Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Świąteczna tradycja w odwrocie. Polacy zmieniają zdanie

GURU

w Wiadomości Polska

53piorunów

Kupowanie żywego karpia, który następnie jest ubijany w domu, jest tradycją szczególnie kultywowaną wśród starszego pokolenia. Badania społeczne pokazują jednak zmianę mentalności Polaków w tej kwestii. Już ponad połowa z nas sprzeciwia się sprzedaży żywych karpi na Wigilię.

Ponad 56 procent Polaków popiera zakaz sprzedaży żywych karpi - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie organizacji Compassion in World Farming Polska. Jak mówi jej prezeska Małgorzata Szadkowska, ankietowani wyrażali takie poparcie przy założeniu, że w sklepie dostępne są gotowe ryby, w postaci całej tuszy lub płatów.

- Tylko 20 procent jest przeciwnych wprowadzeniu takiego zakazu. Co ciekawe - 23 procent nie ma żadnego zdania na ten temat i to byli głównie ludzie najmłodsi, tak więc mamy podejrzenie, że wynika to z tego, iż oni już tej tradycji nie znają, nie mieli okazji jej oglądać. Też trzeba pamiętać, ze w ostatnich latach niemal wszystkie super markety i markety zrezygnowały ze sprzedaży też żywej ryby - dodaje Szadkowska. [...]

Komentarze (70)

Kosmonauta0piorunów

Karpia lubią starsze osoby, ale serio go lubią. U nas na wigilii pracowniczej gdzie dominują młode osoby praktycznie nikt nie zjadł karpia poza właśnie starszymi osobami.

Kosmonauta0piorunów

Zweryfikowałem info o karpiu od tego kolegi. Miał praktyki w hodowli ryb. I mieli baseny z systemem imitującym jezioro, łącznie z mułem. I tydzień przed ubojem ryby przechodziły do basenów czystych, bez mułu.

Fanatyk0piorunów

@Mr.Mars 23 proc ma to gdzieś bo nawet tego karpia nie lubi i nie je

Osobistość0piorunów

Co do walorów smakowych się wolę nie wypowiadać bo ja ogólnie nie lubię ryb a co dopiero takich smakujących mułem, ale jestem przeciwny zakazywaniu czegoś takiego. W sensie xD czemu w ogóle mielibyśmy tego zakazywać.

A co do samej tradycji to w te święta chyba u mnie piekło zamarzło i pierwszy raz rodzice faktycznie nie kupują żywego karpia lol. W ogóle żadnego chyba. Po prostu im się nie chce plus już im się ten smak znudził. W tym roku na Wigilii u mnie będzie łosoś xD.

Twórca1piorunów

Serio nienawidzę karpia, jak lubię ryby, to karpia nawet jakby zapłacili nie zjem.

Sum1piorunów

Chyba ludziom się w dupach od dobrobytu poprzewracało. Odwalcie się i dajcie innym żyć. Jak ktoś chce ubić w domu, to powinien móc to zrobić. Ja jestem za tradycją umiejętność zabicia zwierzęcia w celu jego konsumpcji jest cenna.

Już widzę oczami wyobraźni całą tę generację Z i niektórych millenialsów umierających z głodu w wypadku wojny bo się boją upierdzielić łeb rybie lub kurczakowi. Jak zrobi się źle na świecie, to nikt im pizzy nie przywiezie z Pyszne.pl.

Debiutant1piorunów

teraz Polacy w obcisłych rurkach nie są w stanie ubić karpia, prędzej baba ubije, dlatego tradycja zanika, bo to zawsze gospodarz ubijał. Do tego płaczą nad losem biednych zwierzątek bo jak to tak zabić zwierzę i zjeść?! To strasznie niehumanitarne!

Wirtuoz1piorunów

Polecam zaopatrzyć się w przynajmniej jedną książkę z przepisami na ryby słodkowodne i nie marudzić. Karpia też trzeb wybierać z miejsc, gdzie jest zachowana kultura i jakość hodowli a będzie naprawdę mimo swojej ościstości smacznym daniem na waszych stołach przez cały rok. Inne słodkowodne także polecam, a nie tylko podwawelska i sopocka.

Kosmonauta2piorunów

Jak z baraniną, to trzeba umieć zrobić tak, żeby nie waliło. W przypadku karpia trzymanie w czystej, zmienianej wodzie x czasu faktycznie oczyszcza rybę. Nie wiem czy to nie nawet 2 tygodnie? Mówił kolega, który był w technikum produkcji żywności ze specjalizacją w rybach (Norweg).

Fanatyk1piorunów

@artu3131 daj adres talerzyka zbłąkanego wędrowca :rolling_on_the_floor_laughing:

Kosmonauta1piorunów

@eloyard Mam zrobione i włożone do słoiczków.W ziołach, po kaszubsku i z suszonymi pomidorami.Juto biorę się za śledziki w śmietanie.3 kg fileta kupiłem.Do Sylwestra powinno stykać.

Fanatyk1piorunów

@artu3131 ja to bardziej śledziowy temat jestem.

Kosmonauta1piorunów

@eloyard Poczytaj sobie o hodowli „łososia norweskiego” to ci karp zasmakuje.

Fanatyk2piorunów

@Legendary_Weaponsmith brzmi sensownie - nikt normalny mając do wyboru cały przekrój rewelacyjnych ryb nie będzie z własnej nieprzymuszonej woli jadł karpia xD

Autorytet1piorunów

@Mr.Mars Pytanie, czy można trzymać w wannie już na stałe karpia? Często zmieniać mu wodę? Przeżyje w takiej czystej? Czym go karmić?

Fanatyk1piorunów

@artu3131 u mnie w rodzinie były stawy hodowlane na własny użytek - gówno co karmili ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta1piorunów

@eloyard Na stawie hodowlanym na 100% karmia gównem.Podobno od gówna są najlepsze przyrosty wagi i bardzo się wtedy hodowla opłaca.

Połowa komentujących karpia widziała pewnie tylko na obrazku, a powtarza zasłyszane u cioci na imieninach „rewelacje”.

¯\\(ツ)

Fanatyk6piorunów

@Alembik gówno. Karmić gównem. Jak wiadomo karpie - tak jak karasie - jedzą gówno.

Kosmonauta5piorunów

Jem raz do roku i bardzo mi smakuje.Wcale nie ma dużo ości.Kupuje ze stawu hodowlanego, na miejscu mi wstępnie rybkę oczyszczą.Nic nie moczę i nic nie kombinuję, żadnego mułu nie czuć jak ryba parę dni przed sprzedażą jest przeniesiona do bieżącej czystej wody.Dla mnie to coroczna, smakowita tradycja.

Co kto lubi, gdzie kupi i jak przyrządzi.

Fanatyk7piorunów

@artu3131 brzmisz jak sprzedawca Kleju do Tapet Winiary.

GURU6piorunów

ja w życiu nie uj*łem karpia i będąc szczerym nawet tej ryby nie lubię.

GURU4piorunów

@ZohanTSW ciche dni mamy. Ignorujemy się :smiley:

Fanatyk2piorunów

@sireplama jak nie lubisz to tym bardziej powinieneś ubić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta23piorunów

tradycja, która powstała bo to była najłatwiej dostępna ryba dla mas. Dodatkowo każdy kupował, żywego bo pewnie filet był dużo droższy. Tradycja biedy... Tradycyjnie kiedyś ludzie kąpali się całą rodziną w jednej wodzie w wannie. Też musimy to utrzymać?

Sum0piorunów

@LaMo.zord Owszem wypłuczesz. Moczysz przez noc w mleku i cebuli. Po takiej kąpieli nie czuć mułu. Widocznie u ciebie w domu nie umieli w karpie 😒

Wirtuoz2piorunów

@eloyard Zgadza się, ale trzeba je odłowić na przełomie września i października do czystych żwirowych magazynków, wodę intensywnie napowietrzać, nie przekarmiać, woda musi być w takim magazynku cały czas wymieniana, magazynek powinien być przepływowy. Wtedy tak.

Kilka czy kilkanaście dni zmiany wody nie pomoże.

Fanatyk14piorunów

@LaMo.zord dlatego potem ta cała szopka "wymocz płaty w mleku" "wygotuj" "wymyj octem" "skrop cytryną" "wytrzyj chujem" "obsyp piachem" "spal żywym ogniem" "zmiel na proch" "wyrzuć do śmiecia" i tak dalej.

Gruba ryba7piorunów

@eloyard tego syfu nie wypłuczesz XD

Fanatyk4piorunów

@LaMo.zord trzymanie karpia w czystej wodzie trochę wyzbywało potem mięso z mulistego smaku.

Gruba ryba17piorunów

@dotevo żywego się kupowało żeby móc go trzymać w wodzie.

Kiedyś lodówki, a co dopiero zamrażarki nie były tak powszechne, a ryba psuje się szybko.

W ten piękny sposób karpik (bleh) pływał sobie w wannie/balii tydzień i elo.

Plus, że jeszcze bywało tak - dzisiaj jest, jutro nie, później znowu jest, a kto czekał do ostatniego dnia ten mógł nie zjeść ŻADNEJ ryby ¯\\(ツ)

GURU6piorunów

Nie znoszę, nie cierpię, odrzuca mnie. Jednak moja rodzinka za tym szaleje. Nigdy nie zrozumiem, ale i nie kwestionuję.

Gruba ryba2piorunów

@Fly_agaric a ja kwestionuje i otwarcie zawsze mówię, że to gówniana ryba no i są efekty.

W tym roku siostra pstrąga w galarecie zrobi, a do smażenia będzie dla rodziców karp, a dla nas i dla siebie sandacz.

Kiedyś to było nie do pomyślenia

Tytan18piorunów

Jedna z najgorszych ryb.

* drogi

* niesmaczny

* ościsty

* ciężko obrać

Autorytet1piorunów

@milew Karp byłby dobry gdyby nie cena, tani w hodowli a w sklepie drogi bo tradycja.

Wystarczy je wrzucić do czystej wody na dwa tygodnie co poprawia smak ale nie ma cudów. Dlatego powinien być tani i można przymknąć oko na niedostatki.

Gruba ryba26piorunów

Karp jest niesmaczny i ościsty. Do tego jeszcze "trzeba" kupić go żywego, ubić i wypatroszyć bo to jakaś chora tradycja. To chyba wszystko w imię tego, że Polak na święta musi się narobić do upadłego, skubnąć potem ledwo 1/4 z tego, co jest na stole i resztę (tradycyjnie) wy⁎⁎⁎⁎⁎olić do śmieci... Parę ładnych lat minęło, zanim żonie z głowy wybiłem taka "tradycję" 😆

Sum0piorunów

@JackDaniels Może lubią, zabronisz im tej odrobiny przyjemności i nostalgii w życiu?

Osobistość0piorunów

@JackDaniels ja też wybiłem mojej rodzinie z głowy. Kilka lat temu sprawdziłem, okazało się, że na 6 uczestników mojej wigilii faktycznie lubi smak karpia 1 osoba.

Gruba ryba1piorunów

@BoTak ale nadal zostanie niesmaczny 😁 Poza tym pisałem o "tradycji" - kup żywego, żeby popływał w wannie a potem go zajebiesz tłuczkiem - o to mi głównie chodziło. Jakaś kurde jebana zaszłość z PRL, gdzie nic innego nie można było dostać a wiele ludzi nadal to kultywuje. Inny przykład z tego, co wypleniłem u żony - stół ma się wręcz uginać od żarcia. Kiedyś robiąc wigilię u nas przeliczyłem jej, że na osobę wyjdzie dobre 15000 kcal, nie licząc tego co rodzina jeszcze przyniesie. "Kobito, nawet świnia tyle nie zeżre przez jeden wieczór. Będziemy to potem przez tydzień kończyć a połowę wywalimy"😆

Sum1piorunów

@JackDaniels Nie musisz kupować żywego. Masz do wyboru do koloru żywy, martwy i gotowe filety.

Lider45piorunów

Nie wiem jak mozna z wlasnej woli chciec jesc oscistego karpia. Glupia tradycja.

Osobistość0piorunów

@Zuorion był gdzieś od XVIII / XVII wieku. Oczywiście nie wszędzie. I tak, komunistom pasowało to jako bieda-ryba, łatwiej ją było w złych warunkach wyhodować niż lepsze gatunki.

Fenomen1piorunów

@Zuorion gowno prawda, ktos tutaj kiedys wrzucal zdjecie z jakiejs gazety miedzywojennej, gdzie jednym z dan wigilijnych byl karp.

tutaj artykul o tej sprawie: https://wielkahistoria.pl/karp-na-wigilijnym-stole-kiedy-ta-swiateczna-tradycja-pojawila-sie-w-polsce/

co nie zmeinia faktu, ze jedzenie karpia to dla mnie jakas beka. ludzie kupuja tego karpia, a potem sie gimnastykuja, zeby nie bylo osci, bo jest ich fchuj, zeby nie jebal gownem i nie smakowal blotem. jezu, to nawet u mnie w biedackim domu rodzice na swieta daja rade jakiegos dorsza usmazyc, a jak to problem to nie wiem, morszczuk jest budzetowa ryba xd

To jedna z najpopularniejszych tradycji świątecznych w Polsce. Kiedy dokładnie powstała?Dzisiaj karp na świątecznych stołach to pozycja niemal obowiązkowa, choć jeszcze niedawno zamożniejsi Polacy z pogardą patrzyli na tę „mało szlachetną” rybę. Jak karp pojawił się wśród wigilijnych potraw i czy naprawdę zawdzięczamy to tylko komunistycznej propagandzie?WielkaHistoria
Sum3piorunów

@100mph Ja uwielbiam karpia. Dobrze przygotowany i usmażony jest przepyszny, ale to trzeba umieć. Ości mi nie przeszkadzają, każda ryba je ma.

Sum8piorunów

@100mph Nie tradycja, a "tradycja".

To pomysł komunistów, wcześniej nie jedzono karpia na święta.

Wirtuoz0piorunów

@100mph Jeszcze własnoręcznie skłusowanego w gospodarstwie rybnym, na świetlika, w wakacyjną noc A. D. gdzieś około 1995, 1996 lub 1997 roku (wtedy gdy się miało najbardziej głupie młodzieńcze pomysły) to rozumiem, smakował inaczej. Ale dziś chyba z wygodnictwa wolę już kupić gotowego fileta.

GURU5piorunów

@eloyard Jadłem kiedyś wędzonego, przypadkiem trafiłem w wędzarni i dali spróbować. To jest jedyna forma w jakiej mi smakował.

Fanatyk36piorunów

@100mph nawet bez ości jest niedobry. A jedyną formą zrobienia go żeby był dobry, to wytłuczenie i zakrycie smaku do tego stopnia, żebyś nie wiedział że to karp. Bez sensu.

Świąteczna tradycja w odwrocie. Polacy zmieniają zdanie - Mr.Mars - Hejto.pl (demo semantyczne)