Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika potato_fairy w Hydepark

Sum

w Hydepark

27piorunów

To chyba nieintuicyjne, ale wydaje mi się, że najlepszym działaniem przeciwwypaleniowym jest własny projekt, w którym można dłubać. W pracy dłubanie dla kogoś, często nie tak jak się chce, tylko tak jak trzeba jest jak wrzucenie do klatki.

Komentarze (18)

Twórca1piorunów

Łatwo powiedzieć, ale wyobraź sobie, że dojeżdżasz do roboty, godzina w tą i z powrotem, 8h jakiegoś zapieprzu = to już jest 10h wyjęte z dnia. Do tego zrób zakupy, ugotuj, posprzątaj, załatw sprawy, zajmij się dziećmi (jak je masz)... byle do weekendu, a w weekend też często trzeba coś ogarnąć, bo w tygodniu nie ma czasu. I tak żyje większość osób, więc gdzie tu czas na jakieś hobby albo własne projekty 😉 Moim zdaniem winą jest 8-godzinny czas pracy, spokojnie moglibyśmy to skrócić do 6h, żyć wszyscy trochę wolniej i spokojniej, mniej produkować, mniej konsumować, ale prywaciarze i korporacje nam na to nie pozwolą :stuck_out_tongue_winking_eye:

Sum0piorunów

@pawlox Generalnie to ja tak właśnie żyję, a nad swoimi rzeczami siedzę raczej po nocach. Zgadzam się, że jest parcie na wydajność, szybkość i zapierdol, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz? Napisałem ten wpis, bo może komuś to pomoże, tu i ówdzie widzę, że się ludzie wypalają czasem wcale niekoniecznie przez brak zasobów tylko myślę, że przez brak poczucia swobody, wolności, sprawczości czy nadziei.

Gruba ryba0piorunów

@pawlox też tak uważam. Kiedyś chyba jakiś Arthur c Clarke Czy ktoś podobny powiedział, że dzięki wzrostowi wydajności będziemy w 2025 czy jakoś tak pracować 2h dziennie.

No kurwa nie xD

A teoretycznie moglibyśmy.

A i planeta by odpoczęła.

Gruba ryba10piorunów

U mnie taką odskocznią jest bieda home lab. Albo nawet w robocie, jak trafi się coś innego niż zazwyczaj i można podłubać, popróbować, dowiedzieć się czegoś, coś zepsuć.

Rutyna zabija (radość życia)

Osobistość8piorunów

@potato_fairy Ja robię w JS a na boku uczyłem się Rusta i pisałem sobie projekciki w nim na GitHuba. Używam czasu przeszłego bo nie widzę już sensu dalszej nauki bo AI nauczyło się Rusta szybciej niż ja xD.

Osobistość0piorunów

@maly_ludek_lego Widziałem kiedyś zasady pisania kodu które NASA stworzyło pod soft dla łazików czy sond. W życiu nie chciałbym się z tym męczyć xD.

The Power of 10: Rules for Developing Safety-Critical CodeThe Power of 10 Rules were created in 2006 by Gerard J. Holzmann of the NASA/JPL Laboratory for Reliable Software. The rules are intended to eliminate certain C coding practices that make code difficult to review or statically analyze. These rules are a complement to the MISRA C guidelines and have been incorporated into the greater set of JPL coding standards. Rules The ten rules are: Restrict all code to very simple control flow constructs—do not use goto statements, setjmp or longjmp constructs, or direct or indirect recursion. Give all loops a fixed upper bound. It must be trivially possible for a checking tool to prove statically that the loop cannot exceed a preset upper bound on the number of iterations. If a tool cannot prove the loop bound statically, the rule is considered violated. Do not use dynamic memory allocation after initialization. No function should be longer...Wikipedia
Gruba ryba0piorunów

@Catharsis czy to znaczy, ze bede medrcem co czyta duzo fajnych ksiazek, zeby "wszystko wiedziec"?

Szczerze, to chyba jednak zostane "kraftowym" programista:

Embedded systems & kernel development*

High-Frequency Trading (HFT)*

Aerospace, medical devices, and defense*

AI podpowiada mi sie, ze tu sie pisze z palca i nadal bedzie.

Mi najblizej do HFT.

Osobistość0piorunów

@maly_ludek_lego Bardziej od znajomości programowania i bibliotek będzie pewnie ważniejsze doświadczenie z projektowaniem i planowaniem aplikacji, w sensie jakich technologii i języków użyć dla danego przypadku itp. Nie będziesz musiał wiedzieć jak w czymś pisać ale żebyś wiedział co się nadaje do czego xd. Tak mi się przynajmniej wydaje.

No i podejrzewam, że AI zabije wszystkie te frameworki i języki które były przyjazne dla programistów i pisało się w nich łatwo i przyjemnie. No bo co za różnica skoro i tak AI to będzie pisać to lepiej wybrać język lub framework który jest popularniejszy i ma obszerniejszą dokumentacje i przykłady.

Gruba ryba0piorunów

@Catharsis ja Zastanawiam się, jak np będzie za 5 lat przy zmianie roboty.

Czy będą chcieli np znajomości leetcode, Pythona I bibliotek oraz nie wiem, clouda, czy powiedzą, wyvibecoduj mnie tu system ziomuś. Masz 50 minut, czas start.

Gruba ryba3piorunów

@potato_fairy no ale dajmy na to, że zawodowo piszesz felietony - a po pracy też piszesz felietony tylko swoje - niezgodne z polityką wydawnictwa do którego pójdziesz jutro ósma punkt. Jaki to ma cel poza zyskiem okulisty ja się pytam

To trzeba robić coś zupełnie innego, i nazewnictwo inne musi być - żadne tam projekt 1 / projekt 2 - raczej praca / pasja. I wysiłek inny być musi bo się zajedziesz

Sum5piorunów

@Heheszki No właśnie przynajmniej dla mnie to jest inaczej. Siedząc nad rzeczami w robocie programistycznymi tęsknie za swoimi projektami również programistycznymi. Mam totalnie inne nastawienie przez swobodę tego co robię poza pracą i poczucie to, że w tych moich rzeczach mogę zrobić coś naprawdę dobrze, zgodnie ze sztuką, bo w pracy z tym bywa różnie. Mam wrażenie przez to, że jakbym programował tylko w robocie to dawno wywalił bym kompa przez okno.

Debiutant11piorunów

@potato_fairy Mnie się zdaję, że w świecie pełnej bezsensownej pracy i nadmiernego konsumpcjonizmu zapomnieliśmy jak ważne jest tworzenie czegoś swojego, czy to pisanie, tworzenie sztuki, paranie się rzemiosłem - to daje poczucie związku ze światem oraz własnej sprawczości, i w tym niektórzy mogą znaleźć swoje "zbawienie"