
Wpis użytkownika Marchew w Hydepark
MarchewGruba ryba
85piorunówO czym jest książka?
Książka pokazuje pewne zmiany społeczne w relacjach damsko męskich na przestrzeni lat (setek lat).
Autorki zinfiltrowały incelską społeczność, ludzi, ich przekonania, miejsca gdzie przesiadują w sieci.
Przedstawia różne statystyki z badań naukowych na temat relacji i seksualności.
Analizy i opinie psychologów na temat zachowań i zjawisk obserwowanych w społeczności.
Jest masa przypisów z wielu różnych źródeł naukowych (co sugeruje profesjonalne podejście do tematu).
Opisuje ruchy feministyczne oraz ich męski odpowiednik (ich podstawy sprzed 50 lat).
Pokazuje jak wygląda rynek matrymonialny na portalach randkowych.
Przedstawia historie młodych osób którym w życiu nie wyszło (przegryw).
Autorki w mniejszym czy większym stopniu pokazują zawartość portali/miejsc/grup takich jak 4chan, karachan, bracia samcy, vichan, woliera goblinów, incels.wiki, Stulejkowy Las, Bractwo Spierdolenia na discord, Spermawka - sekcja spierdoxów i innych.
Szeroko opisują poglądy poznanych przegrywów na temat kobiet/związków jak i pojęć: mokebe, normik, blackpill, chad, p0lka itp. Nie rzadko w wypowiedziach przegrywów pojawia się Hitler oraz Stalin.
Wielu przegrywów to jednostki bardzo negatywne, pesymistyczne, upodlone, pełne nienawiści i jadu. Jednak druga grupa to osoby których jest mi strasznie żal. Osoby o dobrym sercu które w skutek obciążeń fizycznych i psychicznych na które wpływu nie miały są wykluczone społecznie, a pragną tylko przerwać bezkresną samotność i poczuć nieco ciepła.
Autorki momentami poszły o krok za daleko, metodami OSINT dotarły do bliskich osób głównych bohaterów w celu zaczerpnięcia/potwierdzenia informacji.
Typowy życiorys przegrywa wygląda następująco: rodzina dysfunkcyjna (przemoc, alkohol, choroby psychiczne), wykluczenie/przemoc z strony rówieśników, nierzadko zespół aspergera, wykluczenie społeczne.
Poruszają temat inceli zamachowców (nie, w Polsce jeszcze nie było).
Dlaczego oni wszyscy trafili do internetowej przegrywo sfery? Przeglądając internet przypadkiem trafiali na treści które są dosłownie o nich samych, najczęściej na wykopie pod tagiem Przegryw.
Treść książki ma wydźwięk bardzo negatywny, depresyjny. Wartość merytoryczna w kontekście zgłębienia sfery przegrywów jest duża. Pozycję można przeczytać aby dowiedzieć się czegoś więcej o świecie i ludziach, w szczególności tych których nie widać oraz o ich problemach. Jednak tak wprost z uwagi na ilość negatywnych treści raczej nikomu polecić nie mogę. Jeśli ktoś ma stany depresyjne, zdecydowanie odradzam pozycję.
Nie wiedziałem czego się spodziewać po tej książce, jestem jednak pozytywnie zaskoczony profesjonalnym podejściem autorek.
Oceny brak.
Czy istnieje damski odpowiednik przegrywa?
W komentarzach wklejam dwa krótkie wycinki z książki.
Komentarze (89)
Świetna to była książka, polecam każdemu. Jest pdf gdzieś dostępny, więc ogarnijcie sobie jeden rozdział, a jak się spodoba, to kupcie 😉
Już po samej okładce odechciewa mi się sięgać po taką książkę. 2 kobiety piszące o problemie facetów, oraz, klasycznie, oskarżenie, że to sami faceci są sobie winni (tzn. "są uwięzieni w [swojej] pułapce gniewu i samotności").
Niesmaczy mnie ta ilość głosów poparcia dla tej książki w wątku pod tym wpisem.
"Przegrywy" mają problem tylko z tym, że, po dowiedzeniu się jak działa prawo dżungli (przede wszystkim: af;bb, oraz że "kobieta jest obiektem piękna, a mężczyzna jest obiektem sukcesu"), nie potrafią wyjść z "fazy wściekłości". Normalnie się z tej fazy wychodzi, kiedy można z kimś pogadać na ten temat (przeważnie: z grupą starszych facetów, a nie czytając "Książki Napisane Przez Kobiety O Facetach"(TM)), ale internet ma to do siebie, że każdy może znaleźć swoją "bańkę [proszę wybaczyć] spierdolenia", gdzie każdy się prześciga, kto jest bardziej "spie*dolony", i zostać w niej na zawsze.
O ile ten "przegrywowy problem" można "wynegocjować" w samym sobie, to ten problem autentycznie istnieje, i jest przerażający, jeżeli jest się w zupełności jego świadomy. I to jest kolejny mankament internetu: "jeżeli szukasz odpowiedzi, to je znajdziesz, ale potem możesz żałować, że je znalazłeś".
Gdyby drogie panie nie marnowały stron na pisanie o facetach, którzy są przeważnie w pierwszych fazach wściekłości, a napisałyby co jest tym, co wprowadza we wściekłość, oraz przeprowadziłyby wywiad z facetami, którzy "rozszyfrowali matrix" (jak np. z panem z kanału yt MusiszWiedzieć), to by była książka godna polecenia, i zapewniam, że na oko byłaby krótsza o 70% (bo prawo dżungli jest bardzo proste i zwięzłe). Ale oczywiście panie tego nie zrobią, bo opisywanie frustracji młodych facetów 1. lepiej się sprzedaje (przez wprowadzanie w osłupienie), oraz 2. wygodnie pomija fakt, że natura kobiet ma coś z tym wspólnego (bo przecież facet, który w sposób bardzo niewybredny wylewa swoje gorzkie żale musi być tym złym charakterem, a nie łagodne, wykształcone i pachnące panie).
Nie mam zamiaru stawać po stronie przegrywów. Ale nie mam również zamiaru stawać po stronie przeciwko przygrywów. Jeżeli ktoś uważa, że to co "więzi [przegrywów] w pułapce gniewu i samotności" to jest i własne... no właśnie co dokładnie?, to w moich oczach taki ktoś jest najzwyczajniej w świecie ignorantem. Jeżeli taki ktoś jest osobą po 40-50., to życzę dalszego życia w błogiej nieświadomości tego, co się dzieje wokół nich (i piszę to niesarkastycznie). Jeżeli taki ktoś jest młodą kobietą, to szkoda mi czasu w ogóle się do tego odnosić (chociaż, dla zainteresowanej polecam artykuły na angielskiej wikipedii o "Halo Effect" oraz "Women Are Wonderful Effect", oraz może taki starszy film na youtube o kobiecie, która się "przebrała za faceta" na parę miesięcy, żeby doświadczyć życia faceta na własnej skórze).
Tyle z mojej strony.
@Marchew
>Stulejkowy Las,
>Bractwo Spierdolenia
>Spermawka
Sorry, ale oplulem monitor xDDD Kreatywnosc, musze przyznac jest :rolling_on_the_floor_laughing: Fajne te nazwy!
>Aż mnie mierzi że ktoś tak o pisze o zaczęciu mordowania losowych ludzi jak o "najlepszym" wyjściu
@Oczk Poziom frustracji osiąga absurdalny poziom, ciśnienie gdzieś zaczyna uchodzić.
>Oni się mocno zradykalizowali na przestrzeni ostatnich 3-4 lat.
@moll Śledzisz społeczność na bieżąco?
>ten fragment przypomniał mi jakim bagnem był wykop gdzie takich treści było mnóstwo.
@banan-smietana i wciąż jest. Wystarczy wejść w gorące 2h nad ranem, u góry masa przegrywo wyznań.
>wystarczy, że pójdą na terapię.
@Dudleus Opisano podobne przypadki, spotkanie w gabinecie potrafiło powodować ogromną poprawę, której efekty jednak bardzo szybko zanikały.
Wydaje mi się że sama terapia kiedy człowiek jest wciąż otoczonym negatywnym treściami/środowiskiem nie jest w stanie za dużo zdziałać. Przydałby się duet: zdrowe otoczenie oraz terapia, uważam że takie kombo jest w stanie niemal każdego wyprowadzić na prostą.
>a to nie było tak, że typy z którymi one gadały to głównie trolle?
@GARN_ troli owszem było wielu w społeczności, jednak nawet sama społeczność mniej lub bardziej skutecznie z nimi walczyła. Wydaje mi się że trolla bardzo szybko by wyczuły, ich metody nie opierały się na analizie gotowych treści z wykopu czy innych portali.
@Marchew a to nie było tak, że typy z którymi one gadały to głównie trolle?
@Marchew Bardzo dobry reportaż. Polecam.
woliera goblinów, Stulejkowy Las, Bractwo Spierdolenia, Spermawka - sekcja spierdoxów
Ja jestem przegrywem i się nie wstydzę. Najchętniej popełniłbym samobójstwo ale się boję
Po upadku komuny kobiety dostały z zachodu feminizm, całą ideologię tego jak powinna wyglądać współczesna kobieta. Związek radziecki zostawił u nas dodatkowo jakąś dziwną obsesję wokół kobiet. Patrząc po tym jak to po dziś dzień wygląda w Rosji czy Ukrainie ośmieliłbym się to nazwać matriarchatem.
Natomiast polscy mężczyźni nie dostali czegoś takiego. Na zachodzie faceci zmagają się ze swoją przeszłością gdy to dyskryminowali kobiety. U nas nie było to tak powszechne bo Polska przez długi czas nie istniała a potem komunizm mocno wyrównywał płcie. Jedyna oferta jaką dostali faceci to zostanie przy kościele i jego konserwatyzmie, cała reszta zachowuje się jakby mężczyźni nie istnieli albo mieli sobie sami poradzić.
Sądzę że potrzebujemy autorytetów którzy by odważnie mówili o problemach mężczyzn bez tej całej incelowsko-antykobiecej otoczki. Aktualnie nie widzę nikogo takiego na horyzoncie aczkolwiek liczę że ktoś taki się wkrótce pojawi bo w przeciwnym wypadku problemy mężczyzn zaczną coraz bardziej rzutować na funkcjonowanie społeczeństwa.
Wieczorek i Herzyk, dwie redaktorki Wyborczej, czyli typowe osoby specyficznie odklejone od rzeczywistości, postanowiły zerknąć do części naszej lokalnej, upośledzonej manosfery i aż napisały o tym książkę. Książki nie czytałem, bo co może wynieść z niej osoba dobrze zorientowana w temacie, najwyżej recenzje mogę zrobić, ale słyszałem mnóstwo głosów pozytywnego zaskoczenia, że książka została napisana całkiem dobrze i profesjonalnie - szczególnie biorąc pod uwagę historie wypowiedzi autorek... i jeszcze jedną rzecz.
W typowych relacjach normik-przegryw panuje pewien symetryzm, tzn obie strony są względem siebie głupie i pogardliwe, po prostu przegryw ma zazwyczaj niziutki kapitał finansowy i społeczny, co stawia go na tej przegranej (ech) pozycji i plucie na niego z góry tylko buduje syndrom oblężonej twierdzy. W sumie przegryw jest mniej głupi od normika, bo on patrzy w górę i cokolwiek widzi, jak tam jest.
Wielu przegrywów to jednostki bardzo negatywne, pesymistyczne, upodlone, pełne nienawiści i jadu. Jednak druga grupa to osoby których jest mi strasznie żal. Osoby o dobrym sercu które w skutek obciążeń fizycznych i psychicznych na które wpływu nie miały są wykluczone społecznie, a pragną tylko przerwać bezkresną samotność i poczuć nieco ciepła.
Typowe.
Jak jesteś blisko dna hierarchii społecznej to masz siedzieć cicho i broń borze nie wyrażać głośno swojego zadowolenia, "venting" jest zabroniony, wtedy dostaniesz "współczucie" od wielmożnego pana, jak sobie nie częściej niż raz na miesiąc o tobie przypomni, że istniejesz xD Ci, którzy ośmielą się głośno wyładowywać swoje żale i frustracje na internetach popadną w jeszcze większą niełaskę.
Jeszcze inni piszą coś w stylu, że dobrze, że ich tu nie ma, bo jeszcze by obniżyli xD prestiż xD strony xD Matko najświętsza, ale żenada, próba budowania "grodzonych osiedli" na internecie, by się od plebsu oddzielić xD IRL taki snobizm w stosunku do ludzi o niskim kapitale finansowym, czyli biedoty, jest mocno krytykowany i atakowany, ale dodaj do tego niski kapitał społeczny i już wszystko jest ok.
Padło słowo "bagno" i niestety tu jest sporo racji. Pamiętam, jak pojedyncze przystosowane społecznie jednostki na vipoku wpadały na tag #przegryw i próbowały coś ludziom pomóc, ale spotykały się z... nazwijmy to ogromna inercją, spowodowaną m.in słuchaniem debilnych rad w stylu "...a próbowałeś się umyć?", pluciem na nich + ich własnym spierdoleniem i wzajemnym nakręcaniem się. I ci dobroduszni ludzie odbijali się od ściany.
Czy istnieje damski odpowiednik przegrywa?
XD Sam sobie chłopie odpowiedziałeś np tym celnym zdaniem:
"Typowy życiorys przegrywa wygląda następująco: rodzina dysfunkcyjna (przemoc, alkohol, choroby psychiczne), wykluczenie/przemoc z strony rówieśników, nierzadko zespół aspergera, wykluczenie społeczne."
...to się kobiet nie tyczy? Kobiety nie mają porażek na rynku matrymonialnym? Nazywa się je "femcelkami", choć coś takiego jak female incel nie ma sensu.
Jak mi się nudzi siedząc kolejną godzinę w pociągu, wchodzę na gówno portal i czytam wysrywy tych ludzi.
To jest kółeczko własnej adoracji nakręcające się samo. To na co zwalają całą krzywdę życia spotkało i mnie. Z tą różnicą że miałem normalny dom. Wystarczyło zmienić otoczenie a nie w nim gnić jak oni. Akurat to jest w miarę proste.
Jak w zasadzie Pareto 20% zdaje się być osobami z zaburzeniami psychicznymi, pozostałe 80% taki los sobie samo zgotowało.
Mają bierną postawę, nie chcąc zmienić nic bo tak im wygodnie. Próbować nie chcą bo po co, najlepiej jakby samo przyszło. Widać w tym jak roszczeniowe społeczeństwo mamy a dodatkowo jak zostało w szkole zaprogramowane.
Wielu mi nie szkoda, niech utopią się w piwie które sami sobie nawarzyli. Wszystko można w życiu zmienić nawet z przed ekranu komputera, wystarczy tylko chcieć. W tym fobia społeczna nie przeszkadza.
nie kupujcie tego bo książka jest słaba
podejście autorek jest lekceważące
jak chcecie to podbijajcie po nią na priv
@Marchew z mojego doświadczenia incele i przegrywy to ludzie, którzy poświęcą wiele, nawet własne życie, by nic nie zmienić. Są jak pies, który leży na własnym ogonie i czuje ból, ale nie tak silny, by dostosować pozycję. Wbrew pozorom ta karykatura świata i jego praw jest wygodna. Na wszystko da się znaleźć kontrargument, zwłaszcza w grupie takich osób.
Jedyny pozytywny aspekt przegrywu to to, że nie ma ich na hejto
Największym problemem działu przegryw jest wzajemne nakręcanie się i utwierdzanie w swojej chujowości. To jest bardzo szkodliwe dla psychiki młodego człowieka, zwłaszcza takiego z problemami. Cieszę się, że nie trafiłem na takie miejsce w czasach szkolnych, gdy zmagałem się z chorobliwą nieśmiałością.
@Marchew mam tą książkę i mogę polecić
chłop z takimi genami i zdrowiem to faktycznie gra w życie na poziomie ultra hard.
Ja wiem że fajnie się pisze nie będąc na jego miejscu, ale dlatego właśnie tak zrobię xD - bo to łatwe.
Więc gdybym był na jego miejscu to odpuścił bym wszelkie próby kontaktów damsko męskich i popadł w obsesję programowania.
Ma komputer.
Ma czas.
Ma motywację żeby wyjść z gówna.
Nie ma nic do stracenia, gorzej nie będzie.
Podsumowując : skupiając się na pracy z kompem może tylko wygrać.
Wygrywając zaczyna zarabiać.
Zarabiając może poprawić swój poziom życia, zdrowia a także wygląd. Wiadomo że pewnych rzeczy nie przeskoczysz, ale zęby czy stan twarzy jak najbardziej poprawisz.
@pokeminatour akceptujesz siebie, znasz swoje możliwości, potrafisz sobie radzić z autyzmem, ale kobiety były z tobą tylko dla wyglądu? Podeślij swoje zdjęcie pięknisiu.
Ale ty wiesz, że nawiązanie związku nie znaczy, od razu, że nie musisz nic robić tylko bo ona zawsze będzie dla ciebie? Niektóre rzeczy z czasem wychodzą, trzeba całe życie nad sobą pracować.
Wydaje się że internet chyba pogłębia ten stan rzeczy. Po porstu jedni znajdują drugich i się nakręcają doświadczeniami tych drugich również z internetu
Myślę że będzie tego co raz więcej. Internet sporo namieszał w społeczeństwie.
@Enzo nie pogłębił tylko unaocznił.
@Enzo @Dudleus Generalnie życie w cywilizowanym kraju, gdzie respektuje się prawa człowieka, w tym kobiet. Nie twierdzę że to złe oczywiście :zany_face: Tylko patrząc czysto z biologicznego punktu widzenia zwyczajów gatunku zwierzęcia, jakim jesteśmy - efekt jest taki, że już nie ma możliwości najechać i podbić sąsiadów, zagarnąć ich bogactwa, osiedlić się na ich ziemi i wziąć sobie ich kobiety za żony, tak jak odbywało się to przez setki tysięcy lat.
W PRL społeczeństwo dochodziło jeszcze do siebie po poprzedniej wojnie i był niedobór mężczyzn w stosunku do kobiet.
@Dudleus Zgadzam się. Mówię tylko że wzrost niezależności daje taki efekt bo kiedyś ludzie często byli ze sobą bo musieli a nie chcieli.
Aczkolwiek trochę to zaszło za daleko bo teraz mężczyźni są systemowo dyskryminowani np. wiekiem emerytalnym.
@Enzo niezależność należy się kobietom, po tym jak całe wieki byly uciskane przez patriarchat
@GazelkaFarelka Tego problemu nie było, przynajmniej na taką skalę np. w prlu gdzie nie było wojen. Ludzie co raz trudniej dobierają się w pary, kobiety chcą być co raz bardziej niezależne, są chyba bardziej wybredne niż kiedyś, internet psuje relacje międzyludzkie. Ogólnie jest tego sporo.
@Enzo młodzież jest głupia leniwa i to wszystko
@Enzo @kodyak powiem okrutnie - do tej pory ludzkość radziła sobie z nadmiarem sfrustrowanych młodych samców prowadząc wojny... Było czterech synów, jeden dziedziczył, reszta do wojska. Jak się uda zdobyć jakieś łupy, ziemię i partnerkę - to się uda, jak nie - to zginiesz i w obu przypadkach problem rozwiązany.
Gdyby wszystko nadal było jak dawniej, to z przegrywow mógłbyś złożyć krucjatę do Afryki przeciwko Murzynom :zany_face:
Autorki zinfiltrowały incelską społeczność
@Rozpierpapierduchacz typbezoszczednosci o kurwa pamiętam, to był dobry ananas XD Do dziś nie wiem czy to była zarzudka czy gość irl
Występuję tam
Ech, chyba muszę kupić.
Warto zauważyć że przegrywy mają kłopot nie tylko z kobietami ale z całym społeczeństwem. Nie mają przyjaciół ani znajomych. To że nie mogą znaleźć kobiety to nie problem ale efekt problemu z brakiem umiejętności odnalezienia się wśród ludzi. Dlatego są tak samotni.
a internetowe środowisko przegrywow zamiast być wspierające w polepszeniu swojego życia, to jest jak ci Polacy w piekle. Nie trzeba ich pilnować w kotle bo sami wciągają tego co chce wyjść.
@Dudleus no dobrze, skoro tak to w porządku, trzymam kciuki i oby tak dalej. Często brzmisz jak totalnie odklejona osoba która powtarza frazesy jak mantrę.
@ZohanTSW jak mogę udowodnić by ktoś mi uwierzył, że uczę się angielskiego, ćwiczę na siłowni, biorę zimne prysznice, nie używam za bardzo innych mediów niż Hejto i YT, nie spożywam narkotyków, uczęszczam na jogę, przeczytałem książki?
Nawet tutaj można zrobić licytacje kto miał gorzej za dzieciaka. Ostatecznie wszyscy tutaj wzięli się do roboty i mają świetne życia, z których są zadowoleni, kariery porobione i kilka nieruchomości.
Przegryw to tylko nakręcanie się do nic nie robienia. Jak się chce mieć relacje z kobietami to trzeba nie mieć zaburzeń, być inteligentnym, oraz mieć pasje.
@NatenczasWojski ten koleś wypisuje takie bzdury jak chat gpt, nie bierz tego na poważnie. On nie ma zielonego pojęcia co pisze jeśli chodzi o pracę nad sobą czy polepszanie swojego stanu.
Ogółem sam ma problemy ze sobą i pisze złote porady do których sam się nie stosuje
@NatenczasWojski przegryw to jest grupa wzajemnej adoracji do nic nie robienia. Wystarczy wziąć się do roboty by odmienić życie, efekty szybko przychodzą wystarczy odstawić narkotyki na tydzień to już się ludzie dużo lepiej czują
@Dudleus mam jednego przegrywa w rodzinie. Myślę że nie ma żadnych szans na zmianę. Nie wiem czy pisałeś serio czy ironicznie ale nie widzę żadnej możliwości aby on konkretnie mógł się zmienić na tyle aby powiedzieć że jest w normie.
więc albo pogodzenie z losem albo wylogowanie.
@NatenczasWojski muszą iść na terapię, rozwijać się, podróżować, brać zimne prysznice, zmienić nawyki, przestać spożywać narkotyki. Ale im się nie chce.
@Adonix udało mi się kiedyś podyskutować, ze dwóch przekonałam, paru takich co normalnie rozmawiali sami wyszli z przegrywu. Aktualnie ci co z niego wychodzą to grubą kreską odcinają się od tagu i wprost piszą o tym jaki jest toksyczny i jak bardzo im szkodził
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta i do tego te patostreamy wszelkiej maści
@moll udało ci się na wykopie przekonać już przekonanego?
@Oczk jedyny tag, który miałem zablokowany na Wykopie i teraz mam na Hejto. Już te 6-7 lat temu mnie wkurwiali na tyle, że nie mogłem ich czytać, a teraz pewnie jest jeszcze gorzej. Mam nadzieję, że kiedyś nie dojdzie do jakiejś tragedii przez nich.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Marchew ten fragment przypomniał mi jakim bagnem był wykop gdzie takich treści było mnóstwo.
@Oczk "standard". Oni się mocno zradykalizowali na przestrzeni ostatnich 3-4 lat.
Jeszcze kilka lat temu można były z nimi pogadać, przedstawić inny punkt widzenia. Niektórzy nawet za to szanowali, że poświęca im się uwagę. Ale w tym momencie są tak fanatyczni, że tej agresji jest coraz więcej. Mówienia o krzywdzeniu kobiet wprost też