Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

W Norwegii wrócą do książek. Przedszkola czekają poważne zmiany

GURU

w Wiadomości Świat

38piorunów

Norweski rząd chce ograniczyć korzystanie komputerów czy telewizorów przedszkolach i zastąpić je częstszym czytaniem książek. Minister edukacji Kari Nessa Nordtun zapowiedziała w czwartek wprowadzenie nowych wytycznych, aby małe dzieci spędzały przed ekranami jak najmniej czasu.

Jak dotąd przepisy zobowiązywały pracowników przedszkoli do stwarzania dzieciom warunków do „odkrywania, zabawy, nauki i samodzielnego tworzenia poprzez cyfrowe formy wyrazu”. Według Nordtun mogło to być interpretowane jako zachęta do spędzania czasu przed telewizorem czy tabletem, a nie taki był ich cel.

Minister zaleciła zmodyfikowanie programu dla przedszkoli, dzięki czemu większy nacisk ma zostać położony na głośne czytanie dzieciom. Rząd przeznaczy też 10 mln koron na zakup książek dla placówek. [...]

Komentarze (9)

GURU0piorunów

Mam co do tego mieszane uczucia. Uważam, że komputery i komórki są tak istotnym czynnikiem funkcjonowania w dzisiejszym społeczeństwie, że powinno się POWOLI oswajać z tym dzieci nawet w przedzkolu. OCZYWIŚCIE w odpowiednich proporcjach elektronika / czytanie / rysowanie / śpiew / zabawy fizyczne.

Gruba ryba14piorunów

Jakiś czas temu czytałem że dziecia do kilku lat najlepiej całkowicie ograniczyć dostęp do TV, telefonów i podobnych rzeczy bo się zaczynają gorzej rozwijać. U znajomych mnie to rozjebalo jak dzieciak 3 lata lepiej obsługuje telefon niż mówi.

Fenomen3piorunów

@Telezajaczek czasami telewizje warto dac obejrzec zeby dzieciak sie uczyl ze filmuje sie POZIOMO a nie pionowo jak debil z tiktoka.

Osobistość1piorunów

@Telezajaczek a to spoko ja 80s i czasem tylko wpadałem do kumpla, który miał satelitę ale to pd święta. Tak to rubin a nawet jakiś czarno/biały tv

Mocarz1piorunów

@manstain zależy od okresu? 90s kid here, my już mieliśmy Cartoon Network, Disney Channel i Nickelodeon (ofc nie wszyscy, tylko ci, co mieli kablówkę albo satelitę)

Osobistość0piorunów

@Telezajaczek Tak konkretnie to na palcach jednej ręki mogłeś. policzyć co się oglądało (teleranek, bajka wieczorem, może czasem jakiś film) w TV a reszta to na dworze ganiałeś i grałeś w piłkę, kapsle czy karbidem coś wysadzałeś.

Mocarz5piorunów

@Hoszin odpowiadając od końca, myślę, że net bardziej unaocznił głupotę boomerów i 70s kids, niż millenialsów 😛 ostatecznie to osoby 50+ najbardziej brylują niskim IQ na fejsie.

Te słodycze to też świetny przykład, bo znów, znam rodziców, co o kompocik wypity przez dziecko przy świątecznym stole albo torcik zjedzony u ciotki na urodzinach mają do innych pretensje i nie widzą, że ich dzieciaki potem aż się trzęsą, jak dostaną coś słodkiego do jedzenia. Jak kidosy wejdą w wiek, żeby dostawać kieszonkowe, pewnie całe pójdzie od razu na batoniki z żabki. A tutaj trzeba przede wszystkim zdrowo żywić rodzinę w domu - jak po szafkach kuchennych nie ma pokitranych ciasteczek, bo "a może goście przyjdą", deserek nie jest elementem sine qua non obiadu, a do picia do szkoły zamiast dosładzanych Kubusiów daje się wodę mineralną, dzieciak się nie upasie od cukru.

Gruba ryba5piorunów

@Telezajaczek wiadomo, tak jak np z cukrem, możesz w domu słodyczy nie dawać ale już poza domem nie ogarniesz. Trzeba jakoś znaleźć złoty środek a nie dawać dziecku tel żeby się zajęło a ty masz czas dla siebie.

Nie ma głupoty w rocznikach 80-90 to innych ludzi znamy. Ale ja wiedziałem wcześniej o tym pod blokiem a internet to bardziej pokazał.

Mocarz5piorunów

@Hoszin tylko też nie należy przesadzać z tym, znam pary, co dzieciom nie pozwalają dosłownie nic obejrzeć i np. lecą z awanturami, jak gdzieś w gościach dzieci przypadkowo zobaczą coś w TV albo ktoś przy nich przegląda coś na telefonie. Ostatecznie 80s-90s kids dorastały z TV i jakoś nie ma epidemii głupoty w tych rocznikach.