Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Pędziła hulajnogą 70 km na godz. Lekarze walczą o życie 17-latki

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

100piorunów

Dwoje nastolatków jechało elektryczną hulajnogą aż 70 km na godz. Oboje nie mieli kasków. Przewrócili się na zakręcie. Lekarze w Bydgoszczy walczą o życie 17-letniej dziewczyny.

Komentarze (80)

Wirtuoz0piorunów

@Semicolon ok, kto sprzedał e-hulajnogę bez ogranicznika prędkości do 25km/h lub kto takowy ogranicznik zmodyfikował? na rowerek to sobie ubezpieczenie casco i nnw kupiłem

GURU1piorunów

jebniecie na moto przy 70 jest poważne a co dopiero na hulajnodze bez żadnych ochraniaczy itp

Gruba ryba2piorunów

Jak się zaryje głowa o krawężnik w kasku przy 50 km/h to szanse na przeżycie wynoszą 1/2.

Sum6piorunów

Miałem parę razy +70 km/h na rowerze i nie wyobrażam sobie tego na hulajce. W sumie to w ogóle nie wsiadam na to diabelstwo, bo ma za małe kółka w stosunku do prędkości.

Kosmonauta1piorunów

Jak byłem mały to też się jeździło motorynkami i innymi zabytkami, ale to po wsi. 70km to mało który złom wyciągał. Trzeba wiedzieć gdzie jeździć i nie szarżować jak nie trzeba

Gruba ryba15piorunów

Kiedyś w środowy ranek miałem kask w ręku i się zastanawiałem "na wuj mi on? Ale w sumie jak już go zdjąłem to założę". I tego dnia babka mnie autem machnęła mnie na ścieżce rowerowej. Od tego czasu nawet na najkrótszą trasę go zakładam

Fanatyk14piorunów

@Semicolon Kolega ma taką odblokowana hulajnogę, już kilka razy uciekał przed policją, oczywiście też jeździ bez kasku. 2,4kW mocy, napęd na oba koła, odblokowana wyrywa jak niezły motocykl i trzeba się mocno zapierać żeby nie spaść.

Jak by nie patrzeć te sprzęty (e-rowery i e-hulajnogi) są zblokowane nie bez powodu. Uderzenie przy 50km/h w stałą przeszkodę to niemal pewny zgon.

Lider4piorunów

A mówią, że eutanazja jest nielegalna w Polsce.

Specjalista12piorunów

Od lat jeżdżę w kasku. No kiedyś mi się to przydało w końcu. Po wywrotce spadłem z roweru i walnąłem z całej siły łbem o asfalt. Gdyby nie kask mogłoby być marnie. Skończyło się tylko na rozwaleniu uchwytu do telefonu na kierownicę, zwichniętej ręce w nadgarstku i otarciach na kasku.

Lider11piorunów

Pora na updejt mema

Osobistość12piorunów

@Semicolon Czyli po wyborach będzie akcja przeciwko hulają i rowerzystom

Gruba ryba58piorunów

Jak rowerem jechałem prawie 60, to myślałem że się posram, a tu dwoje młodych debili jedzie bez kasku na hulajnodze 70 xD.

Fenomen5piorunów

@100mph ja kiedyś wjechałem do wyłożonego kostką rowu głębokiego na jakieś 140 cm. Jechałem szeroką na ~70 cm dróżką wysypaną kamieniami, na jej środku stał słup kontrolera prędkości, z lewej szosa po której auta jechały jak najwięcej żeby wynik na kontrolerze nabić, a z drugiej strony rów. Stwierdziłem, że zwolnię i spróbuję minąć słup z prawej. Nie chciało mi się wyhamować do 0 i spokojnie przeprowadzić rowera przez zwężenie, no i rower wpadł do rowu, a ja razem z nim. Musiało to wyglądać bardzo dramatycznie, bo jadąca autem pani aż się zatrzymała, zaglądnęła do rowu i spytała czy wszystko okej. Nic nie było okej, bo wszystko mnie strasznie bolało, kamienie mi się powbijały w dłonie, reszta ciała w rowie, ale oczywiście powiedziałem "jasne, szystko okej pszem pani" xD. Źle kłamałem i stwierdziła, że zostanie ze mną przez chwilę i mnie przypilnuje. Ale nawet karetkę chciała po mnie wzywać...

Fenomen3piorunów

@eloyard nie nauczy, tylko te jednostki, którym zabraknie rozumku w ważnej dla ich życia chwili, po prostu się wyeliminują. Same lub z pomocą kolegów lub koleżanek

Lider24piorunów

@eloyard @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Pany, ja przy 60km/h wpadłem rowerem w koleine, rower wyrzuciło na pobocze a ja zaliczyłem szlifa xD kask mi pękł na głupim łbie, a z koszulki zdarło wszystkie napisy a'la tour de france 😉 szczęście miałem, że samochód jadący za mną wyhamował :smiley: oczywiście rower podniosłem, naprawiłem na miejscu bo uszkodzenia były delikatne i pojechałem dalej ... ale wolniej

Fanatyk27piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja jak jadę bez kasku na rowerze 40km/h z górki, to mi już nieprzyjemnie świszczy - no cóż, młodzież się może kiedyś nauczy. Tzn. pewnie się nie nauczy, no ale...

Fanatyk43piorunów

Dobrze, że nikt nie został zabity przez te ameby umysłowe.
Selekcja naturalna w praktyce.
Darwin's awards go to...

GURU49piorunów

Xdd ale jak 70 na godzine, jprd jak benek wozil komarkiem na ryby nas to tez bez kasku ale po wertepach to 30 wydawalo sie predkoscia nadswietlna

Autorytet104piorunów

70km/h, bez kasków, na hulajnodze z mikroskopijnymi kółkami.

Co złego mogło się stać? XD

Osobistość0piorunów

@30ohm na rodziców bym nie zwalała, moi rodzice też nie wiedzą coś my po wsi robili wieczorami :grinning:

Lider2piorunów

@eloyard o chłopie, też mnie lekko wykręca jak takie coś czytam... wujkowi w rodzinie od strony mamy sieczkarnia wciągnęła palec jak był dzieciakiem. Brat taty (wujek, ale przyszywany, to trochę bardziej skomplikowane) się utopił w stawie w lecie tuż przed osiemnastką. Świętej pamięci dziadek zawsze opowiadał, że kiedyś podczas kuligu "wypadł" i sobie złamał rękę. A to tylko te najbardziej "fatalne" wypadki i tylko w mojej rodzinie. To dziś jest taki chory zajob na "bezpieczeństwo" i monitorowanie dzieciaka 24/7, żeby się nie spocił, efektem czego ilość wypadków i śmierci spadła. Kiedyś to była wolna amerykanka, tylko jak ktoś faktycznie zginął, to jak mówiłeś- "Kazek na motorze się zabił z Marylą", "młoda Pawlaków utonęła", "Józkowi rękę maszyna wkręciła", wszystko się zamykało w lokalnej społeczności, nie wychodziło poza wieś i tyle. Dziś jak choćby 1 taki przypadek się dzieje, to wszystkie media się prześcigają w przekazywaniu tego newsa okraszonego piękną czerwoną belką PILNE, inba jest na cały kraj, zaraz się robi zlot mądrych głów, teorii i planowania akcji poprawy bezpieczeństwa.

Gruba ryba4piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Muszę się zgodzić co do tych skoków na główkę. Nie dotyczy to nawet lat '90, bo nawet w latach' 00, sporo było takich przypadków. Tak jak teraz głównie się mówi o nie pływaniu na bani, tak wtedy co chwilę pouczali, by nie skakać w nieznanych przez siebie miejscach.

Gruba ryba10piorunów

@kitty95 ale pierdolisz xD pamiętam jak w latach dziewięćdziesiątych była fala złamań kręgosłupów przez skakanie na główkę do jezior. U nas na wsi regularnie ktoś się łamał skacząc po balach. Ilość wypadków przy pracy tez była bardzo duża, a to była norma, że dzieci pomagały przy ciężkim sprzęcie. Dużo wypadków było, ale wtedy informacje pozostawały bardziej lokalne, bo nie było internetu.

Zawsze to romantyzowanie naszej młodości i szkalowanie młodych. Patrząc po nicku, młody chłop jesteś, a pierdolisz jak stary dziad.

Fanatyk5piorunów

@kitty95

wszyscy przeżyli bez uszkodzeń

Dowód anegdotyczny.

Niestety moje google-fu mnie zawodzi, ale kiedyś na studiach widziałem statystyki na przestrzeni lat (od powojennych do 2000~) umieralności / wypadków wśród nieletnich i generalnie teza że "wypadków nie było" byłaby ciężka do obrony xD

Wyszczególnione były właśnie wypadki drogowe, utonięcia i wypadki w rolnictwie.

Wykres wyglądał bardzo podobnie jak ten z ogółu wypadków drogowych: wypadków było od chuja i śmiertelność była wyższa, z czasem jedno i drugie spadało. Podejrzewam że ogólna tendencja mogła być kontynuowana do lat bieżących.

Po prostu to było normalne "Kazek na motorze się zabił z Marylą", "młoda Pawlaków utonęła", "Józkowi rękę maszyna wkręciła"...

Tytan7piorunów

@kitty95 i tu jest dokładnie tak samo, to jeden przypadek. Kiedyś też ktoś utopił się w gliniance, skręcił kark skacząc itp. ale widzę generalizacja motzno. Kiedyś to byli czasy.

Gruba ryba3piorunów

@eloyard no ale co takie śmieszne? Z calej podstawowki 1/4 klasy miała motorynki, jeździło się non stop na rowerach, pływało na gliniankach, łaziło po budowach i wszyscy przeżyli bez uszkodzeń. Nie było takiego parcia na odpierdalanie jak obecnie.

Fanatyk17piorunów

@kitty95

człowiek myślał i wypadków nie było.

xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Fanatyk4piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu też mi się tak wydaje. Dodatkowo nauka fizyki leży, zobaczyliby eksperyment to szybko trafiło do pustych głów. Dodatkowo gdzie są rodzice, przecież sami tego nie kupili.

Gruba ryba4piorunów

@WysokiTrzmiel motorynki były. Ale to max 40km/h. Jeździło się po lesie, ale człowiek myślał i wypadków nie było.

Lider12piorunów

@30ohm odważna teza poleci, ale mam wrażenie, że to się bierze stąd, że żadne z nich nigdy nie siedziało na rowerze, który rozpędzili do tych "wieśniackich" 30 na godzinę. Bo jakby to zrobili mając środek ciężkości gdzie mając, to żaden z nich w życiu by nie pomyślał, żeby na 10x mniejszych kółkach i wjebanej pionowo kolumnie robiącej za kierownicę wysoko nad kółkiem rozpędzać się nawet do tych 30, nie mówiąc już o 70, bo to jest zwyczajnie niesterowalne.

Gruba ryba6piorunów

@30ohm się fizyki z komiksów uczyli, a teraz szmatka natura mówi "sprawdzam"

Fanatyk18piorunów

@WysokiTrzmiel dlatego myśle właśnie, bo jak się ścigałem w zawodach kolarskich, gdzie czasem dało się rozwinąć rowerem ponad 50 km/h jako nastolatek, osiągnięcie takiej prędkości to już było przegięcie pały. Czasem zdarzało mi się mtb lecieć przez pola ponad 40 km/h, ale zawsze w kasku. A tu 70 na małych 10 calowych kołach, Darwin zaciera rączki. To jest sam poziom zjebania co 18, zdane prawko i jeb zakup gruza bmw starszego od kierowcy.

Autorytet40piorunów

@30ohm Nie umiem powiedzieć, czy my z taką techniką pod ręką bylibyśmy mądrzejsi jako nastolatkowie.

Ale, nosz kurwa, no XD

Fanatyk18piorunów

@WysokiTrzmiel szczerze? Na to samo zwracam uwagę, mam wrażenie że obecnie nastolatkowie, nawet patrząc na to co sami robiliśmy w ich wieku są kompletnymi debilami. Sam widuje często po dwóch na jednej hulajnodze często grubo ponad 50 km/h, że ich samochodem dognać nie mogę w terenie zabudowanym. Jazda oczywiście na zdrapkę.

Fanatyk86piorunów

Dobrze że tylko sobie krzywdę zrobili.

Gruba ryba3piorunów

@eloyard no zaś będą te chore przepisy jakoś podrasowywać a i tak to uderzy tylko w normalnych ludzi ....
A pirat jak miał wyje.. tak będzie miał.

Fanatyk0piorunów

@FriendGatherArena rozpędziła się i straciła panowanie, bo pojebało jej się sterowanie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

@eloyard baby za kierownica nie sa znane z podejmowania ryzyka, wrecz przeciwnie :smiley: jechaliby 5km/h i wyjebaliby sie na najblizszym krawezniku

Gruba ryba5piorunów

@eloyard faktycznie to była tylko moja projekcja, a nie artykuł. A skad pomysl? Chlopak i dziewczyna brawurowo jechali razem na jednej hulajnodze. Kto mogl prowadzic? Kto ma takie pomysly i większe sklonnosci do podejmowania nadmiernego ryzyka

Fanatyk2piorunów

@FriendGatherArena skąd ten pomysł?

Policjanci nie poinformowali jeszcze, kto w chwili zdarzenia kierował hulajnogą
Gruba ryba1piorunów

@eloyard wlasciwie to z artykulu wynika, ze on zrobil krzywdę jej