
Śledztwo ws. szpilek w cukierkach halloweenowych. Jest decyzja prokuratury
Mr.MarsGURU
13piorunówUmorzone zostało dochodzenie w sprawie szpilek znalezionych w cukierkach pozostawionych na klatce schodowej na jednym ze szczecińskich osiedli podczas halloween – przekazała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Przyczyną umorzenia jest niewykrycie sprawcy.
Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód umorzyła dochodzenie w sprawie bezpośredniego narażenia dwojga małoletnich dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Do zdarzenia doszło 31 października 2024 r. w jednym z bloków mieszkalnych przy ul. Polskich Marynarzy w Szczecinie, gdzie małoletnie rodzeństwo zbierało cukierki z okazji halloween. [...]
Podobne sytuacje zdarzyły się w innych miastach w Polsce. Zgłoszenia o niebezpiecznych przedmiotach w halloweenowych słodyczach otrzymali policjanci m.in. z woj. pomorskiego, lubuskiego i śląskiego. W Wielkopolsce było pięć takich przypadków, cztery w Gnieźnie i okolicy. W Bogatyni na Dolnym Śląsku 11-letni chłopiec otrzymał galaretki z wciśniętymi w nie igłami krawieckimi. [...]
Komentarze (6)
Za rok rodzice powinni dać dzieciom magnes i kazać sprawdzać co każdym podarunku czy przypadkiem cukierek nie przyciągnął się do magnesu. I policja będzie mogła wydać oświadczenie: "W toku intensywnych działań policji udało się namierzyć sprawcę itd, itp."
w latach dawnych uczono dzieci żeby nie przyjmować słodyczy od obcych,
w klubach nie zostawia się szklanek bez nadzoru
ale leżące cukierki na klatce w haloween czemu nie
@Prucjusz hah, kostka rosołowa to dobry prank. A co do żelaza to jest ten sam poziom co rzucanie kiełbasy z gwoździami, żeby jakiś pies to zjadł.
@FourF mimo wszystko nie powinno się robić innym takiego skurwysyństwa. Sam najdalej posunąłem się do tego, żeby wrzucić między cukierki kostki rosołowe. Ale żeby sięgać po żyletki i igły? Skurwysyny.
dzieci nie powinno się na żebry wysyłać, co najwyżej po zaprzyjaźnionych i uprzedzonych sąsiadach
No i elegancko, będzie powtórka. Jak z wyborami. I w sumie wszystkim.