcej kalorii.

Żal mi tych grubasów jak ich widzę jak cisną interwały. Za dwa dni nie będą już biegać (w 9/10 przypadkach IDzD).

Konsekwencja, dyscyplina i codziennie z uporem do przodu. Ja wyszedłem z założenia: lata gromadziłem - latami będę gubił.

Fanatyk2piorunów

@AdelbertVonBimberstein dla zastanych grubasów (i nie-grubasów, zastanym można być też w prawidłowym bmi) interwały są bardzo dobrą metodą na odzyskanie wydolności. Krótkie interwały kilka razy dziennie podnoszące tętno do wartości blisko maksa zwiększą vo2 max szybciej niż godziny najnudniejszego w świecie cardio w strefie 2. Najwazniejszy jest umiar, napierdalanie HIIT to nie jest dobra droga na początek, krótki sprint przy jeździe rowerem albo wbiegnięcie po schodach i nastepujacy po nich dłuzszy odpoczynek - już znacząco zwiększą wydolność i podkręcą metabolizm. Dobrze działa też kombinowanie treningu siłowego w superserie tylko trzeba uważac na technikę żeby sobie krzywdy nie zrobić.

Twórca2piorunów

Dobrym pomysłem jest znalezienie pasji w sporcie (jakimkolwiek), bo nie ma nic gorszego niż trening "za kare", jeżeli chodzi gadżety to pasek tętna obowiązkowo i trzymanie stref tak jak doradzają koledzy u góry. No i słowo klucz: dyscyplina - jak nauczyci się jej w sporcie to potem przenosi się na każdy obszar życia, szczególnie na biznes, jeżeli taki prowadzicie.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Mocarz

w Hydepark

20piorunów

Śniadanko dietetyczne do oceny. Było pyszne bo ja lubię grzyby: Duszona modra kapusta z boczniakami. Tylko 4 składniki: boczniaki, kapusta czerwona, cebula czerwona, olej sezamowy (+przyprawy) Spokojnie, nerwusy, białko będzie na obiad.

2 tygodnie diety i wygląd ogólny zmienił się z: czerwona, ulana, opuchnięta morda na zwykła tłusta morda. 4 kilogramy mniej (ale wiadomo, że to najłatwiejsze kilogramy). Pasek 120 cm był zapinany na samiuteńkim koniuszku. No teraz jest jakieś 7-8 cm mniej w pasie. Siku zupełnie normalnie, czyli nie budzę się z przepełnionym, bolącym pęcherzem w nocy. Nastrój i energia na krzywej wzrastającej. Kupy 10/10 w skali apgar, na centylu 95, regularne jak w zegarku co 1,5 doby. Uczucie głodu nie powoduje już gorączkowej konieczności zaspokojenia. (Tj "jestem głodny, nie jest to przyjemne, ale no spoko", zamiast "jestem głodny, ŻREĆ. TERAZZ!) Plecy przeciążone otyłością już prawie nie bolą, za tydzień zaczynam ćwiczenia na mięsnie pleców i klatki, również z ciężarkami i sztangą.

Wygląda to dobrze.

Osobistość1piorunów

@Ydtski Powodzenia, ja 2 razy zrzucałem na keto (raz poleciało 18kg, ale wróciło 10,a drugi raz 9kg i wróciło 6). Teraz sprawdzam Ozempic :innocent:

Pokaż więcej komentarzy (3)