
Ukradł whisky w markecie. Mężczyzna nie żyje
Banan11Fanatyk
76piorunówDo zaskakującego incydentu doszło w jednym z supermarketów w Warszawie. Ochroniarz przyłapał na kradzieży alkoholu mężczyznę. Na miejsce wezwano policję, jednak w czasie oczekiwania na patrol wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Złodziej wypił ukradzione whisky i... zmarł.
Komentarze (31)
@Banan11 To jest bezpośredni dowód na to, że alkohol szkodzi zdrowiu.
Komentarz usunięty
Chceci mi zabrać whisky? Po moim trupie!
No i spoczko, że zdechł. Czysty zysk dla społeczeństwa.
Czyli co, ochroniarz go złapał, pewnie poszli gdzieś do kanciapy i on sobie tam tak siedział ze swoim łupem i delektował się dębowymi nutami xDDDDD?
Komentarz usunięty
umarł robiąc to, co kocha
Mam nadzieję, że nie był z pisu bo znowu będzie wina Tuska.
@konto_na_wykop_pl whisky Tuska
nie mógł tego znieść na trzeźwo
@Banan11 Jak wydoił 0,7 whisky naraz to nic dziwnego, że sie przekręcił, to ma tyle samo % co wóda, a jak nie masz tolerki to taka ilość jest zabójcza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Paradoksczasu w gimbazie zrobilem 0,5 na raz, popilem pryta i zyje do dzis. dla doroslego faceta 0,7 to nie jest problem - w najgorszym razie sie wylaczycz i wyrzygasz.
Czyli podsumujmy, chłop kradnie butelkę, łapie go ochroniarz następnie „mężczyzna został zaprowadzony do odizolowanego pomieszczenia„ i tam zostaje zostawiony z butelką sam na sam. 😆Może mu się dłużyło i napił się z nudów.
wypił i się wylogował. szukajcie go teraz w reinkarnacji w indiach.
Szach-Mat... Wyszło, że jego górą ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
No cóż. Wyglada na alkoholizm. Predzej umrę niż mi ta butelkę zabiorą.
Zdrówko
@pierdonauta_kosmolony spicy :smiley:
@PanW jego lub jej
@pierdonauta_kosmolony Do końca.
Do dna
Już był w ogródku, już witał się z gąską ... no i się przywitał.
@Banan11 pytanie jest tylko, jakie miał stężenie krwi w alkoholu.
@pacjent44 I to jeszcze przed rozpoczęciem konsumpcji kradzionej whisky.
@Banan11 "No panie władzo nie uwierzy pan, no typ po prostu wypił, wziął i umarł! Tak po prostu! Dasz pan wiarę?" :grinning:
@Zarandar tak mi się wydaje. Nie byłam rzecz jasna świadkiem tej sytuacji, byłam jeszcze dzieckiem gdy to się wydarzyło. Tym niemniej - facet wypił 0.7, położył się i zmarł. Wszystko działo się w lokalnej knajpie.
@rain Pewnie nagrodą była kolejna flaszka 😎
@NiebieskiSzpadelNihilizmu jest to jak najbardziej możliwe. Pamiętam taki przypadek, że facet założył się z drugim, że wypije całą butelkę wódki. Wygrał zakład, ale nie zdążył odebrać nagrody.
No to chyba nie polak, głowa jakaś taka słaba