
Rząd zapowiada zmiany w podatkach
Mr.MarsGURU
25piorunówRząd proponuje podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł – poinformował w środę premier Donald Tusk.
W środę podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili propozycję zmian w podatkach. Premier powiedział, że chodzi o ulżenie tworzącej się klasie średniej, czyli osobom „zarabiającym średnią i średnią plus”. [...]
Komentarze (15)
Oho, zaraz sobie pajace jeszcze przypomną o 2. progu podatkowym.
To ja, kilka tygodni temu. Mówcie mi ekspert.
https://www.hejto.pl/wpis/kwota-wolna-od-podatku-60-tys-zl-schetyna-zapowiada-zmiane-do-konca-kadencji?commentId=4a68622b-3c6d-4077-996b-c3b2eb7e30fc
Kwota wolna od podatku 60 tys. zł. Schetyna zapowiada zmianę do końca kadencji - Mr.MarsGrzegorz Schetyna, senator KO, zapowiedział realizację obietnicy wyborczej i podniesienie kwoty wolnej od podatku. Do końca kadencji ma ona ulec podwojeniu. W 2023 roku przed wyborami parlamentarnymi Koalicja Obywatelska przedstawiła swój program wyborczy „100 konkretów na pierwsze 100 dniHejtoMogliby się nie kompromitować i zwiększyć kwotę wolną od podatku, wtedy każdy rozliczający się na skali podatkowej miałby więcej w kieszeni.
Ale po co. Lepiej wprowadzać taki gównopróg, który przy odpowiednim rozegraniu politycznym może przynieść nawet stratę poparcie.
Dlaczego stratę ? Bo może być wykorzystywany do narracji typu "Tusk obniża podatki najbogatszym, kosztem reszty" może wygenerować większy elektorat negatywny niż pozytywny.
@pokeminatour W 100% się zgadzam, ale przy okazji inna rzecz która mnie irytuje.
Weźmy takiego stereotypowego Ferdka Kiepskiego, który leży z browarem przed TV (w pośredniaku nie był, bo w tym kraju nie ma pracy...) który nie płaci żadnego podatku dochodowego, bo oficjalnie pracy nie ma, od czasu do czasu coś tam zrobi na czarno.
Obok jakiegoś "bogola prywaciarza", właściciela małego sklepu na JDG, który musi w ciągu roku zapłacić 10 000zł podatku dochodowego. Wchodzi jakaś ustawa dzięki której w kolejnym roku musi już zapłacić 9000zł podatku.
Jak to jest sprzedawane w mediach? "Rząd rozdaje pieniądze najbogatszym, bogole zyskają nawet 1000zł".
I siedzi ten Ferdek i krzyczy "kurłaaaa, złodzieje, mi by lepiej 1000zł dali bo mnie się należy, a nie tym prywaciarzom złodziejom".
Bo jeśli ktoś musi płacić 9k podatku, a chwile wcześniej płacił 10k, to media tak produkują temat, jakby wcześniej nie płacił nic i zaczął jeszcze otrzymywać przelewy w wysokości 1k prosto od skarbówki. Tak przynajmniej to rozumieją prości ludziea
Śmieszna propozycja.
Ten kraj to mem, jesteś bogolem bo zarabiasz 10k brutto, czyli 7150 netto przy czym przeciętne wynagrodzenie (średnia krajowa) w drugim kwartale 2026 roku wyniosło 9 233,13 zł brutto.
Objemie to już ten rok?
@Gustawff nie, z artykułu wynika, że jeśli wyrobią się z ustawą w tym roku, to zmiany będą dotyczyć roku podatkowego 2027
@Mr.Mars a ja dalej się zastanawiam gdzie jest haczyk i z której strony nam czymś przypierdolą jeśli to faktycznie wprowadzą. Bo pomijając ten śmiesznie miały 24% próg (serio, mogli to już do 180k chociaż dać...), to brzmi to zbyt dobrze, żeby to było prawdziwe
@NiebieskiSzpadelNihilizmu 20k na 24% to śmiech na sali
@Hilalum czyli pośrednio wszystkim
@NiebieskiSzpadelNihilizmu przecież jest w artykule że podniosą podatki dużym firmom. Czyli bardzo dobrze.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Zwiększą ZUS/składkę zdrowotną/whatever ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Fundamentalnie nic to nie zmienia, bo kwoty są nadal nominalne, więc problem wróci za kilka lat przy okazji następnej karuzeli wyborczej.
Można by ten problem rozwiązać trwale, ale nie wypada, króliczka trzeba gonić.
@vrkr @NiebieskiSzpadelNihilizmu i kwestia podniesienia kwoty wolnej od podatku została pominięta...