
Wpis użytkownika nieinteresujsie w Rower
nieinteresujsieInspirator
180piorunówPozdrawiam z słonecznego Sibiu w #rumunia, gdzie zakończyła się moja zimowa wyprawa kamperem po Bałkanach i Turcji.
Niestety już ponad tydzień przykuty jestem do szpitalnego łóżka. Zjeżdżając z drogi transfogarskiej (otwartego fragmentu) przydażyła mi się wywrotka. Niby prosta droga ale wyskoczyły pieski, jakiś zły ruch i gleba. Połamany obojczyk i sześć żeber + krew w płucu. Mam jakiegoś pecha do psów bo to już drugi incydent podczas tej wyprawy z ich udziałem zakończony w szpitalu.
Nudzi mi się okrutnie stąd ten wpis.
Trzymajcie kciuki.
#rower #podroze #szpital
Komentarze (52)
Trzymaj się mordo. Piękne zdjęcia, szczególnie to drugie 😁
Dobra, a teraz najważniejsze - rower cały?
@nieinteresujsie zdrówka!
Żenada, rozbij samochód, zabij się bo na drogę pieski wbiegły
@nieinteresujsie no w sumie, biorąc pod uwagę kraje w których i byłeś, to mimo wszystko, pewnie można było trafić gorzej niż szpital w Rumunii. Zdrówka!
@nieinteresujsie O kurcze trochę przypał. Rumunia ogólnie niesamowita - trochę jak PL w latach 90` ale na pewno lepiej niż myślimy w stereotypach. Ale miałeś ubezpieczenie zdrowotne, czy na EKUZ?
Co do stereotypów zgadzam się w 100%. Mam ubezpieczenie, sprawdzam właśnie ile to warte.
Jaki kamper ? Ile płaciłeś? Co powiesz człowiekowi co chce kupić kamper?
Zwróć uwagę na kategorię wpisu i tagi
@nieinteresujsie a czemu na resztę nie odpowiesz?
@nieinteresujsie za ile ten kamper?
@Obserwator_Z_Ramiona_RIGCZ ze fajnie masz i sie ciesze
Nie sprzedaje kampera
@nieinteresujsie a no widzisz, trza bylo j⁎⁎ac w psy. A tak nie dosc ze auto rozwaliles, to jeszcze cie pogryzly
@nieinteresujsie haha, tak to opisales, ze myslalem ze kamperem tą wywrotkę miales. Szybkiego powrotu do zdrowia życzę. Rumunia pieknym krajem jest.
@GrindFaterAnona Ja kiedyś przejechałem psa rowerem xD Starałem się ominąć ale sam wpadł pod koła.
To się wydarzyło na rowerze, ale dzięki za rade
@nieinteresujsie Zaraz Ci będą pisać byś gaz woził ze sobą. Ja od siebie polecam mega uniwersalne rozwiązanie - AIRZOUND XL. NA kierowców i na psy, które odskakują jak kangury gdy zatrąbisz. Wyzwalacz masz pod kciukiem więc szybko możesz zareagować (w przeciwieństwie do gazu, trzeba zdążyć wyciągnąć i trafić, minus trzeci ma datę ważności)
@nieinteresujsie duże, ale waży tyle co powietrze. Na tytrytkach przypięte mam do ramy od spodu.
@SuperMarian Dość dobre na wałęsające się samopas bestie są podobno odstraszacze ultradźwiękowe np. Dazer II. Plus jest taki, że ludzie praktycznie tego nie słyszą.
Trochę to duże, ale dzięki, nie znalem
@SuperMarian jak todziala
Czy psy nie miały długich zębów lub, czy nie miały ukrytej peleryny w krzakach? Być może uniknąłeś zamiany w nietoperza, ja bym się do siebie uśmiechnął, tak w sercu...
@nieinteresujsie Masz rację, te albańskie to najgorsze są, mają zęby z tombaku. Zdrówka
Na szczęście to było już przy głównej drodze. Gorsze wspomnienia mam z albanskimi psami pasterskimi gdzie była spora szansa na gorsze zakończenie.
@nieinteresujsie oj kolego, bardzo przykro słyszeć. Wracaj do zdrowia podróżniku!
Z ciekawości - gdy już zaliczyłeś glebę to psy uciekły przestraszone, przestały się interesować, czy jeszcze podbiegały i wykazywały agresję?
Dzięki za radę, szczepionkę przyjąłem w grudniu przy okazji albanskiej przygody
@nieinteresujsie zrobili Ci szczepienie na wściekliznę? Nie lekceważ tego, szanse na zarażenie są małe ale choroba jest nieuleczalna i śmiertelna, a rumuńskie psy są po prostu dzikie.
Nastepna rzecz jaką pamiętam to zbiegowisko ludzi. Niesamowite jak mozg potrafi wymazać traumatyczne zdarzenie. Psy mnie trochę pogryzły, fota w jednym z komentarzy...
@nieinteresujsie rehabilituj to najszybciej jak się da, i to nie żadnymi fizykoterapiami czy manualnie, tylko ostro ruchowo. Terapia manualna może co najwyżej stanowić uzupełnienie rehabilitacji, ale jak nie przepracujesz tego od razu ruchowo to zostanie Ci ograniczona sprawność barku, z którą ciężko będzie coś potem zrobić.
Dzieki, na razie są problemy z wstaniem z łóżka. Niestety muszę czekać aż przestanie spływać krew z płuca.
wyskoczyły pieski
Tak jak @Kismeth mówi.
Następnym razem jedź prosto w nie. Jakiś czas temu ciotkę na wsi jeden kajtek ugryzł w kostkę, te skurwiele to na wsi plaga. Właściciele oczywiście mają w d⁎⁎ie.
Jak u niej byłem to do mnie też startowały, specjalnie się rozpędzałem i jechałem prosto na nie, od tamtej pory jest spokój, spieprzają na sam widok roweru.
@Tawantinsuyu Może, wiem że Rumunia to nie Polska i tam jest problem z tymi watahami.
@Opornik no niestety wolnobiegające psy w Rumunii są częściowo zdziczałe - i nie, nie napiszę że to jakieś "pół wilki" ale zachowują się tak, jakby ciągle walczyły o przetrwanie i się stawiają mocno. A jednak uderzenie rowerem, będąc już rozpędzonym z góry, nawet jeśli to jakiś psiaczek 40x20x10cm też by się pewnie wywrotką skończyło i wkurwieniem sfory na dodatek.
To były trochę większe pieski jak nasze burki. Przeważnie leżą sobie na poboczu, ale źle skręciłem i po nawrocie coś im odbiło. Trochę mnie pogryzły, ale co ciekawe tylko po rekach
@Tawantinsuyu Niekoniecznie, większość tych wioskowych kundli to małe pierdołki. Przejedziesz po łapie, po ogonie, albo lekko potrącisz, i się ścierwo nauczy. Kocham zwierzęta, naprawdę, ale do tego dziadostwa strzelał bym jak do kaczek.
@Opornik mordo, rowerem? W psa? Przecież i tak by się wywalił, a może by OPa jeszcze pogryzły na glebie.
@nieinteresujsie Na transfogarze gorzej gdyby wyskoczyły misie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zdrówka
Czasem warto jest jednak uderzyć w zwierzaka. To nie człowiek, którego trzeba za wszelką cenę chronić. Już raz widziałem jak babka wyjechała na czołówkę, bo ratowała kotka, a zabiła siebie i córkę, a z jadącego z tyłu 4-letniego syna zrobiła niemal kalekę do końca życia.
Aaa, myślałem że kamperem jechałeś i się przewalił na bok podczas próby ominięcia psa... XD
Nie zauważyłem tagu #rower xD
Pieski były agresywne, na rowerze trudno podjąć decyzję o wjechaniu w psa. Nie pamiętam dokładnie w co uderzyłem.
Heh, obojczyk Twój wygląda jak mój jak z dachu zleciałem. troszkę mniejsze może przemieszczenie miałem ale też pękły pod kątem. Jak Ci nic nie założą albo założą jakiś niewygodny gipsior to do sklepu leć po ósemkę ortopedyczną, ładnie trzyma w miejscu obojczyk. Ale to w połączeniu z żebrami to musi już ortopeda zadecydowac.
Trzymaj się tam.
Mam właśnie taką ósemkę założona. Z jednej strony podziwiam lekarza który to zakładał, z drugiej prawdopodobnie przez to przebił płuco.
@nieinteresujsie kamper bardzo rozbity?
Szybkiego powrotu do zdrowia.
Miałem złamany obojczyk 2 razy na rowerze i raz na zawsze wózku z supermarketu. Nie wiem dlaczego ale zawsze lecę na prawą stronę jak upadam. Raz miałem założonego "pajączka" także wiem jak to o jest.
Życzy szybkiego powrotu do zdrowia.
No brzmiało jakbyś kamperem zaliczył glebę xD Dobrze, że tylko rowerem 😅
@nieinteresujsie jak na pisanie świeżo po takiej przygodzie to opisane git.
Zdrowia!
O kurcze, teraz sobie uzmysłowiłem że nie opisalem za jasno. Gleba na rowerze.
@nieinteresujsie jak oceniasz tam opiekę medyczną i szpital?
Nie jest źle. Nie mówię po ichnemu, ale wszyscy są wyrozumiali. Lekarze I cześć pielęgniarek mówi po angielsku. Obojczyk będę jednak składał w pl bo tutaj się nie podejmują. Jedzenie typowo szpitalne, rozgotowane i bez soli czy przypraw



