Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rodzice z pokolenia Z nie lubią czytać dzieciom, a edukatorzy są tym zaniepokojeni

GURU

w Rodzicielstwo

26piorunów

Czas spędzany przed ekranem coraz częściej zastępuje wspólne czytanie, a eksperci ostrzegają, że może to prowadzić do opóźnień w rozwoju dzieci.

W zeszłym tygodniu Spencer Russell, były nauczyciel szkoły podstawowej, zadał
swoim obserwatorom na Instagramie, prowadzonym pod nazwą Toddlers Can Read,
jedno pytanie: „Dlaczego nie czytacie dzieciom na głos?”
Odpowiedzi, którymi Russell podzielił się z „The Guardian”, były różnorodne — od
zawstydzonych, przez zirytowane, po rozzłoszczone. „To jest takie nudne” przyznał
jeden z rodziców. „Nie mam czasu” napisał inny. Pewna mama wyznała: „Sama nie
lubię czytać”.

Inni narzekali, że trudno im namówić dzieci do skupienia się na książce przez
dłuższą chwilę. „Ciągle mi przerywa” albo „mój syn chce tylko przewracać strony” to
tylko niektóre z komentarzy. Wielu rodziców mówiło o monotonii czytania tych
samych książek: „Uwielbiam czytać dzieciom, ale one ciągle proszą o tę samą pozycję”. [...]

Komentarze (26)

Gruba ryba2piorunów

Myślę że to też nawyk wyniesiony z domu. Mi mama czytała przed snem zawsze, babcia też. Ja synowi też czytałem, były akcje w mediach jak ważne jest czytanie dziecku. Teraz syn woli audiobooki ale też słucha. Widać że mu to pomogło bo ma bardzo bogaty zasób słownictwa.

Gruba ryba0piorunów

@dildo-vaggins czy ja wiem....mi nikt nie czytal bajek. W każdym razie nie pamiętam żeby ktos mi czytal xD, a byłem molem książkowym od dzieciaka. Moja matka tak samo.

Autorytet1piorunów

@dildo-vaggins o to to - akcje propagujące czytanie trochę to poprawiają, ale głównie rozbija się o to, że tym Z-kom nikt w domu nie czytał

Gruba ryba2piorunów

Patrząc na ulicę, to większość jest opóźniona.

A czytanie idzie od starych. U mnie w robociarskim bloku biblioteka była pokaźna - od Starowicza, przez Hłaskę, Kafkę na Forsythcie kończąc - cały przekrój. Jako gówniarz miałem wszystkie Maye, Tomki, Pany Samochodziki, Dookoła Świata, Tygrysy i fchuj książek o historii 2 w.ś. na morzu i podręczników do żeglarstwa, włącznie z takimi o astronawigacji, czy naprawach silników. 😁

To potem procentuje, choć też jest przekleństwem, jak używasz wyrazów, których połowa kolegów z osiedla nie rozumie i dostajesz ksywkę "inteligencika".

Swojej latorośli próbowałem przekazać m.in. zainteresowanie czytaniem i ogólnie się udało.

Teraz jest jeszcze prościej, bo od tępego plebsu dzieciaka można w jakiś tam sposób izolować, ale mimo obecnych możliwości hodowcy gówniaków mają to w duepach. Tablecik, smartfonik i elo.

Fanatyk1piorunów

Nie czytają bo nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Lepiej dziecku dać tiktoka. To na prawdę widać z jakiego pokolenia są.

Kosmonauta3piorunów

Jakoś tak wkurwia mnie to dzielenie ludzi na pokolenia Z, X, boomerów itd. Po co tak czarno-biało grupować ludzi?

A akcje promocyjne czytania książek istniały od lat

Kosmonauta1piorunów

> Większość zetek jest wgapionych w telefony.

Starsi ludzie również, 30 lat temu mówili dzieciom by nie grały tyle na komputerze a teraz sami scrollują facebooka i lajkują jakieś fake newsy z obrazkami generowanymi przez AI

Autorytet0piorunów

@30ohm no to bardzo ciekawe, bo statystyki wskazują na renesans czytania wśród młodzieży i osób 20-40 lat, a zupełną zapaść w starszych grupach.

Fanatyk0piorunów

@Ilirian były bo wymierało, teraz zdycha całkowicie. Większość zetek jest wgapionych w telefony.

Gruba ryba1piorunów

@Mr.Mars

Mnie ciekawi skąd ta dysproporcja w czytaniu dzieciom ze względu na płeć. To kwestia tego ze chłopcy maja wieksze problemy ze skupueniem czy wybór rodzica?

GURU0piorunów

Kiedys to było, kuhwa.

Zawodowiec28piorunów

"Nasza młodzież obecnie kocha luksus, ma złe maniery, gardzi autorytetami i nie okazuje szacunku starszym. Dzieci sprzeciwiają się rodzicom, plotkują w towarzystwie, pożerają jedzenie i tyranizują swoich nauczycieli" - Sokrates, V w. p.n.e.

Gruba ryba0piorunów

@musimury nie ma nic o tym że to pokolenie cipeuszy

Fanatyk17piorunów

Spokojnie, wcześniejsze pokolenia też nie.
Dla mojego dziecka książki są tak nieodłącznym elementem świata że w ogóle sobie nie wyobraża bez nich dnia, ale serio - dla wielu dzieciaków jest to czymś bardzo niecodziennym, że dorosły czyta mu książkę. Żyją w świecie bajek, ew. audiobooków. No generalnie, grunt żeby rodzic się nie zmęczył...

Fanatyk3piorunów

@FoxtrotLima komiksy to i mój młody lubi. Po tacie odziedziczył Asteriksa i Kajko i Kokosza. A ja mu kupuję Małych bogów. Btw polecam, całkiem fajny komiks w uniwersum mitologii greckiej

Gruba ryba9piorunów

@emdet w punkt. Ja dodatkowo zaszczepiłem (hehehe) w swojej córce miłość do komiksów Disneya (Kaczor Donald, Myszka Miki itd.) dzięki czemu mam pretekst, żeby zbierać Giganty i Giganty Mamuty. Plus lubię je czytać sam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba8piorunów

No to pokolenie Z(jebów) wychowa pokolenie Z(jebów)^2

Gruba ryba3piorunów

@lokurva Dawno mnie już tak ktoś obelżywie nie nazwał.

Gwiazdor11piorunów

@jonas @binarna_mlockarnia prawdziwych socjologów to i miło posłuchać

Gruba ryba21piorunów

@binarna_mlockarnia Zostali wychowani przez X, czyli też zjebów - nihilistów i ciągłych narzekaczy, którym nie w smak było poukładane względnie dostatnie życie, więc szukali na siłę chuja do dupy i powodów do buntu, których nie było.