Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Gumaturbo w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

50piorunów

Czy robiąc zakupy na Krupowkach wybierzesz chińskie tanie podróbki czy drogie lokale wyroby?

  • Chińszczyzna!7% (34 głosy)
  • Wolę wspierać lokalnych twórców.20% (102 głosy)
  • Nie kupuje pamiątek, wystarczą mi zdjęcia.53% (278 głosów)
  • Sprawdzam.21% (108 głosów)

522 głosów

Komentarze (37)

Kosmonauta0piorunów

@Gumaturbo Jak kupuję jakąkolwiek pamiątkę to upewniam się, że została zrobiona w tym miejscu, w którym jestem. Pewien mogę być oczywiście tylko tyle na ile sprzedawca nie kłamie, że faktycznie zrobione lokalnie.

Nigdy nie kupuję chińskiego gówna, bo co to za różnica czy kupię na miejscu czy zamówię siedząc w domu przed komputerem z Allegro?

Osobistość0piorunów

@xsomx ale dla takiego handlarza z Krupowek tani chiński badziew jest lepszy bo większą marza.Lokalne rzemiosło jest drogie więc dlatego robią zadymę.

Kosmonauta5piorunów

Kupowałbym lokalne, gdyby k⁎⁎wa polscy wytwórcy nie żądali kilkudziesięciu złotych za nadruk na jakimś płaskim gównie.

Autorytet1piorunów

@Gumaturbo od prawdziwego gorola to bym zakupil jako owczo skore hej! Albo skarpety z owczej welny, ewentualnie prawdziwego łoscypka. Reszta gowna wcale nie wzbudza mojego zainteresowania i rownie dobrze mogloby tego tam nie byc

Debiutant0piorunów

Nie twierdzę, że Zakopiański syf mi się podoba, ale taki zakaz jest bardzo daleko idącym ograniczaniem działalności gospodarczej. Zwłaszcza, że ciężko zdefiniować co oznacza "chińska tandeta". Jeżeli zakaz sprzedaży by obejmował wszystko co nie powstało w Zakopanem, to Żabka i inne sklepy musiałyby się zamknąć jako pierwsze. Moim zdaniem takie ograniczenie ustalone w miejscowym prawie, nie obroni się przed sądem.

Fenomen3piorunów

@Gumaturbo jeśli jadę do Zakopca czy jego okolic, to po to żeby połazić po górach - może skoczę na obiad, ale to tyle. Jeśli gdzieś jadę, to właśnie podstawowym suwenirem jest magnes. Nie sprawdzam gdzie był wyprodukowany, jeśli wpadł mi w oko to zabieram jako pamiątkę. Raczej nie kupiłbym jakiegoś drogiego rzemiosła, coś by mnie naprawdę musiało urzec i być w jakiś sposób użyteczne, jak mam na to wydać więcej kasy. Więc niech po prostu klepią sami te magnesy, jak będą fajne to mogę spokojnie zapłacić nie 5 a np. 15zł. Ale 50 to nie.

Osobistość4piorunów

Byłem w Zakopanem bardzo dawno temu i nie zamierzam się ponownie wybierać. Nie ogarniam fenomenu tego miejsca że ciągnie tam takie tłumy ludzi.

Osobistość2piorunów

@Gumaturbo w sezonie zimowym jeżdżę w góry średnio 3x w roku. Najczęściej do apartamentu przy samym stoku, z prywatnym jacuzzi na tarasie, osobnymi sypialniami dla każdego, śniadaniami i na Słowacji bo nie stać mnie na polskie góry 🙂

Gruba ryba2piorunów

Wątek (nieco) poboczny, ale chciałbym żebyśmy w Polsce mieli pamiątki na takim poziomie jak np. w Holandii. Weźmy na przykład takie magnesy, tam za 2-3 euro dostaje się bardzo dobrze wykonany produkt, a u nas padło, które rozpada się w dłoniach.

Autorytet5piorunów

Po pierwsze po jednym razie więcej nie jeżdżę do Zakopanego. Pod drugie jakbym chciał chińskie gówno to bym sobie kupił na Ali

Tytan8piorunów

Do zakopca z własnej woli nie pojade, a z "pamiątek" to czasem magnes wezmę. Wątpię, ze chińskie, ale nie wiem

GURU1piorunów

@Gumaturbo Ja zdecydowanie wolę coś zrobionego w polsce (najlepiej lokalnie), oryginalnego, takie pamiątki oglądam z nostalgią, bo są rzadkością. Dominuje chińskie gówno.

Fenomen1piorunów

@Odwrocuawiacz Z jednej strony Zakopiańczycy wymagają od samorządu dbania o wizerunek miasta jako kurortu, a z drugiej nie chcą by miasto wpływało na handel uliczny. No niestety, mamy tu sprzeczne interesy.

Gruba ryba1piorunów

@Opornik mylisz pojęcia.
Przykładowo
Jest obecnie hype na ceramikę z Bolesławca, sam zbieram, odnajduję czy zamawiam unikatowe wzory gdzie 2 talerze potrafią kosztować więcej niż marketowa kompletna zastawa na 12 osób...
Ale do czego zmierzam,
Mimo, iż ja lubię tego typu rzeczy i jednym z motywatorów jest właśnie fakt, że są polskiej produkcji to nie znaczy, że każdy sklep czy market od razu powinien wprowadzać je jako jedyna opcja zakupu talerzy czy kubków.

Ludzie by nie zbankrutowali gdyby to wprowadzono, ale uważam że powinien być wybór, a nie nakaz.
Teraz jest wybór i kto chce to kupuje, kto nie chce to ma zwykłe i też jest ok a gdy jest przymus to robi się nieciekawie

GURU0piorunów

@Odwrocuawiacz wszelkie wymuszanie takich rzeczy to idiotyzm. Myślę że z tym 99% przesadzasz, bo mam kolekcję unikalnych pamiątek, więc ludzie którzy je robią jakoś żyją, i wcale nie były jakieś drogie.
A że plebs woli gówno.. to niech se woli.

Gruba ryba1piorunów

@Opornik no widzisz, Ty wolisz - ale 99,9% społeczeństwa woli taniej.
W doktrynie wolnego runku jest zawarte, że konsument powinien mieć wybór a nie nakaz.

Niech miasto zatem zainwestuje w 1 stoisko z takimi ręcznymi wyrobami i postawi je na 2-3 sezony pokazując potem bilans jak to finalnie się kalkuluje i każdy prowadzący stoisko znając swoje wyliczenia będzie miał czarno na białym czy warto w to iść czy nie.

Bo zapytanie 1000 osób na ulicy nie jest tożsame z obsłużeniem 1000 klientów - powiedzieć każdy może że woli dać pierdyliard % więcej za polskie niż grosze za chińskie ale handel pokazuje nam jednak coś innego...

Fanatyk3piorunów

Magnes na lodówkę tak - ale lokalny. Zawsze sprawdzam, czy jest wykonany lokalnie. A w Zakopanem raz kupiłem drewnianą ciupagę i innym razem łyżki do kuchni. Więc raczej lokalne, jeszcze były pachnące drzewem.

Gruba ryba7piorunów

górale to są takie umysły że nawet hitlerowców próbowali z dudków oskubać a wy myślicie że państwo polskie tam coś zaradzi xD

Osobistość2piorunów

Znając życie to handlarze i urzędnicy pewnie się dogadają.Co najwyżej będzie zapis że na stoisku z pamiątkami jakiś tam procent towaru ma pochodzić od lokalnych wytwórców i tyle.

Gruba ryba21piorunów

Ja to wszędzie kupuje tylko magnes

Mistrz57piorunów

@Gumaturbo nie jeżdżę to tego spierdolobego miejsca więc nie kupuje nic :P

Fenomen7piorunów

@cebulaZrosolu +1
Po kiego grzyba się pchać w ten grajdołek? Jak będę chciał odwiedzić Tatry, to Zakopane ominę szerokim łukiem, choćbym miał od słowackiej strony jechać.