Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

W terapii poznawczej uczymy się brać większą odpowiedzialność za niepokojące nas katastrofalne osądy. Współcześni terapeuci kognitywni doradzają pacjentom, aby opisywali wydarzenia bardziej przyziemnym językiem - takim jak stoicy przed nimi. Nazywa się to "dekatastrofizowaniem" (dekatastrofizacją), gdyż pomaga pacjentom sprowadzić ich ogląd sytuacji z prowokującego niepokój do czegoś bar­dziej przyziemnego i mniej strasznego. Na przykład Aaron T.Beck, twórca terapii poznawczej, radzi, aby pacjenci cierpiący na lęki pisali "scenariusze dekatastrofizacji", w których przedstawią niepokojące wydarzenia rzeczowo, bez zabarwiania silnymi ocenami lub emocjonalnym językiem: "Straciłem pracę, więc teraz szukam nowej" zamiast "Straciłem pracę i nic nie mogę na to poradzić - to już koniec!" (...) Beck pyta swoich klientów: "Czy to naprawdę byłoby takie straszne jak myślisz?" Katastrofizowanie często wydaje się związane z myśleniem "A co jeśli?" Co, jeśli wydarzy się najgorsze? To byłoby nie do zniesienia. Natomiast dekatastrofizację daje się opisać jako przejście od "Co jeśli?" do "No i co z tego?": Co z tego, że zdarzy się to czy tamto? To nie koniec świata, potrafię sobie z tym poradzić.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Komentarze (17)

Gruba ryba2piorunów

Myśl jak rzymski cesarz.
Zarabiaj jak milioner.
Poleć w kosmos jak Sławosz.

Ostatnie miejsca na event.

Gruba ryba1piorunów

@splash545
Z tego co patrzyłem, to 3 fala terapii poznawczej (ACT) to już w ogóle jest stoicka na maksa.

Lider0piorunów

@Jarem oki, aż tak dobrze nie jestem zaznajomiony z elementami terapii poznawczo-behawioralnej. Jak masz chęć możesz mi przybliżyć jak to konkretnie wygląda i co jest tam tak stoickiego. 😉

Gruba ryba1piorunów

@splash545
Wiem. Po prostu w mojej opinii jeszcze mocniej czuć vibe stoicki niż w 1 i 2 fali

Lider0piorunów

@Jarem bo też ze stoicyzmu się wywodzi. 😉

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@onpanopticon po prostu ostrzegam, że większość wpisów jest niekoniecznie ciekawych. ¯\\(ツ)

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@onpanopticon może nie za cały, bo większość wpisów to podsumowania miesiąca, ale z 3 czy 4 ciekawsze wpisy powinieneś znaleźć. 😉

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów
Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@onpanopticon i tak, taki stopień tego co opisałeś ma sens, jak najbardziej. Lecz uważam, że można mieć kompletnie wolną głowę i całkowity chill i dalej działać i robić co się chce. 😉

Lider4piorunów

@onpanopticon uważam, że ma sens jak najbardziej. Bo to, że masz wolną i czystą głowę, nie oznacza wcale bierności, a często jest właśnie na odwrót. Nie potrzeba wcale jakichś bodźców uwierających, żeby działać, bo można działać na zasadzie racjonalnie podejmowanych decyzji. Wystarczy włożyć trochę wysiłku w to, żeby wieść przemyślane życie i mniej więcej na bieżąco się monitorować.
Widzisz Ty nie miałeś nigdy z tym problemu, więc patrzysz na to w innych kategoriach. Dla Ciebie to bodziec do działania, jak pisałeś lubisz zmiany i wyzwania, a dla wielu osób zmiany i wyzwania są czymś mega przerażającym. Gdy czujesz lęk przed zmianą połączony z zapętleniem opisanym w powyższym cytacie, to wcale nie myślisz "co by tu zadziałać, żeby z tego wyjść?", szukasz wtedy ucieczki od przygniatających Cię stanów emocjonalnych i często dzieje się to w sposób autodestrukcyjny. A wtedy właśnie jesteś jak najdalszy od działania i jakichkolwiek zmian.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@onpanopticon bardzo zdrowy sposób myślenia. :smiley: Ja jednak miałem tendencję i dalej w jakimś stopniu mam, do wpadania w tego typu zapętlenie "i co to będzie?". Wychodziło u mnie przez to wiele niezdrowych zachowań w moim dawnym życiu, które stoicyzm naprostował.