Wpis użytkownika the_good_the_bad_the_ugly w Hydepark
the_good_the_bad_the_uglyGruba ryba
13piorunówOd poniedziałku jestem na redukcji. Tak, wiem: #nobodycares. Jem maks. 2200 kcal, ograniczam węglowodany, robię 3-4 treningi w tygodniu. No jest k⁎⁎wa ciężko. Tym bardziej, że mam tendencję do zajadania stresu. Cel jest taki, żeby do połowy roku pierwszy raz od wielu lat wyjść z nadwagi i dobić do 75 kg. Zaczynam od ~83 kg. Jakieś rady? Macie jakąś stronę z smacznymi, ale przede wszystkim prostymi przepisami na dania redukcyjne? #hejtokoksy #dieta
Komentarze (12)
@the_good_the_bad_the_ugly aha no i podobno chat gpt też daje radę w komponowaniu jadłospisów
Do przepisów i jadłospisu polecam diety.nfz.gov.pl . Serwis jest całkiem funkcjonalny jak na państwowy wypust. Wybierasz sobie diety, alergie, kaloryczność, ilość osób. Można wymieniać dania, są gotowe spisy dań w pdf. Oczywiście wybór dań nie jest jakiś oszałamiający ale pomaga przestawić głowę na produkty jakie powinno się jeść.
Siłownia jak najbardziej, ale nie jako aktywność, która spala kalorie, tylko na podtrzymanie masy mięśniowej, żeby po zredukowaniu wyglądać jak się oczekiwało, a nie wciąż skinny fat. Jak już jesteś na siłce, przebrany i spocony to zrób sobie 20-30 min marszu pod górkę albo truchtu, bardzo łatwego. Nie ma co robić niewiadomo ile serii, ale każda musi być jakościowa, a ostatnia z 1 powtórzeniem zapasu albo już bez.
Przy ciągotach na słodkie mega robotę robią te wszystkie produkty high protein ( zwłaszcza czekoladowe :smiley: )
Jedz w opór warzyw.
Ja nie zaczynam jeść ma redukcji dopóki mnie mocno nie przyciśnie, czasem do 12-13. Jak zjesz do wieczora 1700-1800 i do spania nie masz głodu, to nie dobijaj.
Powodzonka :smiley:
Kończę piąty miesiąc redukcji, już blisko celu (86 -> 70 aktualnie, jeszcze 1-2 w dół i koniec) i szybko ogarnąłem, że dwie rzeczy dla mnie okazały się kluczowe:
1. Warzywny dopychacz objętości: szczególnie do drugiego śniadania i obiadu dorzucam spore ilości warzyw, takich, które szybko sobie można ogarnąć, najczęściej marchew, papryka, seler naciowy. Dokłada objętości więc mam wrażenie że więcej zjadłem oraz błonnika, którego potrzeba więcej, bo przy zwiększonej podaży białka mogą być wzdęcia.
2. Lekkie przekąski/kolacje białkowe: zawsze zapas skyrow lub podobnych serków w lodówce, czy jakieś tuńczyki.
To teraz może wydaje Ci się wielką góra nie do przejścia, ale po kilku tygodniach jak sobie ogarniesz posiłki i ich rozkład w ciągu dnia to będzie dużo łatwiej. Powodzenia!
PS. A na obniżony poziom energii na treningu w jakimś stopniu pomaga ładowanie węgli w okienku treningowym.
@the_good_the_bad_the_ugly Dwa lata temu opisywałem swoją przygodę z redukcją. 30kg w pół roku. Opisałem tam w punktach co i jak robiłem wraz z poradami, jeśli jesteś zainteresowany to wpis jest pod linkiem:
Chwilę zbierałem się do stworzenia tego wpisu – w końcu zdecydowałem, że zrobię wrzutkę. Może kogoś - scorp - Hejto.plChwilę zbierałem się do stworzenia tego wpisu – w końcu zdecydowałem, że zrobię wrzutkę. Może kogoś zmotywuje to do działania. Chcę opisać w jaki sposób udało mi się zrzucić prawie 30kg w pół roku i podzielić się swoimi spostrzeżeniami /doświadczeniami w tym temacie.Hejto.plNie zastępuj zajadania zapijaniem xd
A poza tym owoce fajnie zapychają, zajedź stres jabłkiem albo marchewką.
@the_good_the_bad_the_ugly do zajadania stresu polecam maliny mrożone. Mało kalorii, niski indeks glikemiczny
Dorzuć kardio: spacer lub bieganie, najlepiej rano przed sniadaniem. Ogarnij sobie tez małokaloryczne przekąski, bo jeśli zajadasz stres to musisz mieć coś zdrowego pod ręką, żeby nie sięgać po chipsy.
Dieta czokoszokowa.
A tak serio to powodzenia i trzymam kciuki.
Latwo nie będzie (wiem po sobie) ale do zrobienia
Ja osobiście to nie tyle szukam przepisów co robię po prostu „zdrowsze” tj. mniej kaloryczne wersje rzeczy, które lubię, typu fit-pizza albo kebab własnej roboty, makarony w odchudzonej wersji itd.
@the_good_the_bad_the_ugly pieczona owsianka z owocami
@Panda właśnie tak podchodzę do tematu. Jem to co zwykle, tylko mniej. Wykluczyłem białe pieczywo, itd. No ale może są jakieś fajne potrawy którymi można sobie trochę urozmaicić jadłospis albo chociaż się trochę oszukać.