Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Olmec w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Zacząć grać od Shadow of Mordor, czy brać się od razu za Shadow of War? Wiele tytułów do ogrania i nie wiem czy dam radę ograć obydwie.

Komentarze (8)

Autorytet1piorunów

@Olmec Shadow of Mordor imo lepsze. Niby War rozwija gameplay i cały ten system nemesis ale jak dla mnie gra jest zbyt duża. Miałem dwa podejścia i nie dałem rady ukończyć bo w pewnym momencie już mi się nie chciało klepać w kółko tego samego.

Gruba ryba1piorunów

Po kilku godzinach Mordoru będziesz już znał całość War. Mega powtarzalne gry.

Fenomen1piorunów

@Olmec graj w Shadow of Mordor. Jest krótszy i bardziej skondensowany. Shadow of War już zostało zasyfione korporacyjnym badziewiem w stylu sztucznego wydłużania rozgrywki czy mikrotransakcji. Bawiłem się świetnie przy obu, system nemesis w Warze został mocno rozwinięty i urozmaicony, ale jak piszesz, że musisz rozważnie dysponować czasem, to bierz jedynkę.

Fanatyk1piorunów

@Olmec shadow od mordor. Obie są fajne i w drugiej części wiele rzeczy się udało, ale w pewnym momencie gra przechodzi do quasi open worlda i ta faza nie jest moim zdaniem ciekawa. Akurat liniowość jedynki jest jej zaletą w tym przypadku. Pierwsza część dwa razy zacząłem i dwa razy skończyłem, a druga dwa razy zacząłem a jeszcze nigdy nie przeszedlem

Lider0piorunów

@Olmec Mordor obowiązkowo. W War strasznie zjebali ten "łoho" plot twist i końcówkę, żeby nie powiedzieć drugą połówkę gry.

Fanatyk1piorunów

@Olmec Ogrywam (to mocne słowo, jak na granie z doskoku co parę weekendów) Shadow of War. Całkiem spoko, i fajne jest rozszerzanie mechaniki gry na różnych etapach rozwoju, ale mimo to robi się szybko repetytywna. Gra jest praktycznie liniowa, jest open-world, ale jedyne co możesz sobie wybrać, to to, które sidequesty zrobisz pierwsze, a które ostatnie.

Gruba ryba0piorunów

z tego co pamiętam to było spoko, a co masz jeszcze ciekawego?

Gruba ryba0piorunów

@Hoszin mam ps+, więc tzw. klęska urodzaju
Edit: coś nie pykło ze zrzutem :(