
Rząd zapowiada zmiany w podatkach
Mr.MarsGURU
39piorunówRząd proponuje podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł – poinformował w środę premier Donald Tusk.
W środę podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili propozycję zmian w podatkach. Premier powiedział, że chodzi o ulżenie tworzącej się klasie średniej, czyli osobom „zarabiającym średnią i średnią plus”. [...]
Komentarze (19)
Co za śmiecie bez honoru. 10k podniesiona kwota to są grosze i od lat świadomie działają na przesuwanie coraz większej liczby ludzi w drugi próg. Napluć to za mało
Oho, zaraz sobie pajace jeszcze przypomną o 2. progu podatkowym.
To ja, kilka tygodni temu. Mówcie mi ekspert.
https://www.hejto.pl/wpis/kwota-wolna-od-podatku-60-tys-zl-schetyna-zapowiada-zmiane-do-konca-kadencji?commentId=4a68622b-3c6d-4077-996b-c3b2eb7e30fc
Kwota wolna od podatku 60 tys. zł. Schetyna zapowiada zmianę do końca kadencji - Mr.MarsGrzegorz Schetyna, senator KO, zapowiedział realizację obietnicy wyborczej i podniesienie kwoty wolnej od podatku. Do końca kadencji ma ona ulec podwojeniu. W 2023 roku przed wyborami parlamentarnymi Koalicja Obywatelska przedstawiła swój program wyborczy „100 konkretów na pierwsze 100 dniHejtoMogliby się nie kompromitować i zwiększyć kwotę wolną od podatku, wtedy każdy rozliczający się na skali podatkowej miałby więcej w kieszeni.
Ale po co. Lepiej wprowadzać taki gównopróg, który przy odpowiednim rozegraniu politycznym może przynieść nawet stratę poparcie.
Dlaczego stratę ? Bo może być wykorzystywany do narracji typu "Tusk obniża podatki najbogatszym, kosztem reszty" może wygenerować większy elektorat negatywny niż pozytywny.
@mnie_tu_nie_ma
Jeżeli Media pokazują tak temat to z mojej perspektywy robią to dobrze. To czy nie robisz przelewu na 1000zl czy dostajesz przelew na 1000zl ma ten sam wynik czyli 1000zl więcej w kieszeni, podobnie z perspektywy państwa ( nie wliczam tutaj kosztów obsługi itp)
Tylko przyjęło się na jedno mówiąc że jest to rozdawnictwo a drugie że jest to stymulowanie gospodarki. W tym kraju prawie każdy pracuje - ludzi którzy nie są niepełnosprawni i żyją na koszt państwa to jakiś bardzo mały odsetek, do tego z reguły mają oni dużo dzieci więc jest to jakiś wkład. Jako zdrowy młody bezdzietny niepracujący czlowiek otrzymać możesz od państwa co najwyżej zasiłek okresowy chyba 750zł - zbyt dużo by umrzeć i zbyt mało by żyć, i jest on zależny od widzimisię urzędnika.
To że różnie wyceniamy pracę w związku z czym zarobki są różne to według mnie nie powód by te dwie rzeczy oceniać inaczej. Czy oceniać tych gorzej zarabiających jako leniwych, zwłaszcza że w tych "gownopracach" z reguły się zapierdala.
Gdybyśmy mieli wolny rynek to bym do tematu możliwie że inaczej podchodził, a sytuacja wygląda tak że o zarobkach decydują nie chęci ale często koneksje, bycie w odpowiednim miejscu i czasie, umiejętności otrzymane w genach, gatekeeping branży, czy po prostu fart, los, czy nawet takie glupie rzeczy jak efekt aureoli, nie wystarczy "wcześniej wstawać i ciężej pracować" - w takim przypadku co najwyżej ty zmienisz pracę, a ktoś i tak wejdzie w twoje miejsce.
Po prostu życie nie jest sprawiedliwe, ktoś musi być na dnie, ktoś musi być średniakiem, a ktoś na górze. I dopóki tak jest to jakieś obniżki podatków tylko dla lepiej zarabiających zamiast dla wszystkich sa dalekie od sprawiedliwych i szkodliwe bo zwiększają nierówności społeczne.
I żeby nie było, nie mówię żeby wprowadzić komunizm bo on zrównałby wszystkich w dół oprócz partyjniaków. Tylko by nie powiększać nierówności społecznych, bo to zła droga przez którą rosną ceny mieszkań, wzrasta przestępczość, maleje dzietność
@pokeminatour W 100% się zgadzam, ale przy okazji inna rzecz która mnie irytuje.
Weźmy takiego stereotypowego Ferdka Kiepskiego, który leży z browarem przed TV (w pośredniaku nie był, bo w tym kraju nie ma pracy...) który nie płaci żadnego podatku dochodowego, bo oficjalnie pracy nie ma, od czasu do czasu coś tam zrobi na czarno.
Obok jakiegoś "bogola prywaciarza", właściciela małego sklepu na JDG, który musi w ciągu roku zapłacić 10 000zł podatku dochodowego. Wchodzi jakaś ustawa dzięki której w kolejnym roku musi już zapłacić 9000zł podatku.
Jak to jest sprzedawane w mediach? "Rząd rozdaje pieniądze najbogatszym, bogole zyskają nawet 1000zł".
I siedzi ten Ferdek i krzyczy "kurłaaaa, złodzieje, mi by lepiej 1000zł dali bo mnie się należy, a nie tym prywaciarzom złodziejom".
Bo jeśli ktoś musi płacić 9k podatku, a chwile wcześniej płacił 10k, to media tak produkują temat, jakby wcześniej nie płacił nic i zaczął jeszcze otrzymywać przelewy w wysokości 1k prosto od skarbówki. Tak przynajmniej to rozumieją prości ludziea
Śmieszna propozycja.
Ten kraj to mem, jesteś bogolem bo zarabiasz 10k brutto, czyli 7150 netto przy czym przeciętne wynagrodzenie (średnia krajowa) w drugim kwartale 2026 roku wyniosło 9 233,13 zł brutto.
@30ohm przy czym
"7432 zł brutto (ok. 5400 zł netto) – tyle wynosi mediana płac w Polsce według najnowszych danych GUS. To aż o 1600 zł mniej niż głośno komentowana "średnia krajowa"."
Objemie to już ten rok?
@Gustawff nie, z artykułu wynika, że jeśli wyrobią się z ustawą w tym roku, to zmiany będą dotyczyć roku podatkowego 2027
@Mr.Mars a ja dalej się zastanawiam gdzie jest haczyk i z której strony nam czymś przypierdolą jeśli to faktycznie wprowadzą. Bo pomijając ten śmiesznie miały 24% próg (serio, mogli to już do 180k chociaż dać...), to brzmi to zbyt dobrze, żeby to było prawdziwe
@NiebieskiSzpadelNihilizmu 20k na 24% to śmiech na sali
@Hilalum czyli pośrednio wszystkim
@NiebieskiSzpadelNihilizmu przecież jest w artykule że podniosą podatki dużym firmom. Czyli bardzo dobrze.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Zwiększą ZUS/składkę zdrowotną/whatever ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Fundamentalnie nic to nie zmienia, bo kwoty są nadal nominalne, więc problem wróci za kilka lat przy okazji następnej karuzeli wyborczej.
Można by ten problem rozwiązać trwale, ale nie wypada, króliczka trzeba gonić.
@vrkr tutaj nawet nie trzeba paru lat ja sądzę że to taki trochę plaster na złamanie otwarte.
Zaczyna się festiwal obiecanek i cudów.
Realnie taka kwota o 10 czy 20k wyższa odkłada wyższy podatek o 1 max 2 miesiące zależy kto ile zarabia, teoretycznie lepiej ale w praktyce w sumie żadna różnica no chyba że ktoś w grudniu przekraczał to teraz niby nie powinien.
@vrkr @NiebieskiSzpadelNihilizmu i kwestia podniesienia kwoty wolnej od podatku została pominięta...