
Wpis użytkownika KatieWee w Książki
KatieWeeFanatyk
22piorunówNowiusieńkie tłumaczenie mojej ukochanej książki.
Usłyszałam o nim jesienią zeszłego roku na spotkaniu z panią Bańkowską, tłumaczką, która dała nam Anne z Zielonych Szczytów i od tego czasu na nie czekałam.
Wczoraj była premiera, dzisiaj książka jest u mnie :smiley:
Każde z wcześniejszych pięciu tłumaczeń ma swoje wady, żadne nie jest idealne. Największy problem wszystkim tłumaczom sprawiło przełożenie żartów, jakie się tam pojawiają, w rodzaju:
– Jakie jest najlepsze wyjście dla kobiety? – i nie czekając na odpowiedź Joanny, pośpieszył sam dodać: – wyjście za mąż.
Joanna miała już tego dość.
– A wie wujo, dlaczego Kain zabił Abla?
Wuj Beniamin wybałuszył oczy.
– Bo mu stare dowcipy opowiadał – rzekła Joanna, szybko chwytając swoją herbatę i wyszła.
Idę z psem i zabieram się za sprawdzanie jak poradziła sobie nowa tłumaczka 😉
Komentarze (14)
Komentarz usunięty przez moderatora
@AndzelaBomba wiesz, ja zawsze jestem pełna wiary, tak już mam. Co z tym później świat robi to jego sprawa ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
Komentarz usunięty przez moderatora
@AndzelaBomba Uwielbiam to najstarsze, z Joanną, ale tam brakuje dużych fragmentów.
Z tych nowszych to chyba Bartosiak, ale też nie do końca.
Żadne nie jest idealne :melting_face:
Komentarz usunięty przez moderatora
@AndzelaBomba jeszcze Bartosiak w Prószyńskim (lubię), Tesznar z Zielonej Sowie (okropne) i Kuc w Literackim (całkiem w porządku).
Montgomery u nas się w ogóle przyjęła, mamy, w przeciwieństwie do większości krajów, przetłumaczone wszystkie powieści i większość opowiadań.
@KatieWee bez urazy ale dosłownie najgorsza książka w moim życiu. To ta różnica między męskim a damskim światem. 😉
@AndzelaBomba ty chyba tak. XD
Komentarz usunięty przez moderatora
@AndzelaBomba dla każdego mojego kolegi (gdzieś na pewno się znajdzie jakiś wyjątek) to była przeprawa przez mękę. Po prostu to nie jest lektura dla chłopców. Z kolei moja żona nienawidziła Tomka Sawyera xD
Komentarz usunięty przez moderatora
@AdelbertVonBimberstein myślę, że to bardziej kwestia wrażliwości i potrzeb niż płci 😉
No i ptaszka sobie takiego ładnego, jesieniarskiego takiego kupiłam. To był dobry dzień :smiley: