
Wpis użytkownika kitty95 w Ciekawostki
kitty95Gruba ryba
7piorunówQń jest zasadniczo zwierzęciem użytkowym. Użytkuje się go do jedzenia, pracy, sportu, rekreacji, w celach leczniczych (hipoterapia) lub towarzyskich (nie, nie chodzi o agencje towarzyskie). Można też użytkować dla pieniędzy i przy spełnieniu pewnych założeń jest to całkiem intratny biznes.
Niezależnie od tego do czego konia wykorzystamy (poza jedzeniem i wielorybem, wieloryb to waleń, reszty się domyślcie), to nieodzowną częścią obcowania z koniem jest jego trening. W zależności od tego czy qń ma dla nas wygrać Wielką Pardubicką, czy czterogwiazdkowy konkurs w skokach, czy też zapewnić miłą przejażdżkę po lesie, dobiera się odpowiedni program treningowy.
Jedną z metod treningowych jest ganianie kunia po ogrodzonym kręgu, tzw. lonżowniku, czy z kowbojskiego round-penie, gdzie można ćwiczyć wytrzymałość, kondycję i kilka innych czary mary. Roundpeny mogą mieć różne podłoża, piaskowe, gumowe, z fizeliny, piasku kwarcowego (czy też z asfaltu z okruchami złota, jak na zdjęciu prosto z Dubaju).
Czemu akurat ogrodzone kółko? Ano temu, że po pierwsze koń moźe biegać luzem i nie ucieknie, a po drugie matematyka. Średnica roundpena to zwykle ok. 12 metrów - jest to optymalna średnica do biegania i zachowania kontroli. Obwód koła to 2πr, czyli ok. 37 metrów. 3 obiegi dookoła to 100 m, 30 obiegów to kilometr. Średnio w trakcie półgodzinnego treningu koń pokonuje około 3km, a w trakcie godzinnego około 8-10km. Plot twist: w naturze konie pokonują w ciagu doby 30-40 km, więc te 10 to dla nich spacerek.
Większość trenerów by zdechła jakby miała pokonać taką odległość, więc tu z pomocą przychodzi prędkość kątowa, którą możemy bez problemu dostosować do prędkości kątowej konia, dzięki czemu koń robi 3km, a my np. tylko 300m, nie doznając przy tym zawrotów głowy i zachowując tę samą pozycję na okręgu co koń. Bo jak wszyscy dobrze z geometrii wiedzą obiekty dalej od osi obrotu pokonują dłuższą drogę od obiektów bliżej osi mając tą samą prędkość kątową.
A poza tym to muchi latajo całymi eskadrami i śmierdzi kupom, więc absolutnie nie polecam, lepiej Harnasia opierdolić na kanapie przed tv.
Ps. Czemu #romantycznemorze ? Bo galop po plaży o zachodzie słońca jest za⁎⁎⁎⁎sty. Niestety w .pl straż graniczna mocno gania i każe kupy z morza sprzątać.
Komentarze (11)
@kitty95 a u nas w stajni jest jakie 40-50 gniazd jaskółek. W kazdym gnieździe 3 głodne geby do wykarmienia i dwoje zapieprzajacych na nie rodziców. Mucha ma szansę jak Żymianin w okupacji :smiley:
W promieniu kilkuset metrów od stajni muchy nie uświadczysz...
Tylko konie mają grzbiety obsrane :))
@NatenczasWojski meszki też łapią i gzy? U nas też pełno tego badziewia, a gzów i meszek inwazja. Do tego takie ogromne muchy, że konie spierdzielają jak koło nich lata. Strasznie dużo robactwa jest w ostatnich latach ze względu na brak mrozów.
@kitty95 co ty godosz. Jak byłem w 20 koni nad morzem (a morze wódki przy tym) to nikt nas nie ganiał xd
@AdelbertVonBimberstein większość nadmorskich stajni ma pozwolenia. Jak jeździsz indywidualnie i nie masz papieru to się dopierdalają.
A poza tym to muchi latajo całymi eskadrami i śmierdzi kupom, więc absolutnie nie polecam, lepiej Harnasia opierdolić na kanapie przed tv.
Gzy :grinning: No dobra, meszki też są fajne, ale nie wszędzie są.
Bo galop po plaży o zachodzie słońca jest za⁎⁎⁎⁎sty.
Przereklamowany. Zjazd z górki po błocku ślizgiem jest lepszy :smiley:
@sierzant_armii_12_malp co kto lubi
A czy masz moze jakies ciekawostki na temat końskich kopyt?
@kopytakonia w tej kwestii odsyłam do sexshopów, mają stosowne buty i całe kostiumy
"Koń jaki jest, każdy widzi" - Benedykt Chmielowski, Nowe Ateny, Lwów 1745, t. I, s. 475.
@kitty95 Nie widzą problemu
@Jurajski_Huncwot a co z niewidomymi?
