
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Waga rano- 80.4 kg, a było już 82.7 kg
:confused:
Znowu schudłem, muszę dołożyć kalorii. Znowu ta sama gadka wiem, ale kardio nie odpuszczę, kardio mi daje szczęście.
No i wyniki siłowe ten tydzień w dół ale to może być jeszcze after efekt po maratonie i wczoraj trochę rowerowałem ze 3 godziny.
No nic, przyszły tydzień lecę do Norwegii do pracy to trochę masy zrobię bo tam siłą rzeczy mniej czasu na bieganie, a na rower będzie już za ciemno po 19.
* Zjedzone: 4 700 kcal
* Spalone: 3 400 kcal
* Kroki: 12 000
* Rower: 11.63 km (z młodym na rehabilitację podjechaliśmy) + 13.60 km (wyskoczyłem po kilka grzybów do lasu)
* Trening: push na siłowni (dałem z siebie wszystko ale nie było paliwa/mocy we mnie) + cable crunch
* Książka: kilka stron
Z plusów- rosną mięśnie grzbietu i sylwetka w X zaczyna się rysować, no ale jak dalej będę w deficycie- w takim tygodniowym ujęciu to pójdzie to w uj.
Zatem dzisiaj jem w opór, aż będę najedzony, jutro bez większych aktywności bo szabat więc jem 500-800 kcal na plus.
Komentarze (6)
@AdelbertVonBimberstein długi czas byłeś na deficycie, najpierw wysokim bo zrzucaleś kg, a później jak już utrzymywałeś wagę, to mimo wszystko chyba i tak dalej miałeś lekki deficyt. Przez to twój organizm pewnie potrzebuje trochę więcej czasu, żeby się przestawić na nabieranie masy.
@splash545 Twaróg nie jest zazdrosny.
@AdelbertVonBimberstein zdradzasz twaróg z innym serem białym, nieładnie.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@splash545 dzisiaj zjadłem do pełna, jutro też. Twaróg też, ale co mi dzisiaj dało radość to 200g sera brie. :smiley:
@AdelbertVonBimberstein to nie pisz tyle, tylko żryj twaróg! xd
@splash545 przede wszystkim potrzebuje kalorii i to wszystko. A w ciągu ostatnich 6 dniu mam za sobą maraton, 3 treningu siłowe do odcinki, bieg i 3 razy rowerowane w tym raz prawie 3 godziny w uczciwym tempie.
Jedyne czego mi potrzeba to kalorie.