Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika kim_jestesmy_dokad_zmierzamy w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

49piorunów

Stary się obudził o 6. Z bojowych zadań które już dziś zrobiłem to:

* rozładowanie zmywarki,

* załadowanie ponowne zmywarki, i uruchomienie mycia,

* złożenie prania które wyschło w nocy,

* naprawa wieszaka balkonowego na doniczkę,

* podlanie roślinek,

* posprzątanie z blatu kuchennego.

Do zrobienia zostało:

* puszczenie prania (białe i kolorowe),

* zeżarcie śniadanka,

* nic-nie-robienie.

Komentarze (21)

GURU1piorunów

Ktos w dobie suszarek jeszcze rozwiesza pranie? xd

Lider0piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy no pewnie, ze mozna. 10 minut + noszenie na dwor i spowrotem. mozna tez myc naczynia samemu, bo to pare minut dziennie i wiele wiele innych czynnosci, bo to pare minut dziennie ;)

Osobistość0piorunów

@jajkosadzone @bartek555 ile tego czasu poświęcasz na rozwieszenie prania? 5 minut? O składaniu nie mówię, bo to zajmuje tyle samo.

Słońce mam za darmo, za prąd muszę płacić.

GURU1piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy
czas jest duzo wiecej warty niz ten prad

Lider6piorunów

J⁎⁎⁎ny, 15 minut roboty odwalil

Tytan1piorunów

@bartek555 dla Ciebie 15 minut roboty, dla mojej żony 2 tygodnie.

Lider0piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy pan buk nie pozwala pracowac w niedziele, nie liczy sie. Do odrobienia jutro!

Gruba ryba0piorunów

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy to widzę że nie tylko ja od rana walczę.

Spacer z psem ogarnięty, 40 min. Odpływ pod prysznicem wyczyszczony, kibel umyty, żona z łóżka wstała to od razu pranie pościeli poszło, naczynia ze zmywarki pochowane. Teraz idzie kawa po śniadaniu już jestem od pół godziny.

Kosmonauta0piorunów

To mi się podoba ! Nie śpimy lecimy! Jakby nie żona to bym chyba do roboty sobie poszedł, coś poklepał z kamienia... A tak kontrolowany pracoholizm... cza w domu niedzielę świętować.

Autorytet1piorunów

Ja wbiłem pół levela w tibii, ciemne pranie w połowie cyklu, w kolejce kolory i jasne, zmywarka też ogarnięta. Zaraz lecę do żabki po pieczywo i zabieram się za śniadanie. Uważam, że wstawanie o 6 jest rozsądne