
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Teraz zjadłem to mogę podsumować. 😉
Ugotowałem w mojej nieskromnej opinii petarda pierogi z mięsem (ugotowałem z ziołami i obrałem udka z kurczaka, dałem warzywa ze wczorajszego rosołu, trochę rosołu, trochę kurkumy dla koloru i przyprawy i miksu miksu wszystko).
* Zjedzone: 3 900 kcal
* Spalone: 3 700 kcal
* Kroki: 12 200
* Trening: pull na siłowni+ cable crunch
* Basen: 1250 m
Pływanie idzie mi chyba coraz lepiej. Nigdy się nie nauczyłem poprawnie pływać chyba ale powoli rozkminiam sobie oddychanie i przestaję się przyduszać po dwóch długościach ciągiem, coraz mniej panicznie bije rękoma i płynę dzięki temu szybciej.
Na treningu siłowym miałem dzisiaj mało siły. W dwa pierwsze ćwiczenia (lat pulldown i cable row) jak zawsze poleciałem na maksa i było spoko, ale wydrenowało mnie to z sił mocno i reszta poniżej standardu (chociaż nadal uderzałem w failure a jak było słabo np na dumbell curl to w ostatniej serii wbiłem jeszcze dwa dropsety 17kg na 14kg i na 10kg do oporu).
Zmęczony jestem tym śniegiem, lodem i wiatrem bo poleciałby człowiek coś lepszego jakieś 30+ km w las a tak to papaton w tym tygodniu wszedł ale mocno termicznie wymęczony.
Zrezygnowałem dzisiaj z biegania po treningu siłowym ze względu na ten basen.
Się znowu rozpisałem się.
Dla tych co doczytali, prawdopodobnie będę na hejtopiwo w Łodzi.
Aaaa no i założyliśmy akwarium a w przyszłym tygodniu rybki wypuścimy.
Komentarze (12)
Pierogi z mięsem petarda to są na wołowych płuckach, tylko przepisu ci teraz na szybko nie znajdę.
Co do pływania - woda jest tak gęstym ośrodkiem że nie nadrobisz braków w technice siłą, więc nie rób sobie proszę takiej krzywdy jak widuję codziennie wokół siebie na basenie, tylko albo weź raz w tygodniu/miesiącu trenera, niech zobaczy co i jak, da ci ćwiczenia które będziesz wykonywał sam i na następnych zajęciach oceni postęp, skoryguje co trzeba itd. albo chociaż próbuj "zdalnie" - na YT mógłbym polecić kanały Effortless Swimming oraz Fares Ksebati, w szczególności ten drugi fajnie rozrysowuje i daje ćwiczenia.
@AdelbertVonBimberstein a to tym bardziej musisz uważać, bo triathlon stał się modny i słaby instruktor, który ogarnie jako tako kraula już może kosić frajerów z hajsu. Kumpel z którym trenowałem w podstawówce, poszedł dalej w pływanie, AWF, magisterka, uwielbia uczyć pływania i zależy mu na tym żeby było dobrze bo mega cieszy go progres podopiecznych. robi na lokalnym rynku jako wolny strzelec i łapie zastępstwa, opowiadał jak niektórzy ewidentnie nie chcą nauczyć, tylko uczyć. A jak zawodnikowi nie idzie to zawsze jest wymówka że w triathlonie najmniej zyskasz na pływaniu więc jako tako wystarczy.
Nie musisz chcieć pływać kraulem super, ale jeśli idziesz na wynik to wypadałoby dobrze, a tak to mnóstwo ćwiczeń i przynajmniej grzbiet do tego. Jak ktoś ci powie że tylko będziesz kraula robił to uciekaj.
@wonsz nie pływam go lubię tylko dlatego, że może kiedyś zdecyduję się na triathlon i ktoś z dzieciaki musi na zajęcia na basen zaprowadzić. XD
Zdecydowanie jestem lądowym stworzeniem.
@AdelbertVonBimberstein no i git, pamiętaj tylko proszę o ćwiczeniach - zdecydowanie za dużo ludzi widzę którzy ledwo coś tam się nauczą kraulem a już jebią objętościowo po 2km w godzinę, łapki, płetwy i utrwalanie błędów. A po roku zdziwieni gdzie ten progres?
@wonsz zagadam może z kumplem co pływał kiedyś prawie profesjonalnie 😉
Generalnie jest coraz lepiej. To dopiero 3 albo 4 trening po jakiś 10 latach totalnej absencji na basenie.
Tam w tym akwarium będzie jeszcze zatopiony fragment dzbana średniowiecznego jak żona ulepi i wypali.
@ErwinoRommelo jak ma być ciężko a chcę delfina to lecę 10x100 zmiennym. 200 koniem to jest ciężko ale i chujowo...
@AdelbertVonBimberstein rozwoj zaczyna sie w punkcie oporu
@ErwinoRommelo dobry mindset
@wonsz lubie jak jest ciezko xd
@ErwinoRommelo 200 koniem, po co sobie robić taką krzywdę? XD ale fakt, znam zboczków co lubią, niewielu, ale są tacy...
Oddychanie i plynnosc ruchow to podstawa, kiedys bardzo lubilem plywac, byl taki ziomek bez nog ujebane przy kolanach po jakims wypadku, podbilem kiedys bo motylem nie potrafilem plywac a zawsze mi imponowal ten styl, troche mi nakreslil i pod koniec dawalem rade zrobic re 200m w czasie jakotakim