
Wpis użytkownika redve w Hydepark
redveFanatyk
26piorunówNo i raz poległem. Miałem wyjazd z nowymi znajomymi za miasto i jeden z nich miał palenie. Nie odmówiłem
Szczerze? Nie czuje sie z tym źle. Wszystko po "robocie" w czasie odpoczynku, i nie czuje żeby mnie ciągnęło dalej. Nie mam moralniaka że uciekałem od złych emocji, nie czuje potrzeby żeby palić dalej. Gorzej sie czułem jak mając cbd paliłem przez 3 dni po joincie, i wiem że z tym też widzę mogę przesadzić i nie moge mieć w domu.
Odnotowane w kalendarzyku i lecimy dalej. Nie kupować, i sie trzymać
Komentarze (6)
@redve dobre wnioski.
@redve zauważyłeś jakąś różnicę po tych wielu dniach niepalenia? Kiedyś Eldo zapytany o wady jarania, odpowiedział "brak snów". Miałeś tak?
@redve ja prawie w ogóle nie palę, zwykle raz do roku kiedy jestem na festiwalu w połowie Maja. W tym roku kumpel poczęstował mnie kapsułką z olejem z THC. Strasznie mi siadło i miałem mega bad tripa, pierwszego w życiu. Zapętliłem się w czasie i muzyce, i się kurwa z tej pętli nie mogłem wydostać. Dostawałem od czasu do czasu takie strzały jakby mnie piorun raził, konwulsje wręcz z otrzeźwienia na kilka sekund. W tym "międzyczasie" łapałem się kumpla, który stał obok. Między koncertami pytałem się go czy jestem bezpieczny, i czy mi zejdzie. Potem znów, słowa nie mogłem z siebie wydusić. Byłem w pełni świadomy, a jednak kompletnie nie wiedziałem co się dzieje. W chuj dziwnie xD Po paleniu nigdy tak nie miałem, ale kumpel przestrzegał, że te jego kapsułki są mega mocne.
natomiast po tygodniu bez jarania czułem się podobnie fizycznie jak czuje sie teraz. Mam trudniej z uciekaniem od problemów psychicznych ale to nie jest minus palenia tylko ukrywanie problemu który i tak w końcu by jebnął
@tomwolf zdecydowanie. Siada ci pamięć krótkoterminowa i pamiętam nieliczne sny, o ile analizowałem je od razu po przebudzeniu, ale może jeden na miesiąc. Natomiast jak często palisz - to po kilku godzinach twoja percepcja jest prawie jak bycie trzeźwym. Największe minusy są jak jesteś pod wpływem.
Rzecz w tym że jak często palisz to jesteś często pod wpływem i wtedy siada pewność siebie, pojawiają sie zawiechy, obniżają sie skillsy społeczne w moim wypadku (np. nie rzuce żartem na zawołanie bo go nie wymyśle/nie pamiętam)...
Zaklejone taśmą bo naiwnie wypełniłem na zapas przed wyjazdem bo nie sądziłem że tam ktoś pali