Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika radziol w Nieruchomości

GURU

w Nieruchomości

28piorunów

Stacja siódma, wielka płyta upada po raz trzeci

Komentarze (9)

Gruba ryba1piorunów

@radziol to u Was jeszcze wielka płyta stoi? Bo tu u nas już dawno się rozpadła, ale na szczęście mamy 110 mostów i ludzie mają gdzie mieszkać..

GURU3piorunów

W teksty o upadku wielkiej płyty przestałam wierzyć od wojny na Ukrainie, gdzie widać że bloki po ostrzale rakietowym nadal stoją

Gruba ryba7piorunów

wiecej info po 16

Gruba ryba16piorunów

Matka dzwoniła zapłakana, że przyszli wczoraj/dzisiaj w nocy jacyś ludzie z młotami pneumatycznymi, kazali zabierać najpotrzebniejsze rzeczy i chcieli rozbierać im blok. Ledwo ich ubłagali, żeby na weekend mogli zostać. Mają wrócić w poniedziałek.

Lider2piorunów

@AndzelaBomba bo była zaskakująco praktyczna 😉 Mieszkania okej- nie były apartamentowcami, ale każdy miał swoją piwnicę bez potrzeby płacenia za to ekstra kilkadziesiąt tysięcy frycowego, tak samo jak z miejscami parkingowymi plus osiedle było projektowane dla ludzi- duże przestrzenie między blokami, dzieciaki miały gdzie się wygonić, masa zieleni i drzew, ławki, place zabaw, nawet się jakieś spożywczaki zdarzały, osiedla mimo że przylegające do siebie stanowiły mikrospołeczności. A dziś? Wszystko wykostkowane, place zabaw ogrodzone jak kojce dla psów, zresztą nawet mniejsze od nich co stało się już obiektem memów, odległość między blokami w tej patodeweloperce taka że nawet nie trzeba się starać, żeby móc komuś coś wrzucić przez okno, zero przewiewu, zero zieleni, zero miejsca żeby dać wypocząć umysłowi i chuj w to, że mieszkania może i większe, wyższe i "równiejsze" czy nowocześniejsze, jak wszystko nastawione jest na chów klatkowy. Nigdzie nie wyjdziesz, bo nigdzie nic nie ma.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@AndzelaBomba prawda. U mnie w mieście co 10 lat chyba robią jakieś badania, szczególnie na tych wieżowcach czy się czasem coś z nimi nie dzieje. Te "na max 20 lat" bloki stoją już przeszło 50 lat nawet mimo tego jaka była skala złodziejstwa materiałów jak je stawiali i nie widzi im się ruszać. Ludzie jak mieszkali tak mieszkają, bloki jak stały tak stoją. I powiem ci, że jeśli tylko porzucić jakieś nie wiadomo jakie wymagania z sufitu i zajebanie na "och ach" nowoczesne budownictwo, to te mieszkania są naprawdę solidną opcją. Jedyne co tak naprawdę tam trzeba zrobić do pełni szczęścia to zamontować klimę, no bo w lecie jest ciepło, im wyżej tym bardziej, ale tak?

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider13piorunów

@KLH2 to nic, u mnie w mieście połowa wielkopłytowców już zburzona, ludzie zostali z domów wyrzuceni przez zomo nad ranem, nic nie mogli zabrać, stoją goli na mrozie i zakładają miasteczka namiotowe! 😆

A tak na serio- ja te teksty o wyburzaniu wielkiej płyty słyszę co najmniej od 20 lat, a prawda jest taka, że nikt tego nigdy nie ruszy. Raz, że ciekawe gdzie by przesiedlili te ponad 10 milionów ludzi, a dwa... po co jak to stoi i ma się dobrze? U mnie jak te bloki budowali to też się podobno zarzekali, że "to tylko tymczasowe bloki dla robotników w lokalnych zakładach, nikt inny tam nie będzie mieszkał, max 20 lat i to wszystko zostanie wyburzone jak się ludzie dorobią i pobudują". Że się tak wyrażę: iks-kurwa-de. Dorobią i pobudują. W komunie. I może jeszcze uczciwie na stanowisku robola. Ludzie w dużej mierze dostali te mieszkania z zakładów, potem pozakładali rodziny, usiedzieli się na swojej grzędzie, w międzyczasie zmienił się ustrój, zmieniło się zarządzanie, zakłady często gęsto też już dawno nie istnieją, w blokach rodzą się i żyją kolejne pokolenia, a te "na max 20 lat" bloki, co to miały same się złożyć, jak stały tak stoją. Nic się z nimi nie robi, więc nikt nawet nie myśli, żeby w ogóle patrzeć w stronę tego tematu, bo jakby to spadło na miasto i faktycznie zostali zmuszeni do postawienia jakichś nowych osiedli, nawet nie domków ale też bloków, to raczej wątpię, że pójdą w wieżowce, które stoją teraz, a raczej tę niską 3-4 piętrową zabudowę. Pomijając przestrzeń, którą by musieli na to pozyskać, to miasto by poszło z torbami próbując ten plan wprowadzić w życie. Gryzipiórki mogą sobie szukać taniej sensacji, a prawda jest taka, że nikt tego nie ruszy tak długo, jak nie będzie to absolutnie-absolutnie-absolutnie konieczne, a i to będzie wtedy robione w bólach po najwyżej 1 bloku naraz.