Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Alembik w Dyskusje

Autorytet

w Dyskusje

9piorunów

Od kiedy dzisiaj wyjmowałem ciuchy z pralki prześladuje mnie dylemat etyczno-moralny, który nie daje mi spokoju.

Wołam tagi i

Czy jeżeli osoba, z którą ci nie wyszło, po jakimś dłuższym okresie czasu przypadkiem cię spotka i zapyta "Czy nadal mnie kochasz?" to (w przypadku kiedy tak), należy powiedzieć jej prawdę, narażając się na możliwość zostania w przyszłości emocjonalnie lub inaczej wykorzystanym przez tę osobę, czy też należy powiedzieć nie, kłamiąc siebie i tę osobę, czy też należy nie odpowiedzieć nic i zrobić z siebie debila/buca, czy też istnieje jakieś czwarte, inne podejście?

Ten dylemat etyczny nie daje mi spokoju, mimo, że raczej mnie nie dotyczy, bo wszystkie dziewczyny i chłopaki w jakiś się kochałem mieli mnie zawsze głęboko w d⁎⁎ie. XD

Komentarze (9)

Fanatyk3piorunów

@Alembik Wbrew temu co czujesz, ja bym tego nie rozpatrywał w zakresie etyczno-moralnym. Nie wiemy z jakiego powodu "nie wyszło", ale coś mi mówi, że czujesz się wykorzystany i odrzucony. W takim przypadku, nie oczekuj od tej osoby życzliwości ani tym bardziej drugiej szansy.
Chcąc pozostać kulturalnym, zawsze możesz powiedzieć prawdę, że był taki czas, że kochałeś, ale najbardziej jesteś wdzięczny za lekcję życia, która nauczyła Cię, że nie warto kochać byle kogo.

Gruba ryba2piorunów

@Modrak łuuu, ładnie powiedziane.

Osobistość5piorunów

@Alembik to nie jest tak, że na każde pytanie od dowolnej osoby, w dowolnych okolicznościach trzeba odpowiadać. Jak sam zauważyłeś ta wiedza może być później wykorzystana przeciw tobie. "Co, jeśli tak, a co, jeśli nie?" jeśli w ogóle widział bym sens kontynuowania rozmowy.

Gruba ryba2piorunów

być albo nie być - miękką fają w tym wypadku.

Autorytet9piorunów

Jeśli masz zamiar powiedzieć "tak", to lepiej sobie zwal. Ochłoniesz i wszystko wróci do normy XD

Autorytet7piorunów

Na tak zadane pytanie parsknąłbym śmiechem i poszedł w swoją stronę