
Od 1 września w Gdańsku nie kupisz alkoholu od 22
owczareknietrzymryjskiMistrz
111piorunówOd 1 września w sklepach i na stacjach benzynowych w całym Gdańsku będzie obowiązywał nocny zakaz sprzedaży alkoholu. W czwartek, 27 marca, radni przyjęli uchwałę w tej sprawie oraz dwie inne - także antyalkoholowe.
Komentarze (128)
@owczareknietrzymryjski dobrze, że tam nie mieszkam:upside_down_face:
@owczareknietrzymryjski Wreszcie starówka przestanie zamieniać się w jeden pijacki rynsztok w każdy piątkowy i sobotni wieczór. Oby też darcie ryja turystów z północnej Europy się skończyło
następnie niech ograniczą wypłatę w bankomacie do 100zl tez będą chetni
@owczareknietrzymryjski od 1. września. Widać, że to niemiecki spisek. Wszyscy wiemy, jaka inna tragedia rozpoczęła się w Gdańsku 1. września.
Z różnych perspektyw, temat różnie wygląda. Jakbym miał patologię pod oknem od 10 lat to pewnie i zabrałbym dowód babci i podpisał petycję dwa razy.
Z obecnej perspektywy - brak kontaktu z ludźmi pijącymi wieczorami, dodatkowo mieszkanie w dość kulturalnym mieście bez większych awantur - nonsens. Czyli wracając późno z biura, normalny człowiek nie kupi butelki wina w nocnym. Musi kupić na zapas. No trudno, nikt od tego nie umrze. Choć nie lubię ograniczeń, jeśli ma być bezpieczniej to jestem za. Chociaż znając życie i trójmiasto to wiemy kto i komu sypnął i za co. Biznes zna się dobrze z urzędem miasta.
Za młodego znałem wszystkie 3 mety u siebie na wiosce.
Fajnie, że znowu wrócą i będą mogli sobie dorobić.
@owczareknietrzymryjski Przecież Gdańsk to miasto wręcz mafijne i ten zakaz jest tylko po to, by kabze nabić gangusom trzymającym w ryzach kluby dyskotekowe i bary xD
Wszędzie są z takich decyzji same korzyści, a mieszkańcy uważają, że to była dobra decyzja i są na to twarde dane, ale i tak musicie się tu wykłócać, że wy wiecie lepiej. Kiedy staliście się swoim starym sprzed telewizora?
Bardzo dobrze, zwalczać alkoholizm.
Jestem abstynentem, więc ani mnie tego typu zakazy ziębią ani grzeją. Jestem natomiast ciekaw, jak to w praktyce wpłynie na sprzedaż alkoholu, bezpieczeństwo na ulicach itp.
W Katowicach działa od lat. Jest sporo spokojniej od jego wprowadzenia
Mi się bardzo ten zakaz podoba. Kto mieszkał na osiedlu pełnym patologii, wie co się dzieje wieczorami, zwłaszcza w wakacje. Darcie mordy od 20 do 5 rano, przesiadywanie pod blokami, wycieczki nocne na CPN i zabawa od nowa.
Niech ktoś mi pokaże osiedle gdzie patologia kupuje na zapas i nigdy nie chodził z ziomeczkami na cpka po 22. No jakieś niesamowite historie tu czytam w komentarzach XD inny kraj a niby ten sam - Polska.
Tez pamiętam mety i branie z nich alko/ szlug i minus był taki że nie zawsze mieli, a też nie wszyscy wiedzieli.
Tez zwyczajnie nie zawsze się chciało d⁎⁎e ruszyć, bo może nie mają, a może coś.
@owczareknietrzymryjski to jest piękne na hejto. >wrzucasz wpis o jakimkolwiek ograniczeniu dostępu do alkoholu
>1000 komentarzy w tym dosłownie kilku alkusów i kilku pseudo-wolnościowców i dyskusja wrze xD
w moim mieście juz od 2018 to działa, tyle że od 24 do 6 rano
ale podobno można taksóweczkę zamówić i kupić małe co nieco z bagażnika XD
Fajnie, fajnie, pierwszy kroczek na drodze do bezalkoholowego raju.
W moim obsranym śląskim mieście nocna prohibicja zbiegła się z tym że na ulicach jest ciszej i spokojniej. Patola wciąż nie ogarnęła kupowania na zapas. Może przypadek, ale nie mam potrzeby sprawdzania tego.
@owczareknietrzymryjski bardzo dobrze. To nie jest żadne odbieranie wolności, do 22 to i tak do całkiem późna. Nocą w ruchliwych miejscach gdzie sprzedaje się alkohol (stacja paliw, żabka itp) np. koło bulwarów w Warszawie, robi się po prostu niebezpiecznie, patola. No ale tak, co niektórzy nie będą przecież mogli porządnie się dochlać, o jak szkoda. Mam nadzieje, że ograniczenia w sprzedaży alkoholu będą w całej Polsce.
No to teraz na "metach" w Gdańsku będą trzepać kasę😁
Bezalkoholowe piwo też będzie zakazane (tak było w moim mieście po wprowadzeniu zakazu)
I bardzo kurła dobrze
Alkohol w sklepach i na stacjach jest jakiś inny niż w knajpach i klubach? Czy może debilizm tego pomysłu byłby zbyt widoczny, gdyby zabronić pić w klubach?
No nareszcie
@utede to nie sam alkohol jest problemem tylko pijacy. Alkohol może być dostępny, ale regulacje powinny uderzać właśnie głównie w pijaków i alkoholików. Normalna osoba potrafi kupić alkohol na później i go nie wychlać przed czasem.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu to fajnie
@Wrzoo z tym że zmieni to tyle co nic- po prostu wycieczki do monopola będą o 21, żeby zrobić "zapasy" 😉
>@Astro
>My doszliśmy do domu, wsiadłem w samochód (trzeźwy) pojechaliśmy trochę dalej i w Al Capone kupiliśmy co chcieliśmy.
>Więc dla mnie takie wybiórcze zakazy, w dodatku dziurawe są bez sensu.
>I nie mam zamiaru wybielać tu patologi, pomijać osoby uzależnione ale jednak taki zakaz wnosi więcej złego niż dobrego.
@Astro chyba bardziej nie mogę się z toba niezgodzic. Nie ma nic zlego w tym, ze jest dziurawy. Mozesz przeciez trzymac zapas wódy w komórce i o 23 najebać sie do odciny, nikt tego nie sprawdza. Ten zakaz nie jest tez dla tych co o 23 mogą jeszcze prowadzić pojazdy, tylko bardziej dla tych co juz od rana nie mogą. Albo od tygodnia. Albo co juz dawno prawko stracili. Więcej zlego niz dobrego? Co konkretnie zlego ten zakaz robi (oprocz tego, ze musiales gdzies podjechac autem) bo ile dobrego robi w miastach w których obowiazuje mozesz sprawdzic w policyjnych statystykach
@Chrabonszcz To wprowadzić prohibicję. Wtedy pomoże, prawda?
@utede zamordyzm bo pijacy tracą, jaka szkoda 😄 a jak pijacy wpływają negatywnie na wszystkich dookoła to już nie jest problem.
@Wrzoo
Mam własną drogę i nie ma tam żadnych ograniczeń.
Mam własny sklep i ooo kurwa logika się wysypała.
@owczareknietrzymryjski oczywiście że dla mnie tak. Dla siebie jestem najważniejszą osobą i chciałbym mieć jak najlepiej. Tak samo jak każda osoba wypowiadająca tutaj swoje zdanie.
@AureliaNova a niedzielę niehandlowe są żeby Polacy mogli spędzać czas z rodziną :)
@Astro nie wszystko zawsze jest o tobie
@Tapporauta strasznie wąsko patrzysz na czas. Dla Ciebie 22 to koniec dnia a dla mnie to jego połowa.
Po 21 mam w domu czas dla siebie, mogę zająć się gotowaniem, obejrzeniem serialu czy poczytaniem książki. Spać chodzę zwykle po 1 w nocy. A co będzie jak zabraknie mi wina do bigosu:)
Wiec dla mnie „przegryw”. Bo gdybym mieszkał w moim ukochanym Gdańsku to musiałbym zmienić nawyki.
A do tej pory nie przyzwyczaiłem się że niedzielę są niehandlowe!
@Astro ale tu nie chodzi o ograniczenie picia patusów (bo jak zwrócono uwagę wrócą do nawyków z PRL i łazenia po melinach), tylko żeby się ta patologia nie szlajala nocą i nie robiła burd pod sklepami. Bo to jest główny powód, czemu takie ograniczenia są wprowadzane. Także częśc wspólna proszę Pana.
@Oolie nie da się jakoś dać Ci z 5 piorunów ? Właśnie to jest istotą tego ograniczenia. A przez to niższe koszty społeczne.
@Astro ciężko znaleźć tu coś korzystnego z tytułu braku takiego zakazu. Sam wiem , po sobie, po znajomych, po co były odwiedziny sklepu po 22. Przecież nie po to żeby się napić kulturalnie, a uwalić jeszcze mocniej, najlepiej jak najszybciej i najtaniej.
Zwykle były to 2 ostatnie piwa czy flaszka, które równie dobrze mogły się nie wydarzyć.
Nie wiem co masz na myśli mówiąc, jeszcze bardziej pogłębi problem? Zupełnie nie mogę sobie wyobrazić sytuacji gdy grupa żuli (mówimy w końcu o pogłębieniu problemów patologii) pogłębi swój problem, nie mogąc kupić kolejnego alkoholu o 22.
Daj przykład, bo zupełnie nie rozumiem tego fragmentu.
Każdy był młody i głupi - może nie każdy pił, ale akurat do tej grupy nie należę, i każdy kto alkohol brał o tej godzinie to po to żeby się bardziej uwalić.
Na imprezy miało się zawsze zaplanowane, a jak było zaplanowane źle to i tak jechało się jeszcze przed 21 póki jakiś kierowca trzeźwy był czy kupił ktoś kto na imprezę dojeżdżał.
Jak ktoś pije z kulturą w domu i mu się zdarza to i tak będzie miał barek alkoholu, a jak nie to zostają bary.
Jak kogoś nie stać na piwo za 15 zl w barze to akurat dla mnie jest targetem który alkoholu spożywać nie powinien, dla mnie „win”.
@utede wszystko zależy od miejsca,w którym mieszkasz. Ja mam wrażenie że alkoholowych jest pełno. Na każdym kroku. Nie narzekają na brak klientów.
@JanPapiez2 Wychowałem się w dużym mieście i wiem jak wyglądało to 15-20 lat temu a jak jest teraz. Zmieniło się mega dużo na plus
@Oolie Twarde statystyki są często takie jakie mają być pod tezę. Jak np policyjne „pijanych” gdzie często są to wyniki 0.2-0.3 gdzie w innych krajach to nadal poniżej limitu sporo.
Jak zakażesz aut to też zlikwidujesz wypadki drogowe :)
@Wrzoo możesz być spokojna. Nic mnie nie uwiera. Miłego wieczoru.
@utede nie nauczyli. Dalej 15 letni gówniarz bez problemów kupuje piwo czy nawet wódkę, wesele bez alkoholu zorganizuj to nawet świadkowie nie przyjdą. Idź na jakiś festyn w mniejszej miejscowości to będziesz się na rzygach ślizgał jak na łyżwach. Polacy nie potrafią się napić piwa, oni się muszą napierdolic
@Astro no to jest tak, jak z zakazem posiadania broni bez zezwolenia. Też jest dziurawy — da się kupić broń pokątnie i ominąć temat. Co nie znaczy, że zakaz sprzedaży osobom bez zezwolenia broni nie jest słuszny.
A okazuje się, że alkohol w Polsce ma działanie bardziej destrukcyjne, niż broń. I nie chodzi tylko o jednostki i ich wątroby, ale wszystkich potrąconych przez pijanych, wszystkich, którzy nie otrzymują pomocy w porę, bo leczeni są pijani, albo dzieci, które obrywają rykoszetem, wyrastając wśród alkoholików.
Dlatego próbuję zrozumieć przyczynę, dlaczego Ci tak nie odpowiada ten zakaz. Szukam w tym jakiejś logiki. I niepokoi mnie po prostu to, że Cię te pytania uwierają. Ale spoko, nie będę pytać więcej.
@Wrzoo bo uważam że ten zakaz jest dziurawy. Nie wiem dlaczego tak bardzo dopytujesz dlaczego. Już Tobie napisałem że po prostu mieliśmy ochotę. Czy dało się ominąć zakaz? Tak. Czy to nie pokazuje jak są one dziurawe? Wg mnie tak.
I jeśli pozwolisz nie będę więcej odpowiadał na pytania dlaczego mieliśmy ochotę na wino :) po prostu mieliśmy.
@Astro no możecie. Tylko czemu tak Cię zirytowało to, że nie mogłeś zmieniać sobie świadomości po 22:00 w czasie wyjazdu w Katowicach w towarzystwie bliskiej Ci osoby i zazdrościłeś tym, którzy się na to przygotowali? Bo to już dziebko może wykraczać poza lubienie tematu
Edit: a, i dodatkowo jechaliście specjalnie po to, by kupić to wino gdzieś dalej.
@Wrzoo no to może dosadniej. Nie jest potrzebne. Lubimy. Możemy?:)
@Astro ale mi nie chodzi o to, byś mnie przekonywał. Zastanawiam się, dlaczego potrzebne Wam jest to wino.
Czyli lubisz mieć w towarzystwie bliskiej Ci osoby zniekształconą świadomość, tak? Bo smak da się osiągnąć bezalkoholowym.
@Wrzoo już napisałem że nie podam Tobie uniwersalnej prawdy bo my lubimy to lekkie (nie, nie pijemy do odcinki) zniekształcenie i smak wina.
Nie mam zamiaru udowadniać tej tezy bo jeden lubi wchody słona a drugi zachody. Ktoś woli góry, ktoś morze. Nam tak pasuje.
Nie będę nikogo przekonywał albo nawiał że każdy tak musi to odczuwać.
@Oolie nie, nie to miałem na myśli (w sensie olewania dyskusji bo tak). Ale jak pewnie wiesz za pomocą statystki można udowodnić że liczba urodzonych dzieci w Polsce (to oczywiście żart).
Żeby była jasność. Uwazam ze taki zakaz jest dziurawy, prowadzi do zepchnięcia patologi czy alkoholizmu „głębiej”, nie przyniesie społeczeństwu nic dobrego.
@Astro okej, ale co sprawia, że romantycznie jest z winem, a bez wina nie?
@Wrzoo no w moim odczuciu takie ograniczenie zepchnie patologiczne zachowania głębiej a nie im zapobiegnie.
Trudniejsze a moim zdaniem skuteczniejsze byłoby egzekwowanie zakazów picia w miejscach publicznych, karanie (bezwzględne) pijanych kierowców czy wspominach przez Ciebie aktów wandalizmu. Są do tego narzędzia, nie ma środków czy woli.
Co jest „romantycznego” w alko, wiesz że to trudne do obronienia bo każdy z nas jest inny.
My lubimy czasami usiąść z kieliszkiem wina (czy kto co tam lubi bo ja jestem „niewinny”) i porozmawiać do rana o obejrzanej sztuce, filmie, serialu czy książce. Czy wschód albo zachód słońca obejrzeć. Ale to jest bardzo osobnicze i nikogo nie będę namawiał czy przekonywał że ten sposób jest lepszy :) można bez :) ale fajnie jest mieć wybór