
Przygody Tomka Wilmowskiego bestsellerem. O sukcesie przesądził szczegół
BluszczOsobistość
15piorunówPrzygody Tomka Wilmowskiego spotkały się z zainteresowaniem pokoleń czytelników. Ich autor, Alfred Szklarski, musiał jednak zapracować na popularność swoich powieści. O jego sukcesie przesądził niespodziewany szczegół.
Fot. Okładka książki Alfreda Szklarskiego „Tomek na wojennej ścieżce” (wyd. Muza)
Komentarze (12)
Prehistoria.
Tomki to były książki awanturniczo-podróżnicze, a dodatkowo z przekazem, że warto być "dobrym". Pokazywały, że można mieć ciekawe życie i w szarej rzeczywistości były odskocznią dla marzeń.
A dziś marzeniem jest pierdzący gruz, także ten.
"Mati zawija się na słupie"
"Mati pali gumę pod marketem"
"Mati w krainie drifciarzy"
"Mati zakłada przelotkę"
Można mega serię na wypasie zrobić.
Co prawda te audiobooki musiałyby mieć maks. 2 minuty, ale czego to się nie robi dla słuchaczy.
@kitty95
> A dziś marzeniem jest pierdzący gruz, także ten.
Już to widzę:
"Mati w golfie iv - 1.9tdi"
"Mati na tropie igły E36"
Tylko audiobooki bo target raczej nie czytający.
@Bluszcz Sporo części przeczytałem. Bardzo mnie wciągały.
Nigdy mi to nie siadło, nie wiem czemu, próbowałem wielokrotnie jako smark mniejszy, średni i większy, i nic.
Nom, okładki były świetne - coś w tym jest, że robiły robotę nawet gdy się Tomka jeszcze nie znało.
O jesuuu!! Przeczytałem wszystkie części. To było lepsze niż w Pustyni i w Paszczy
@Klamra też mnie kolega niedawno zagiął
@NatenczasWojski a tu mnie masz. Nawet nie wiedziałem, że wydali (° ͜ʖ °)
@Klamra ja tak samo, wszystkie napierdzielaem. A wpip to z 5 razy poleciało!
@Klamra Wszystkie? A Tomka na Alasce czytał?