Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika maximilianan w Hydepark

Mistrz

w Hydepark

86piorunów

Polska szkoła zarządzania w praktyce xD

https://www.money.pl/gospodarka/biznesmen-ma-zal-do-pracownikow-ktorzy-nie-mowia-ze-chca-odejsc-to-nieuczciwe-6962661581241024a.html

Komentarze (86)

Fenomen9piorunów

@maximilianan i inne ziomki czytające wątek - polecam ten post. Co do tego typa:
>Nie pójdą i nie powiedzą, że jest im źle, że chcą, żeby to i to poprawić, że nie podoba im się to i tamto. Po prostu tego nie robią, nie wiadomo dlaczego. Boją się, czy co.
No raczej oczywiste,że najprostsze wyjaśnienie jest takie,że się boją,skoro gość ma takie rozkminy:
>Później, jak już ich motywacja spadnie - mówię o tych, którym spada - to o tym nie mówią. Nie mówią, bo może sami czują się z tym źle? Bo przecież jeśli nie dają tego co kiedyś, to może ich wynagrodzenie powinno ulec zmniejszeniu
albo:
>Maciej Panek odniósł się też do pytania o to, czy poszukiwanie nowej pracy nie jest najczęściej związane z podwyżką. - No, tak masz rację, w tej chwili raczej nie ma szans, żeby pracownik dostał podwyżkę.

Zajrzyjmy zatem na "hejt" na goworku (nie musi to być prawdą,ale to najlepsze miejsce by zobaczyć co może być z daną firmą źle)...
Wrażenie nr 1: OMG & WTF ? Skąd tyle pozytywów ? Cud-firma ? Co, jak,jakim cudem ? WTF ? 🙂
https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,50049,2
Ale nic - otwieram sobie negatywy i mam:
>Podsumuje to tylko tak Jeżeli firma nagradza pracowników za dobre opinie w internecie to nie dziwie się skąd tutaj takie pozytywne komentarze .
JPRDL... Faktycznie Janusze jak ta lala... :rolling_on_the_floor_laughing: Rozumiecie to ? Firma Panek S.A. Macieja Panka rzekomo ma płacić pracownikom jakąś kasę za wrzucanie dobrych opinii o firmie w internetach !

Inna opinia negatywna:
>Zero decyzyjności, zero szacunku, jak nie Ty to zaraz znajdziemy kogoś na Twoje miejsce, praca w tym miejscu wysysa tak jak nigdzie indziej, do nikogo nie można mieć zaufania. Jak zaczynasz mówić, że coś jest nie tak to od razu znajdujesz się na czarnej liście i zaraz szukają kogoś na Twoje miejsce. Unikać, uciekać gdzie się da!
No to wychodziło by na to,że chyba słusznie się boją odezwać jeśli tak jest - no nie ?

Opinie Panek Car Sharing (Panek S.A.) Warszawa - GoWork.plSprawdź 1667 opinii o Panek Car Sharing (Panek S.A.) Warszawa. Informacje o zarobkach, kadrze zarządzającej, atmosferze !Gowork
Fenomen5piorunów

U mnie wszystko jest zbywane przez szefa tekstami w stylu, że on się nie zna i musi zapytać kogoś innego. Sam podejmuje wszystkie decyzje a opinie poznaje jak już nie da się ich cofnąć. Chociaż sam się muszę przyznać, że trochę cykam się zagadać do niego czy mógłby mnie przenieść do innego działu bo jak gadałem z kierownikiem to mówił" pomoc by się przydała, ale decyzja o tym czy ktoś jest potrzebny należy do szefa". Teoretycznie prezeską jest córka szefa, ale w praktyce o wszystko pyta tatę

Gruba ryba29piorunów

>Ale to nie wyklucza, aby przyszedł i powiedział, co go boli. Albo czego potrzebuje. Wtedy ja będę wiedział, co zrobić w przyszłości, jak już będzie lepiej

-Co Cię trapi Areczku? Czy potrzebujesz czegoś? Mogę Ci jakoś pomóc?
-Panie Kierowniku kochany, żona mi choruję, czy mógłbym prosić o 200zł podwyżki?
-A jak to to nie. Mogę Ci dać kilkanaście niepłatnych nadgodzin to chociaż nie będziesz musiał patrzeć na cierpiącą żonę. I nie zapomnij przyjść też w niedzielę.

GURU11piorunów

Przeczytalem caly artykul:
https://www.money.pl/gospodarka/lawina-komentarzy-po-wywiadzie-z-prezesem-firmy-calkowite-niezrozumienie-prozy-zycia-6962814903802624a.html
Wiecie co w tym wszystkim jest najlepsze? Ze ten czlowiek nie czuje zenady opowiadajac o tym wszystkim.
On naprawde mysli, ze pracownik to jest quasi niewolnik.

Prezes niezadowolony, że pracownicy odchodzą w takim stylu. Fala komentarzy- Często jest tak, że pracownik mówi, że się zwalnia i w większości przypadków ma już nową pracę - mówi w programie "Biznes klasa" Maciej Panek, prezes firmy Panek SA. - Nie pójdą i nie powiedzą, że jest im źle, po prostu tego nie robią, nie wiadomo dlaczego - dodaje. Jego słowa odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych.www.money.pl
Osobistość3piorunów

w prawym górnym rogu jest autor tekstu

Gruba ryba9piorunów

@maximilianan k⁎⁎wa jaki dzban.

masz rację, w tej chwili raczej nie ma szans, żeby pracownik dostał podwyżkę. Ale to nie wyklucza, aby przyszedł i powiedział, co go boli. Albo czego potrzebuje. Wtedy ja będę wiedział, co zrobić w przyszłości, jak już będzie lepiej

Ma "największą firmę carsharingową w tej części Europy". Jak mu się źle wiedzie to niech sprzeda część floty. A nie, czekaj, wtedy postawiłby ludzi ponad własny hajs. A tego kapitalista zrobić nie może. To oni mają stawiać jego firmę ponad własny dobrobyt :rolling_on_the_floor_laughing:

Gruba ryba5piorunów

Bo macie zapierdalać na janusza! A najlepiej w trakcie wypowiedzenia wyrabiać jeszcze 150% normy! xDD

Gruba ryba9piorunów

@maximilianan pamiętam jak pracowałem w makro i po pierwszym miesiącu koordynator poszedł do mnie i powiedział mi, że nie widzi we mnie takiego zaangażowania jak na początku. Pytał czy to po wypłacie tak mam (pracowałem tedy na 3/4 etatu). Trafił.

GURU7piorunów

Biedny doklada do interesu, zeby ludzie mieli prace i mogli utrzynywac swoje rodziny.

Gruba ryba18piorunów

@maximilianan to jest polska szkoła zarządzania, ale też polska szkoła (nie) profesjonalnej pracy - czyli kompletny brak komunikacji. Szefa nie interesuje, co pracownik myśli o miejscu pracy; a pracownik nie mówi, co jest nie tak, tylko od razu spierdala gdzie indziej. Szef to motywuje tym, że jak będzie pytał, to pracownicy mu wejdą na głowę. Pracownik z kolei broni się, tym że nie warto nic komunikować, bo tego nikt nie doceni i że będą z tego tylko kłopoty. A prawda jest taka, że w obu przypadkach jest ta sama postawa - ludzie nie wiedzą, jak rozmawiać rzeczowo o interesach w duchu win-win. Jedyna różnica wynika z innych ról organizacyjnych. Weź tych samych ludzi i zamień ich miejscami, będą zachowywać się dokładnie tak samo. Po prostu duża część społeczeństwa nie potrafi inaczej.

Gruba ryba12piorunów

brat mial tak w latch 2000 ze pracowal na zleceniu podpisywanym 20 kazdego miesiaca
chodzil prosil o uop ale mu odmawiali, po roku zostal jednym z dwoch ludzi ktorzy umieli obsluzyc grawerownice
po czasie zaczela sie inn firma otwierac wiec zlozyl tam papiery i zostal przyjety
w pracy nikomu nic nie powiedział tylko ostatniego pozbieral swoje rzeczy
jak mi to opowiadal, nastepnego dnia dzwoni do niego brygadzista
- gdzie ty k⁎⁎wa jestes
- w pracy
- jak k⁎⁎wa w pracy jak cie tu nie ma
- pracuje w innej firmie
- [jebniecie słuchawka]
za godzine dzwoni kierownik
- seba ale dlaczego nic nie powiedziales, przeciez umowa czeka od 1
ogolem przez brak tabliczek przez 3 dni (drugi grawerant byl na wczasach) firma wylapala kilkanascie tysiecy straty
ps. to prawda

Gruba ryba14piorunów

Poszedłem po podwyżkę raz, odmówiono mi. Odczekałem kilka miesięcy, poszedłem znowu, odmówiono mi. Odczekałem kilka miesięcy, poszedłem złożyć wypowiedzenie, podwyżka się natychmiast znalazła, ale mnie to już nie interesowało. Za każdym tego, no, razem, a było ich kilka w 20 lat pracy zawodowej.

Gruba ryba3piorunów

@maximilianan Skorzystałem z kiełkującego wówczas nieśmiało rynku pracownika, w latach 90. ni cholery taki numer by nie przeszedł i skończyłoby się dyscyplinarką za porzucenie miejsca pracy czy coś. A tak to jak w tym okrutnym dowcipie - nie ma rączek, nie ma ciasteczka. Nie ma wypłaty, nie przychodzę do pracy, elo.

Mistrz0piorunów

@jonas a najlepsze jest to, że polskie prawo pracy w teorii umożliwia wypowiedzenie w trybie natychmiastowym, ale pracodawca ma ogromne szanse się z niego wybronić i ty będziesz mieć problemy xD
Np. spóźnione wypłaty muszą posiadać się wielokrotnie i być złośliwe xDDD

Gruba ryba3piorunów

@maximilianan W jednym januszeksie spóźnili się z wypłatą o kilka dni. Posłuchałem mętnych tłumaczeń, ale kasa w końcu przyszła. Za miesiąc to samo, kilka dni obsuwy, no ale przecież nie wydał pan chyba całej poprzedniej wypłaty już? Aha, w ten sposób będziemy się bawić, no dobra. Przy kolejnej obsuwie o jeden dzień położyłem na biurku szefa klucze do firmy, służbowy telefon i powiedziałem, żeby zadzwonił jak znajdzie kasę, a ja przyjdę jak przyjdzie przelew.
Jebaniec za godzinę puścił Elixirem.

Fanatyk12piorunów

Mówić można, ale szef powinien też SŁUCHAĆ i nie karać pracowników za krytykę czy wskazywanie co należy zmienić.
Dialog to podstawa funkcjonowania ludzkości.
Niech się szef zastanowi, dlaczego nikt nie chce z nim rozmawiać, czyżby represje ze strony szefostwa?
A jeśli ten jeden jest ok i twierdzi, że pracownicy nie rozmawiają z nim - to czy to nie z powodu doświadczeń pracowników w innych firmach?
Ryba psuje się od głowy - przysłowia się nie wzięły znikąd.

Mistrz2piorunów

@ErwinoRommelo rodzinna* atmosfera :smiling_face_with_3_hearts::hugging_face:

*O nazwisku Watts w USA

Mistrz12piorunów

@conradowl idę o zakład, że przynajmniej kilku pracowników próbowało przekazać swoje wątpliwości, ale pan Maciej jest z tych co wiedzą lepiej i oczekuje pełnego oddania firmie. Możemy gdybać, że pracownicy lecą w chuja, ale po jego wypowiedzi jestem pewien, że by takich po prostu zwolnił nie dając szansy na poprawę

Fenomen2piorunów

Ja pierdziele. Skąd się tacy ludzie biorą?! 😅
Oderwanie od rzeczywistości lvl max xD

Sum2piorunów

@dzangyl trochę zależy od definicji tych 100% wydajności.
Ja dla siebie zakładam istnienie „wydajności nominalnej” czyli takiej z jaką jestem w stanie pracować na 100% w warunkach normalnej pracy.
Takie założenie pozwala na pracę niekiedy z większą wydajnością, niesie za sobą natomiast „koszt” w postaci wypalenia.

Sum1piorunów

@maximilianan niestety przez parę swoich kwalifikacji mogę sobie pozwolić na życie w różowej bańce i nie trafiać do takich miejsc :D
Ale domyślam się że tak jest w wielu miejscach.

Mistrz1piorunów

@PanWibson ja podobnie, choć głównie pracuje na 30% (taka specyfika branży). Problem w tym, że szefowie tego typu oczekują, że będziesz pracował nie nominalne 100%, tylko maksymalne 100%.

Fanatyk2piorunów

Biedny januszek

takie ryzyko biznesowe. :smiley:

Gwiazdor1piorunów

@maximilianan Ma on po części rację - jak już masz nagraną inną pracę to trudniej się angażować w obecnej i nie pracujesz z 100 % wydajnością tak jak powinno się robić.

Autorytet4piorunów

Dlatego 100% to takie 30% twoich rzeczywistych możliwości. I jak masz dobry dzień to nawet dając z siebie 120% się nie zajebiesz.

Gruba ryba1piorunów
Są różne przyczyny - chęć zmiany otoczenia, wyższa kasa, możliwość awansu w nowej pracy.

@mrozny i co takiego mógłby Janusz zrobić żeby zapewnić to pracownikowi, zamiast pierdolić że to drań bo szuka innej pracy?

Mistrz2piorunów

@dzangyl ja wiem, doskonale znam to od strony korpo

Gruba ryba1piorunów

@mrozny czyli twierdzisz, że da się non stop pracować na 100%, ba powinno się tak robić bo inaczej prezentuje się nieuczciwe podejście do pracy? Ciekawe, bardzo ciekawe.

@maximilianan nie zawężałbym się tylko do januszy. W korpo bywa podobnie. Niestosowne jest mówić co jest nie tak, bo to może uderzyć w bezpośrednich przełożonych którzy będą musieli się tłumaczyć przed kadrą wyższego szczebla, dlatego w korpo ucisza się pracowników którzy coś krytykują lub wychodzą z pomysłami. Nie możesz twierdzić inaczej niż kadra średniego szczebla a oni jak ci z wyższego. Polski system zarządzania to nie tylko januszexy, w korpo jest tak samo i nawet na większą skalę.

Mistrz2piorunów

@mrozny w większości przypadków, z którym się spotkałem pracownicy podnosili te tematy, a potem były wyciszane. Ba! Robiono ankiety, których wyniki miano w dupie

Gwiazdor0piorunów

@dzangyl Ty nazwiesz to drenowaniem, ja uczciwym podejściem do pracy.

@wonsz Są różne przyczyny - chęć zmiany otoczenia, wyższa kasa, możliwość awansu w nowej pracy.

@maximilianan Tu masz rację, jednakże jeśli pracodawca nie dostaje informacji od pracowników co jest do poprawy, co dolega im to skąd ma wiedzieć, że jest problem?

Mistrz2piorunów

@mrozny nowa robota = wyższa stawka (przeważnie).

Co to pracownika obchodzi, że Janusz nie potrafi analizować pracy i morale zespołu? To jego brocha. Tym bardziej że pan Panek jeszcze mówi, że jak ktoś mniej pracuje to może by mu pensje obniżyć xD

Gruba ryba1piorunów

@mrozny a dlaczego masz już nagraną inną pracę?

Gruba ryba17piorunów

@mrozny da się pracować ze 100% wydajnością w dłuższym okresie czasu? Wow. Niezłe drenowanie człowieka.

Lider5piorunów

Troche tak, a troche nie. Zazwyczaj jest jakis powod dlaczego ludzie nie chca przyjsc i powiedziec, ze to i tamto im sie nie podoba.

Lider18piorunów

@dolitd i wtedy przestaja przychodzic, za to zaczynaja odchodzic

Autorytet7piorunów

@bartek555 Albo przychodzą i mówią, ale nic się nie zmienia.

GURU9piorunów

Możesz wygnać Janusza ze wsi ale wsi z Janusza już nigdy xD

Gruba ryba18piorunów

@maximilianan ogólnie to srogie xD, ale w jednym chłop ma rację: jak się coś nie podoba i ma się lepszy pomysł, to trzeba o tym mówić. Zapewne niewiele to zmieni, ale Janusz biznesu już nie będzie miał argumentu, że on nic nie wiedział.

Gruba ryba0piorunów

@FoxtrotLima Widocznie te komunikacyjne mam wątłe, skoro wnioskowanie o podwyżkę było zawsze ignorowane. Nie to nie.

Gruba ryba2piorunów

@jonas nie podważam Twojego bogatego doświadczenia w składaniu wypowiedzień.
Nic nie wiem natomiast na temat Twoich umiejętności komunikacyjnych.

Gruba ryba5piorunów

@FoxtrotLima Na kilkanaście miejsc, przez które się przewinąłem, zwolniono mnie tylko dwa razy - likwidacja zakładu oraz redukcje etatów. W pozostałych przypadkach sam się zwalniałem, co w oczywisty sposób czyni ze mnie eksperta od składania wypowiedzeń.

Gruba ryba5piorunów

@maximilianan no nie do końca, bo najpiew wypadałoby zakomunikować co się nie podoba. Dopiero jak brak efektu to pakować mandżur. Ja zawsze mówiłem bossowi wprost co mi się nie podoba, raz, drugi, trzeci, nie było efektu to spadałem. Ale mówiłem. Bez tego skąd przełożony ma wiedzieć, że coś jest nie tak? Informacja zwrotna to podstawa.

Gruba ryba5piorunów

@FoxtrotLima Koniowi zamelduj. Odpowiedź będzie zawsze ta sama - "to pan prowadzi tę firmę czy ja?", ewentualnie jak ktoś ma resztki przyzwoitości, to spławi tekstem "dobrze, pomyślimy o tym w nowym roku/po świętach/po wakacjach/po dokończeniu projektu".

Mistrz28piorunów

@FoxtrotLima no ale właśnie po mówić i narażać się na ewentualne represje, skoro można się zwolnić?

Miałem tak wielokrotnie, że wprost na spotkaniach mówiłem co jest nie tak i jeszcze musiałem słuchać ironicznych tekstów szefów. Już tak nie robię.