
Wpis użytkownika Trypsyna w Ciekawostki
TrypsynaGURU
57piorunówPanda wielka
Wszystkie Pandy należą do Chin. Wypożyczenie jej do swojego ogrodu zoologicznego to koszt 1 mln $ rocznie. Urodzone pandy poza granicami Chin, również do nich należą. Do kosztów dochodzi jeszcze stworzenie wyspecjalizowanego wybiegu pod nie oraz zapewnienie wyżywienia.
W Polsce nie znajdziemy ani jednej Pandy Wielkiej. W samej Europie znajduje się ich kilkanaście.
Mimo tego, że jest to zwierzę drapieżne (a przynajmniej jego uklad pokarmowy jest przystosowany do jedzenia mięsa) to 95% ich obecnej diety to bambus. Spożywają ok 40 kg bambusa dziennie, z czego przyswajane jest około 25%. Zdarza im się spożywać gryzonie.
Jeszcze nie miałam okazji, ale bardzo bym chciała ją zobaczyć na żywo 😃
#zwierzaczki #ciekawostki #biologia #nauka #przyroda #zwierzeta
Komentarze (14)
Pandy wielkie to nic innego jak stare zbuntowane stado orek, które postanowiło wrócić na powierzchnię by stąpać po ziemi.
Ciekawy jakby zareagował na taką pandę niedźwiedź
@Chrabonszcz pewnie by pomyślał, że to jakiś lgbt.
Komentarz usunięty przez moderatora
@DexterFromLab dlatego warto trzymać z nim dobrze
@Trypsyna ten gość to jakiś ewenement. On wszystko tak zgaduje. Jak go poprosisz to Ci napisze historię twojego życia na podstawie wpisów. Do przodu też 😛 stąd nick, bo to diabelna umiejętność.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Belzebub dobry strzał
@Trypsyna widziałem na żywo. Tak, jakbyś patrzyła na zdjęcia. Ruszają się jak wóz z węglem :smiley:
Ba, nawet widziałem jak sie biją na czymś a'la drabinka - walka sie skończyła jak jedna zasnęła w trakcie i sie spie*doliła na dół :smiley: to takie słodsze i ładniejsze leniwce :smiley:
@Trypsyna i w sumie dodam jeszcze, że niedawno wyszła książka polskiego naukowca właśnie o Pandach, słyszałem że całkiem niezła: Historia pandy wielkiej, czyli z bambusowego lasu na dyplomatyczne salony
Historia pandy wielkiej, czyli z bambusowego lasu na dyplomatyczne salonyPanda wielka należy dziś do najważniejszych skojarzeń związanych z Chinami, jest także symbolem międzynarodowej ochrony przyrody. Jak to więc możliwe, że zwierzę to jeszcze 80 lat temu było w Państwie Środka praktycznie nieznane? W towarzystwie biologa, Piotra Parzymiesa, korzystającego z licznych źródeł angielskich, francuskich, ale również chińskich czy japońskich, udamy się w fascynującą podróż śladami pandy wielkiej, ukazując jej zawrotną wręcz karierę. Pełne emocji podróże w głąb dziewiczych obszarów zachodnich Chin, legendarne zwierzęta ze starożytnych tekstów, zadziwiające zwyczaje pandy wielkiej, burzliwe historie miłosne czy decyzje polityczne zawierane na najwyższym szczeblu państwowym – to tylko kilka z elementów poruszonych w tej nowatorskiej w skali nie tylko polskiej, ale i międzynarodowej pracy. Autor w przenikliwy sposób łączy swoją rozległą wiedzę biologiczną z dokładną znajomością Państwa Środka, przez co omawiana historia ma charakter niezwykle wielowątkowy.Czytając tę książkę, pomagasz pandzie. Złotówka z każdego sprzedanego egzemplarza zostanie przekazana Fundacji Rozwoju Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego PANDA. Piotr Parzymies (ur. 1998 w Warszawie) – polski biolog i popularyzator nauki, autor artykułów naukowych. Absolwent (z wyróżnieniem) Wydziału Biologii na Uniwersytecie Oksfordzkim. Obecnie doktoryzuje się z dziedziny biologii molekularnej. Pasjonuje się zoologią, Chinami, które regularnie odwiedza i piłką nożną. W wolnym czasie lubi się również uczyć języków obcych, których w stopniu co najmniej podstawowym zna 6. Żonaty z Chinką. Obecnie na stałe mieszka w Singapurze. Niezwykła opowieść o celebryckiej historii pandy: od brutalnych polowań, poprzez rywalizację ogrodów zoologicznych, po „dyplomację pand” i politykę ochrony tego płochliwego i skrytego gatunku. Książka oparta na solidnych źródłach naukowych i medialnych, wywiadach i badaniach własnych autora w Chinach. Ze swadą porusza się on w gąszczu wiedzy biologicznej, w labiryncie historii i na polu minowym polityki międzynarodowej. Książka pokazuje nam pandę ze wszystkich możliwych stron i perspektyw; każdy rozdział dostarcza fascynujących informacji i ciekawostek dowodzących tego, jak zaskakująco złożone mogą być krótkie, bo zaledwie stuletnie dzieje bliższych relacji pandy i człowieka, od kiedy ten ulubił sobie to nieporadne zwierzątko. dr hab. Marcin JACOBY literaturoznawca, sinolog, tłumacz, profesor Uniwersytetu SWPS I oto mamy świetną książkę o niezwykle charyzmatycznym zwierzęciu. Szczerze podziwiam niemal benedyktyńskie zaangażowanie autora. Wielka jest nie tylko panda, której tę książkę poświęcono, ale także autor, który się tego dzieła podjął, oraz wydawca – gdyż się tego wyzwania nie przeraził. Brawo! Tę monografię trzeba przeczytać – najlepiej przy filiżance dobrej zielonej herbaty i w spokoju ducha. Na mojej twarzy wywołała ona dodatkowo uśmiech, gdyż przypomniała mi moje wizyty w hodowlach tych niezwykłych zwierząt w Syczuanie oraz górskie poszukiwania pewnego zagubionego po trzęsieniu ziemi samca. No i trzeba pamiętać o ważnym przesłaniu: „Never Say No to Panda”. dr Andrzej G. KRUSZEWICZ ornitolog, podróżnik, założyciel i szef Azylu dla Ptaków w Warszawskim Ogrodzie Zoologicznym, którego dyrektorem jest od 2009 r. Kiedy byłem dzieckiem i wyjeżdżałem za granicę, uwielbiałem odwiedzać ogrody zoologiczne. W każdym z nich szukałem zwłaszcza jednego zwierzęcia – pandy wielkiej. Nie wiedziałem dlaczego w jednym ogrodzie panda jest, a w innym jej nie ma, gdyż w moim pojęciu każdy powinien mieć dostęp do tego cudu. Dzisiaj wiem, że o tym, co komu wolno w kwestii pandy, decydują Chińczycy, a książka Piotra Parzymiesa pokazuje, jak decydują. Kto wie, może panda wielka to najważniejsze pod względem politycznym zwierzę świata? Po przeczytaniu tej książki zaczynam to rozumieć. Radosław NAWROT pisarz i dziennikarz specjalizujący się w tematyce przyrodniczejWydawnictwo Akademickie Dialog Sp. z o.o.@bojowonastawionaowca no i zachęcił, kolejna pozycja „do przeczytania” 😁
"Mimo tego, że jest to zwierzę drapieżne (a przynajmniej jego uklad pokarmowy jest przystosowany do jedzenia mięsa) to 95% ich obecnej diety to bambus."
@Trypsyna Jak u większości Chińczyków.
@Trypsyna i ich przynależność do rządu chińskiego jest kwestią, która bardzo często jest poruszana w chińskich relacjach międzynarodowych - pandy są wysyłane do zagranicznych zoo w ramach "potwierdzenia" pozytywnych relacji z Pekinem, zaś w przypadku nagłego zaostrzenia się relacji, chińskie władze po prostu kończą wypożyczenie
I tak na przykład teraz pandy są zabierane z Japonii, która to zostanie bez pand po raz pierwszy od 1972, tj. od roku, kiedy Japonia i Chiny nawiązały stosunki dyplomatyczne
@bojowonastawionaowca @Trypsyna wtf
Chore.