Wpis użytkownika Czokowoko w Hydepark
CzokowokoGruba ryba
51piorunówNo k⁎⁎wa, dobrze się zaczął dzień.
Poszedłem do biura i okazało się że kot mi nasrał na dywan a ja w to wjechałem krzesłem.
a było #wracajdolozka a tak jest
Komentarze (18)
Ale tam musiało j⁎⁎ać!!! Kurde pies nie zrobić Ci czegoś takiego w życiu. Będzie puszczał pod drzwiami ale się nie zwali. Koty to skurwiele
Dlatego wolę psy.
Mój się wczoraj zlał na płytki i nie wdepnąłem, bo w porę zobaczyłem.
Mogli być gorzej.
U mnie, pod moją nieobecność, po kocim gównie przejechał odkurzacz. Sprzątaniu nie było końca. To był ciężki dzień.
Biedny kotek. Niech spoczywa w pokoju 😉
@Czokowoko no doooobra. To niech odpoczywa w pokoju 😁
@Modrak Nie no, bez przemocy xD ale to jest takie strachajło że nawet jak jej chciałem pokazać co odwaliła to już miała tryb "zaraz mnie zabije". Ona potrafi pół nocy nie spać, bo butelka gazowana zrobiła pyk i patrzy nerwowo w stronę kuchni
@Czokowoko w sumie jak olejesz i wrócisz do łóżka to jest szansa, że ktoś inny sprzątnie
@Czokowoko ale wyspana ^^
@sireplama nie bałdzo xD ta inna osoba to też ja, tylko wkurwiona drugi raz xD
@Czokowoko Ale jak kot na dywan? Kuwety nie ma czy po⁎⁎⁎⁎ny jakiś?
@Czokowoko U mnie kot pierwszego dnia nasrał do szuflady i od tamtej pory nic ale i tak gnoja pilnuję żeby nie szczał do kwiatków. Nie ufam.
@vredo pojebany jakiś (albo kuweta pełna)
@vredo No wali czasem jak ją brzuch boli na panele obok, i to jest "zrozumiałe" bo można to łatwo posprzątać
JESZCZE MI TA SRAKA SPADŁA NA MONITOR JAK PRZENOSIŁEM DYWAN.... JA J⁎⁎IE
@Opornik kurwa gnoju :expressionless:
@Czokowoko Zaśmiałem się głośno i jeszcze pokazałem wpis żonie.
@Czokowoko pieprzony home office ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)