Wpis użytkownika CzosnkowySmok w Hydepark
CzosnkowySmokFanatyk
153piorunówUsiądzie dziadki i posluchajcie.
W pewnym korpo HRy wpadły na pomysł, że zamówią lody dla całej firmy. No ale przecież nie będą kupować jakiś lodów w hurtowni tylko trzeba zrobić show i pokazać jak to firma dba o pracownika. Zamówili więc wózek lodów od znanej w mieście lodziarni i każdy kto pokazał badża dostawał gałkę czy dwie lodów. No i nic by sie dziwnego nie działo, ale firma się mieści w miejscu gdzie są inne firmy. No i teraz przechodzimy do właściwej historii.
Dwóch sprytnych pracowników innej korporacji zapragnęła darmowych lodów. Wiecie takie lody co 2 gałki nie kosztują więcej jak dychę. Co trzeba było, zebu dostać lody? Miec badża odpowiedniej firmy. Taki badż niczym szczególnym sie nie wyróżnia. Ma logo firmy, zdjęcie pracownika i imię i nazwisko. No ro nasi geniusze wydrukowali sobie te loga, nakleili na swoje badże i poszli do kolejki po lody. Wszystko by się udało, duża firma, ludzie sie nie znają. Ale chłopaki mieli pecha i nie postarali się. W kolejce stał jakiś manager, który zobaczył, ze badże nie są oryginalne. Monitoring i kontakt między firmami zaowocował zwolnieniem obu spryciarzy... za gałkę lodów...
Komentarze (61)
Dzięki tej historii dowiedziałem się, że karta identyfikacyjna, którą w pracy posługuje się od lat to "badż" :grinning: Pierwszy raz widzę takie określenie. Będę teraz mógł zabłysnąć wśród współpracowników :grinning:
@CzosnkowySmok Historia albo fejk albo pracodawca popełnił mega błąd. Nie ma tu podstaw do zwolnienia w oparciu o KP, a na pewno nie bazując na nagraniu z monitoringu.
Wiesz jak to mówią- wysrany dwa razy traci
@CzosnkowySmok ja miałem dzisiaj dziwną sytuację w robocie. Ale to przebija. Od razu chumor się poprawił że przynajmniej za lody nie wyleciałem xD
Podziwiam typów że im się chciało w takie gówno bawić ale koleś który wpatrywał się w oryginalność tych identyfikatorów to też niezły agent musi być że zrobił aferę.
@grzmichuj_gniezno Świetne podsumowanie.
Zawsze miałem łeb do interesów
Kurde, u mnie w korpolu kiedyś złapali typa, co w plecaku wynosił mleko z kuchni kartonami ... wpadł bo chlupotało zbyt głośno :grinning:
Czy przypadkiem nie miały siadać dziatki? Bo gadasz jakbyś wjechał że standupem do Ciechocinka 😀
@irbis9 portal dla starych ludzi to do kogo niby miałem jechać? 😅
Pamietam te akcje xD pozdrawiam kolege z EP
Zdecydowanie :D Ile nowych memów dzięki temu powstało!
@noriad o, aptiv ostatnio troszeczkę "zasłynął" co nie ? :smiley:
@Niv kolejny kolega z podwórka? :smiley:
:exploding_head: :exploding_head: :exploding_head:
Ja z sentymentem wspominam. Mimo, ze byly lepsze i gorsze okresy. Kupe fajnych ludzi poznalem
@Shotsel @CzosnkowySmok witam kolegów ;> Pamiętam nawet, gdzie dokładnie ta budka stała :grinning: Eh, EP, delphi (chociaż wtedy to już żeśmy się aptiv zwali chyba) - dawne dobre(?) czasy :grinning:
To juz ladne pare lat temu bylo. Nawet sam nie pamietam, czy jeszcze tam wtedy pracowalem, czy juz mi tylko znajomi opowiadali xD
@Shotsel a witam, witam :grinning: nie sądziłem, że ktokolwiek skojarzy tę akcje
Jak ich niby zwolnił, skoro byli z innej firmy? XD
Z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia?
Takie bajki to nie tutaj
@tuvitob dyscyplinarkę za gałkę xD
@michal-g-1 Za dyscyplinarke nie masz okresu wypowiedzenia
@jaczyliktoo historia pasta. Ale czy pod podrabianie dokumentów w celu osiągnięcia jakichś korzyści, element wałkogenny lub coś w ten deseń nie da się podciągnąć?
@jaczyliktoo chyba że był potrzebny pretekst...
@moll za mały kaliber, pracownik odwalił maniane w trakcie przerwy ale zakładam że akcja mogła się dziać na jakimś magazynie a tam wystarczy krzywo spojrzeć na pracownika i podpisze każdy papier, nawet porozumienie
@jaczyliktoo teoretycznie przy umowach na czas określony nie trzeba było podawać uzasadnienia wypowiedzenia, jeśli to było kilka lat temu.
A uderzenie w dobry wizerunek własnej firmy? W końcu tamci od lodów doszli skąd zbłąkani lodożercy byli
@moll nie ma w ogóle podstaw w tej sytuacji. Można byłoby próbować podciągnąć pod utratę zaufania do pracownika ale zwolnienie wymaga uzasadnienia i co napisaliby w uzasadnieniu - pracodawca stracił zaufanie bo pracownik w innej firmie próbował jeść loda
@jaczyliktoo ale jaka ładna xD a co w takiej sytuacji, abstrahując od monitoringu, mogłoby być przesłanką do zwolnienia?
@moll monitoring nie może służyć ocenie pracowników. Ta historia to ściema, żaden dział prawny nie puściłby zgody na takie zwolnienie. Wiem bo jestem takim działem prawnym 😊
@michal-g-1 czytaj ze zrozumieniem, wystarczy ostatnie zdanie :smiley:
@michal-g-1 to by wiele wyjaśniało
@moll @Konto_serwisowe byłem tą gałką a potem pracownicy zaczęli klaskać
@michal-g-1 Ostatnie zdanie przeczytaj.
@michal-g-1 skoro kontakt między firmami to raczej ich szefowie wyciągali konsekwencje za aferę z monitoringiem i podrabianiem identyfikatorów
@CzosnkowySmok no ok a co to jest ten badż? Przepustka?
@cebulaZrosolu Najgorzej i tak jest jak korpoludzie używają polskich "odpowiedników" brzmiących podobnie, ale mających inne znaczenie. "Korupcja danych" na przykład xD Regularne krwawienie z uszu.
@Endrius na szczęście ja pracuję w takiej firmie gdzie jest jeszcze normalnie, są kadry, jest rachuba, są przepustki, są stanowiska nazywane po polsku :D
I niech tak zostanie :p
@Adonix
Wszędzie, nie tylko w Amazonie, niestety.
@cebulaZrosolu w Amazonie wpychają takie makaronizmy
@spawaczatomowy jest jak jest 🙂 nie poradzę na to
@cebulaZrosolu badż był nided asap do ajskrim, czego nie rozumiesz? :smiley:
@cebulaZrosolu pracuje nienormalnie to się musiałem zastanowić co to przepustka. XD
@CzosnkowySmok to nie można normalnie? XD
@cebulaZrosolu tak, przepustka/identyfikator
@CzosnkowySmok I bardzo k. dobrze.
@Opornik W sumie ciekawe czy inne nacje też "załatwiają z pracy" czy to tylko nasza specjalność.
@Lubiepatrzec ile już było podobnych historii. jak robiłem w UK pełno było historii gdzie człowiek, pracując w zwykłej ale dbającej ludzi firmie, wylatywał bo się nie mógł powstrzymać żeby na przykład kombinerki ukraść.
wtedy mówiliśmy na to "polska mentalność".
ale z biegiem czasu myślę że to były pozostałości mentalności prl-owskiej która przyszła do nas razem z sowietami.
