Wpis użytkownika cebulaZrosolu w Hydepark
cebulaZrosoluMistrz
26piorunówWitam kochani.
Tak się złożyło, że chyba lubicie moje stopy i zdobyłem przez to najwięcej piorunów we wczorajszym #zyciejestdobre . Więc dzisiaj to ja napiszę bo chyba nikomu innemu się nie spieszy :smiley:
* mimo 3 godzinnej nocnej batalii o uśpienie szczypiorka i tak się wyspałem nawet
I to w sumie tyle xD siedzę w robocie do 22 nic więcej ciekawego się nie wydarzyło ale co najważniejsze nic się nie zjebało więc jest git :grinning:
*
Zasady:
Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18-20.
Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.
Komentarze (17)
@cebulaZrosolu dwa sadzunie znalazłem, ale to jest pyszne:melting_face: :melting_face: :melting_face:
@cebulaZrosolu bardzo dobry dzień dzisiaj
* W pracy robiłem dzisiaj to samo co w piątek, ale dzisiaj mniej zepsułem i sam sobie poradziłem :smiley:
* Po powrocie z pracy zaliczyłem razem z córką basen
* A w domu już czekało chińskie, kurczak w cieście :smiley:
@cebulaZrosolu jak jest git, to git :smiley:
Właśnie oddałam opowiadanie na #naopowiesci . Czy napisane w ostatniej chwili, bo termin do dziś? Oczywiście, inaczej nie byłabym sobą xd
- dzięki lekom choroba jest trochę bardziej znośna, mam jak sobie ulżyć.
- miałem w pewnym momencie prawdziwy kocioł w pracy ale już zauważyłem, że niesie to ze sobą dziwną satysfakcję. Podobno są ludzie, którzy mają naturalne predyspozycje do takiego "gaszenia pożarów" (strażacy, ratownicy itp.) i może jestem jednym z nich.
- cały czas pada ale jestem chory, więc łatwiej jest mi usprawiedliwić brak aktywności.
- dostałem kawałek smacznego ciasta na Dzień Chłopaka od koleżanek z pracy.
- przyszła pierdoła z allegro i paczkomat robił za Świętego Mikołaja 😉
:arrow_right: Wyspałem się pomimo spania godziny krócej niż zwykle
:arrow_right: Miałem za⁎⁎⁎⁎sty sen o podpisywaniu umowy na stoczenie 430 tysięcy walk w kosmosie (nie pamiętam więcej, pewnie drobnym druczkiem było)
:arrow_right: Nie musiałem iść do biura, bo wyłgałem sie chęcią unikniecia kilku "przeziębiony-ale-już-nie-zarażam" osób
:arrow_right: Zjadłem dobry obiad, michę pełną białego ryżu bez wielu dodatków
:arrow_right: Zrobiłem spacer-medytację i dotleniłem się
:arrow_right: Zaraz wychodzę na wspinanko i doprowadzę się do stanu nieużywalności
Jeden dzień, a tyle sukcesów.
@splash545 no, tak 350 sądzę. Do 400 to może-może.
@Statyczny_Stefek no 430k to sporo, te 400 jeszcze by zrobił. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@splash545 właśnie nie wiem, bo byłem wówczas gotów na kilka - nadal nie wiem jakich - a kilkaset tysięcy mnie przytłoczyło. Ale nie podpisałem w końcu 😉
@Statyczny_Stefek ale co to miały być za walki?
* Bieganko zaliczone, bardzo przyjemne i udało się przebić te 100km w ciągu miesiąca.
* Zrobiłem dziś zalewajkę, mały garnek 9l, także będzie co jeść w najbliższym czasie. 😁
* Zaraz się biorę z żoną za oglądanie Shoguna. W zeszłym roku czytałem książkę, także będzie co porównywać.
zatankowałem całą butlę gazikiem po 2.79 :smiling_face_with_3_hearts:
@cebulaZrosolu kiedyś miałem taką samą w jeepie co palił 25l/100. xd
@Half_NEET_Half_Amazing uuu i tak duża, ja mam 49l podwieszana zewnętrzna. 38l wchodzi
80L (65 wchodzi)
@Half_NEET_Half_Amazing a butla 200l? :grinning:
-odjebałem fest trening i forma wraca
-zrobiłem duży gar chili i d⁎⁎a jęczy
-jak żona wróci bo ma wernisaż jakiś to lecę znowu nocne kółko wokół osiedla (dzisiaj biorę chusteczki bo mogą być potrzebne xD)