
W europejskim mieście nie można pochować zmarłych. Obowiązują ścisłe restrykcje
Mr.MarsGURU
8piorunówEkstremalne warunki zmuszają mieszkańców Longyearbyen na Svalbardzie do przestrzegania wielu nietypowych przepisów. Wszystko po to, by chronić wyjątkowy ekosystem arktycznej wyspy i nielicznych śmiałków, którzy zdecydowali się tu zamieszkać. Władze należącego do Norwegii archipelagu ściśle określiły też zasady pochówku zmarłych.
Regulacje odnośnie pogrzebów wynikają z wyjątkowo nieprzyjaznego klimatu. Longyearbyen leży ok. 1300 km od bieguna północnego. Wieczna zmarzlina sprawia, że zwłoki nie ulegają rozkładowi. Dodatkowym problemem są cykliczne roztopy i ponowne zamarzanie gruntu, które mogą wypychać trumny na powierzchnię. [...]
W miejscowości dozwolona jest jednak kremacja i pochówek w urnie, do czego ma prawo każdy, kto w chwili śmierci był oficjalnie rezydentem archipelagu. [...]
Komentarze (3)
Zawsze zastanawiałem się pogrzebanie czy kremacja? W sumie preferuję kremacje... Ale... To spalenie dobrej materii... Niech idzie w obieg! Ale znowu cmentarze zajmują tyle miejsca..
@chess_peppe @sireplama kompostowanie, kupka ziemi do ogrodu i po temacie
@sireplama Ja wybieram opcję C, przekazać ciało do badań naukowych, czyli wysadzić w powietrze w bazie wojskowej.