Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika paulusll w Heheszki

Fanatyk

w Heheszki

87piorunów

Komentarze (18)

Mocarz1piorunów

@paulusll Najlepsza była 5510, wybryk w poziomie który wewnątrz posiadał wchloniętą 3310 :grinning: AleżNaTymZapierdalałemZSmsami #

Osobistość0piorunów

Kiedyś jego następca 3410 wypadł mi jak jechałem rowerem. Przejechałem z nim między kołem a asfaltem z 2-3 metry hamując. Wynik - lekkie obtarcie na obudowie xD

Gruba ryba24piorunów

Cena 975zł przy minimalnej 700... To jakby teraz dać 7k za telefon xD

Fanatyk3piorunów

@bucz iPhon pro z 1tb pamięci to topka którą bym porównał na tamte czasy do kolorowego wyświetlacza xD

Fanatyk0piorunów

@serel top8 to i tak było mniej więcej (górna) połowa stawki xD

Kosmonauta3piorunów

@serel to samo sobie pomyślałem. To tak jakby dać 6-7k za jakiegoś średniego samsunga, a s25 to pewnie 11k by kosztował

Gruba ryba12piorunów

@emdet topowa wersja tak, a tu jest telefon na 8. miejscu jakiegoś rankingu, oceniony jako 'dobry' xD to bliżej jakiegoś średniopółkowego Xiaomi

Fanatyk1piorunów

@serel katalogowo to najnowszy Samsung czy iphone tyle właśnie kosztuje.

GURU36piorunów

@paulusll po prawdzie to ten telefon nie był wytrzymały. Miał obudowę Łagiewki, gdzie amortyzował upadek rozsiewając obudowę na wszystkie strony.

3210 była pod tym względem dużo lepsza

Fanatyk1piorunów

@sireplama to piszą ludzie, którzy tych telefonów nie używali. Miałem poprawioną wersje czyli 3330, ale jakość obudowy była dokładnie taka sama.

Fanatyk4piorunów

@sireplama +1, wytrzymałość telefonów z tamtych lat obrosła w mity. Rozpieprzające się joysticki, obudowy z urywającymi się zatrzaskami, dziury w klawiaturach (szczególnie jak miało się DZIEWCZYNĘ i weszły esemeski darmowe w ilości ~100 do własnej sieci, to wtedy klawiatury były katowane bez litości). Każdy serwis GSM był wypełniony obudowami na wymianę (oczywiście również z powodów stylistycznych). A sama elektronika była prosta jak budowa cepa, więc tu plusik bo rzeczywiście jak wpadł do kibla to była dużo większa szansa na reanimację (mało komponentów = mało rzeczy do zepsucia)

Fanatyk19piorunów

@paulusll Wspaniały to był telefon. Chociaż sam, go nie posiadałem 😉 Miałem natomiast Alcatlea, który spadł po schodach z drugiego piętra. Złożyłem go do kupy, bo rozpadły się wszystkie elementy obudowy i wypadła bateria... zadziałał od razu.

Osobistość2piorunów

@WatluszPierwszy właśnie po to były te skórzano-materiałowo-foliowe kondonki na telefony - żeby nie trzeba było zbierać wszystkich części po upadku.

Lider4piorunów

@WatluszPierwszy ja miałem Siemensa - to samo 😅 Ile razy mi nie spadł, bateria zawsze wypadała, składałem go, odpalałem, nigdy nawet się nie zająknął

GURU0piorunów

@paulusll

Ja kupiłem chyba 6 lat temu. Odświeżoną nieco.

Fanatyk5piorunów

@WatluszPierwszy Ja byłem zbyt młody żeby go mieć, czasy gimnazjum. Mój ojciec miał takiego i kiedyś przy paleniu badyli po zbiorze ziemniaków wpadł mu do ogniska, 30 min siedziała Nokia w ognisku, poza przypaloną obudowa działała dalej XD

Tytan16piorunów

No ale że zewnętrznej anteny nie można podłączyć... złom.