Wpis użytkownika paulusll w Dyskusje
paulusllFanatyk
37piorunówNo i d⁎⁎a zbita... Młody był twardy i nie chorował od pół roku to teraz prócz ospy ma anginę XD Co najlepsze moja córunia lvl3 okaz zdrowia chodzi dalej do przedszkola 😁 Coś czuje w kościach, że święta w tym roku będą fajne... Dalej czekam kiedy mnie dopadnie ospa XD
Komentarze (13)
Jak młody Ci nie sprzeda, to się zaszczep. Co Ci szkodzi? Jeszcze zarazisz się od losowego bachora, w końcu przenosi się kropelkowo.
To powiem wam ciekawostkę - nie da się drugi raz zachorować na ospę. Zamiast na ospę, przy drugiej ekspozycji na wirusa, chorujemy na półpasiec, który jest turbo-przejebany bo wirus go (i ospę) wywolujacy odkłada się wzdłuż nerwów, głównie w obrębie głowy i twarzy.
Dwa lata temu czułem że coś mnie bierze i uznałem, że pójdę na saunę się wypocić. Po saunie przez chwilę było ok, ale następnego dnia juz wiedziałem, że będę chory. Potem na twarzy wyszły mi krosty, które bolały tak, że nie mogłem spać. Jeszcze pół roku po chorobie czułem ból dotykając blizn. Bo ta choroba zostawia blizny, czasem bardzo głębokie. Także powodzenia!
@paulusll ej no to za⁎⁎⁎⁎ście, akurat wyzdrowieje na święta! :grinning:
@paulusll - nie maiłeś jeszcze ospy?
@camonday Cały czas przebywają ze sobą, teraz młody i tak już nie zaraża.
@paulusll kładź ją z bratem do jednego łóżka, jak nie dostanie od tego to znaczy że jest odporna
@Dziwen I tak sie stresuje... Każdy organizm jest inny, moja córunia przechodzi już 2 epidemie Ospy suchą noga, a ma tylko 3 latka.
@paulusll no to powinieneś być bezpieczny, bo takie szczepienie jest chyba na całe życie. :smiley:
@Dziwen Da się, są szczepionki, 10 lat temu przyjąłem dwie dawki. Zobaczymy co są warte :grinning:
@paulusll w sumie nie da się jakoś na to przygotować? Bo objawy u dorosłych to nie są przelewki.
@koszotorobur Oby mnie to ominęło... Troszkę się boje, ospa w moim wieku potrafi zwalic z nóg. :confused:
@paulusll - no to trzymam kciuki byś przeszedł łagodnie :crossed_fingers:
@koszotorobur Noo niestety nie miałem... :expressionless:
Edit: pociesza mnie fakt, że u mnie w rodzinie były bezobjawowe przypadki i mam jeszcze nadzieję, że mnie to ominie :smiley: