Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika dolitd w Hydepark

Autorytet

w Hydepark

151piorunów

po północy potrafi zaskoczyć.

Nie mogłem spać, zachciało mi się piwka, więc pojechałem do całodobowej Asdy. Dojechałem do sklepu, było po drugiej w nocy. Koło wejścia widzę czwórkę młodych, typowe brytyjskie chavs, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wyglądali na zmęczonych i zdesperowanych. Ich lider wszedł do sklepu przede mną i coś zagadał do ochrony, ja poszedłem dalej. Kupiłem piwko i chleb, żeby nie było, że jestem alkoholikiem. Jak chodziłem między alejkami, to widziałem jak ten lider zespołu zagaduje do ludzi, ale każdy odstawiał go z kwitkiem, więc skierował się do wyjścia. Wychodzę ze sklepu i słyszę "przepraszam, mam taką sprawę..." i na przeciwko mnie stanął on albo ona, nie wiem. Z 185cm wzrostu, przy kości, okrągła twarz, workowate ciuchy, tatuaże domowej roboty na dłoniach i szyi, fryzura na żołnierza i bardzo dziewczęcy głos. Albo bardzo kobiecy facet, albo męska kobieta, albo wyrośnięty czternastolatek, nie wiem. "Utknęliśmy tutaj, mamy gotówkę, ale telefony nam się rozładowały i nie możemy zamówić Ubera. Musimy dostać się do Premier Inn koło lotniska i nie mamy jak. Godzinę już tu siedzimy, zgadujemy do ludzi, ale każdy nas olewa. Nie wiemy co robić dalej". Myślę, myślę, jedna połowa mówi "zadźgają cię jak ich podwieziesz", a druga "j⁎⁎ać to". Ich historia się kupy nie trzyma, ale posłuchałem tej drugiej strony i powiedziałem "spoko, wskakujcie". Wyrośnięty nastolatek zaczął dziękować, zawołał resztę, podobno jego rodzina. Pyta ile wezmę za kurs, odpowiedziałem żeby dał spokój, bo to tylko 10 minut jazdy i mam prawie po drodze. Wszyscy zaczęli dziękować - "rzadko można spotkać takich jak ty, wszyscy się boją". Odpowiedziałem szczerze "bo wyglądacie jak zakapiory". Trójka usiadła z tyłu, jeden młody, jedna młoda i ten bydlak nastolatek. Obok mnie usiadł ziomek, wtedy zobaczyłem jego tatuaże na twarzy. Jakieś pioruny, odwrócone krzyże, złamane serce, jakieś napisy. Kuźwa, na pewno mnie zadźgają. Jedziemy 5 minut, cisza, nagle ktoś się odzywa z tyłu. "Na pewno nie chcesz pieniędzy?". Nie, spoko, mam prawie po drodze. "To może ci obciągnąć?" 😂 Nie, dzięki, późno jest, chcę do domciu i pod kołderkę. Cały czas czekałem aż ktoś mi przyłoży nóż do gardła, ale się nie doczekałem. Dojechaliśmy do celu, ludzie podziękowali i wysiedli. Ziomek z brudnopisem na twarzy sięgnął do portfela, wyciągnął banknot i zostawił na fotelu pasażera, mimo moich sprzeciwów. Jeszcze życzyli mi dobrej nocy i miłych snów. Dojeżdżam do domu, zgarnąłem banknot, patrzę a tu £100 (2x£50). Dafuq?

Czasem warto wykonać dobry uczynek, nawet jeśli logika podpowiada, żeby tego nie robić. Nawet jeśli jest się posranym, jak ja tej nocy.

Komentarze (40)

Fenomen1piorunów

@dolitd prawdopodobnie pomogłeś przestępcom, a banknot jest kradziony, albo podrobiony. Nie dziwię się, że pięćdziesiątek w wielu sklepach nie przyjmują, najczęściej lewe banknoty.

Fenomen0piorunów

@dolitd musisz na siebie uważać i ja nie żartuję w tym momencie...

GURU1piorunów

Nie chcieli zostawiać śladów w postaci płatności/kursu w Uberze.

Autorytet1piorunów

@Budo W dodatku ziomek siedzący obok mnie wyciągnął telefon, żeby sprawdzić która godzina 😂

Fenomen3piorunów

@dolitd wszystkim naraz się telefony rozładowały i muszą się na lotnisko dostać 😉
Powiem tak, dobre odruchy są super i należy Ci się pochwała... ale teraz to chyba miałeś po prostu farta.

Autorytet2piorunów

@Budo Czytam newsy z miasta i będę to robił przez kilka następnych dni. Się okaże.

Tytan0piorunów

Może gypsy XD za parę dni zniknie ci telewizor i koluderka :rolling_on_the_floor_laughing:

Koneser3piorunów

W każdym sklepie darmowo dzwonią po taxi każdemu kto chce, zwłaszcza w Asda.. a oni z kasą od godziny stoją.. coś mi tu śmierdzi, do tego banknoty £50? Albo odleciałeś totalnie po tych piwkach, albo serio minąłeś się z życiem..

Autorytet1piorunów

@thechips Południe, Southampton.

Koneser0piorunów

@dolitd W jakiej części UK tak desperacko sam chlejesz?

GURU0piorunów

Banknoty £50 budzą oburzenie tylko w dużych miastach i na poludniu.
Ja praktycznie co tydzień nimi obracam na północy.

Autorytet2piorunów

@thechips Tak jak pisałem, ich historia nie trzymała się kupy. Jestem coraz bardziej przekonany, że jednak chcieli kogoś zadźgać, ale się rozmyślili.

Osobistość2piorunów

@dolitd Skojarzyla mi sie inna historia, za czasow motania za gowniaka. Bylem ustawiony z typem bo robilismy grilla na ponad 20 osob i by sie przydalo cos. No to podjezdzajac podczas imprezy okazalo sie ze d⁎⁎a , no a ze masza delegacja miala by przejebane gdyby wrocila bez tego to padl pomysl aby podjechac pod lokalna dyskoteke (30km mielismy do tego miejsca). No dobra, jazda. Podjezdzamy, ludzie sa no i co dalej? Ja otwieram okno, wolam wielkiego dresa i pytam sie czy by nie pomogl. No tez ze ta , ze mam isc z nim. Ja wysiadam, ziomki w aucie zesrani bo nasza 2 jak on sam, a tam bylo ich troche. Poszedlem, poczekalem pare minut i podjechalo (uwaga !! bmw e46 czy jakis taki model) i ze mam wsiadac. No ja juz zesrany, bo jade z 3 wielkimi dresami, pt, pozna w c⁎⁎j godzina ... no , generalnie nie bylo z mojego punktu widzenia zbyt rozowo xD. Zjezdzamy z glownej, wjezdamy do lasu (mysle sobie a c⁎⁎j, jak mnie zajebia to zajebia, na c⁎⁎j drazyc temat), zatrzymuja sie, typ gdzies idzie i wraca z woreczkiem sniadaniowym pelnym xD ja oczy takie O_O bo fundusz to byl jakies 70 zl, ewentualnie cos mialem zeby dorzucic, a ten ze 5 dyszek i gitara. Odwiezli, ja podziekowalem , oni przybili piatki, wsiadlem do samochodu i bylem bohaterem na tej imprezie xD Nie dosyc ze w c⁎⁎j tanio, bo wychodzilo jakies 8 pln za gram , to jeszcze z wielkimi kohones ze tak do typow podszedlem xD

Twórca1piorunów

@dolitd Odwazny kurde jestes :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@dolitd dawno niewidzialem banknotu £50 sprawdz czy napewno prawdziwe. Bo sporo jest falszywek.

Gruba ryba0piorunów

@dolitd daj znac czy, cie policja niezawinela 😉

Autorytet0piorunów

@Mielonkazdzika Też mi przeszło przez myśl, bo ja chyba nigdy nie widziałem £50. Przynajmniej nie rzucił mi 4x£25 😂 Zaraz jadę na zakupy i się przekonam czy prawdziwe. Nawet jeśli nie, to w sumie żadna strata.

Gruba ryba6piorunów

A mogła być 100 i obciąganie ehh

Gruba ryba3piorunów

@dolitd niezly mozg. Pracuj nad swoim wygladem, zeby byl przerazajacy - dziw się, ze się ludzie ciebie boją i nie chcą pomoc xD profit

Fenomen0piorunów

@GrindFaterAnona najedzony krokodyl jest ciągle krokodylem, ale nie będzie mu się chciało kiwnąć ręką jak trawi właśnie całą antylopę ;]

Specjalista19piorunów

Jakoś w 2022 szedłem ulicą pod Warszawą i na przystanku zaczepił mnie jakiś gość, który powiedział, że rozładował mu się telefon i nie ma jak zamówić ubera i nawet nie wie jak wrócić do domu autobusem z tego miejsca. Zapytał czy nie zamówiłbym mu ubera/Bolta, a on mi da gotówkę. Na początku pomyślałem, że raczej bezpieczny deal, a potem pomyślałem 'a co jak poprosi kierowcę, żeby go jednak zawiózł do Łodzi i to pójdzie z mojej karty?'. Ale nic takiego się nie stało, ziomek dojechał dokładnie tam gdzie miał, więc poczułem dobrze człowiek, że komuś pomogłem.

Specjalista1piorunów

@tptak nie byłem wtedy pewien, bo nie znałem apki aż tak dobrze, a też nie miałem jakoś super dużo czasu, żeby przy nim się zapoznawać

Gwiazdor4piorunów

@IWasBornOld chyba bez łapki nie zmieni kursu, a i można dać płatność gotówką

Autorytet20piorunów

@dolitd Spoko historia, ale w sumie to nie mogłeś im po prostu zamówić tego Ubera? 😛

Autorytet1piorunów

@hellgihad O to też bydlak zapytał, ale nie korzystam z Ubera. Musiałbym zainstalować apkę, połączyć z kartą płatniczą czy tam z kontem bankowym. Stwierdziłem, że to nie byłby najlepszy pomysł w tej sytuacji.

Fenomen2piorunów

@dolitd Anglicy sami sobie to zrobili. Zarówno niechęć do pomagania, jak i wygląd i/lub zachowanie, które zniechęca od pomagania :slightly_smiling_face:

GURU17piorunów

@dolitd Wbrew temu co bredzą o nas polskojęzyczne media i co sami Polacy głupio powtarzają, Polacy w UK (a pewnie i w innych krajach też) często sobie bezinteresownie pomagają, mi pomogli, ja pomagałem, znam wiele historii od znajomych gdzie ludzie komuś bezinteresownie pomogli.

P.S.
J⁎⁎ać Michnika

Inspirator2piorunów

@Opornik Ja mam podobne wrażenia. Jak mieszkałem w Irlandii to w lokalnym spożywczaku pracowało kilka Polek, jedna się później okazała moją sąsiadką - bardzo w porządku babeczki. U rzeźnika też sprzedawał Polak. Sądząc po posturze, tatuażach i historiach jakie opowiadał to z kibolską przeszłością. Ale też zawsze wesoły i pomocny. Innym razem Polak uratował mi dupę jak zabalowałem w Dublinie. Ostatnie pociągi odjechały, a wszystkie hotele dookoła pełne. Ostatni jaki obszedłem też, ale na nocnej zmianie w recepcji był Polak właśnie i po akcencie wyczaił, że raczej ze wschodu jestem. Jak się okazało, że rodak, to jednak znalazł się wolny pokój, który mieli trzymać pusty z jakichś tam względów. Także gdyby nie on to bym chyba tę noc na dworcu spędził.

Przez te kilka lat emigracji w Irlandii miałem niewiele nieprzyjemności; kilka może. Wszystkie raczej drobne, ale związane z Irlandczykami, nie Polakami. Także zgadzam się, jebać Michnika.

Gwiazdor3piorunów

@Opornik no my przeważnie fajni jesteśmy, w Polsce czy poza.

Fenomen3piorunów

@Opornik podpisuję się pod tym. Mam podobne doświadczenia :smiley:

Lider22piorunów

A lodzik jak? ;)

Fanatyk61piorunów

@bartek555  Stówe przecież zarobił, więc chyba był dobry (⁠◠⁠‿⁠◕⁠)

GURU34piorunów

Dziwne, mogli kupić ładowarki w Asdzie i podładować na miejscu.

GURU1piorunów

@dolitd
No to zapinamy szelki i lecimy.
obserwujcie!

Był lipiec 2018 albo 2019, mniejsza z tym.
czas aby pokazać przyjezdnym, co potrafią moje zręczne palce na taksometrze.
Podjeżdżam pod najstarszy hotel w i ląduje mi się wesoła grupka, seniorka, jej lekko powolny synek, córka, zięć i ktoś tam jeszcze.
10 min podjeżdżamy, zapłacone, otwieram przesuwne drzwi w Viano, gromadka wysiadka, seniorka ma jakieś obawy…
„To Pani tak usiądzie na boku kanapy, obróci się o 90° i wystawi nogi poza samochód i …siuuup zjeżdżamy na ziemię.
No i tu się oodjebalo… kurna… kobita w krzyk, ja patrzę przez otwarte drzwi co się odpierdala a tutaj ona wisi na fotelu i drzwiach a jej nogi w kolanach są wygięte o 90° ale w złą stronę! Do przodu!!!!

Pomyślałem, kurwa co za akacja, kobiecie stawy w kolanach jebly, ale nie.
To by było zbyt proste! Jesteśmy po hotelem, srebrny Mercedes, czarne szyby, elektrycznie otwierane drzwi przesuwne i w tym wszystko ona, starsza pani z kolanami wygiętymi w złą stronę… bardzo złą stronę.
Z hotelu zlatują się ludzie, recepcjonistka(kobieta ryczy), kelner(kobieta dalej ryczy) goście hotelowi i goście weselni (ryk słychać już poza hrabstwem) i w tym wszystkim ja.
Nie wiem co zrobić, coraz więcej ludzi, kobieta ryczy, kelner stoi jak kołek.
Z tym powolnym synem, staramy się odnieść panią, nie da się bo waży tyle co ja i on.
Nogi rozjebane.
Wołam do kelnera: „przynieś taboret albo krzesło”
-„Que”?
- K R Z E S Ł O KURWA!!!!
-„que”?
Ktoś przynosi krzesło, pani siada, stara się przymocować protezy tak aby nikt z tłumiku gapiów nie widział.
Dla niej imprez skończona, ja staram się po cich wycofać.
Temat do opowieści na najbliższe lata ✅

Ps. Mogła poprosić o samochód przystosowany dla niepełnosprawnych albo chociaż poinformować dyspozytora a nie lecieć na żywioł.

GURU0piorunów

@dolitd z drugiej strony na taxi w LD nie takie akcje widziałem.
Opowiadałem Wam jak kobiecie nici odpadly ?

Autorytet1piorunów

@Taxidriver To jeden z powodów dlaczego ich historia się kupy nie trzymała.

Autorytet88piorunów

Na pewno Cię zadźgali i napisali to z twojego telefonu.

Autorytet25piorunów

W latach 2000 , kiedy jeszcze mieszkałem w PL i pracowałem dorywczo jako kierowca vana spotkała manie podoba sytacja. Wychowany w środowisku, gdzie delikatne mówiąc miało się złą opinie o cyganach czy innych rumunach. W pracy poznałem kilka takich osób i były to osoby naprawdę pracowite i pomocne. Więc moja opinia była zupełnie odmienna od reszty.
Pewnego dnia będąc w sklepie widziałem przez szybę, że dwóch takich niskich gróbawych gości o ciemnym kolorze skóry, obwieszonych "złotem" z małym dzieciakiakiem trzymanym za rękę. Zaczepiają każdą napotkaną osobę, ale każdy ich zlewał.
Wychodząc zaczepili i mnie. Powiedzieli, że zepsuło im się auto i wskazali na samochód, który był załadowany tak, że praktycznie leżał na ziemi 😒 Że jechali w grupie i byli na końcu, więc nikt się nie zorientował, że coś się stało, ale powinni zatrzymać się na następnej stacji i czy mogę ich tam podrzucić. Zgodziłem się, ponieważ i tak jechałem w tym kierunku.
Po drodze opowiadali ilu ich jest, gdzie jadą, co robią ale mówili to takim dziwnym spokojnym tonem, a ja w głowie zacząłem mieć czarne myśli. Stacja w środku lasu, ja sam i grupa obcych osób w nowym samochodzie ojca 😅
Po dojechaniu na stacje stały tam 3 inne samochody i spora grupa osób, głównie mężczyźni. Teraz się zacznie, pomyślałem 🫣
Panowie bardzo dziękowali i chcieli zapłacić ale odmówiłem, przecież miałem po drodze, więc jeden z nich zdjął "złoty" pierścień i zostawił na fotelu w ramach podziękowania :slightly_smiling_face: