Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zaczynało się dobrze, dzień był piękny a potem mi się to jakoś wszystko spierdoliło.

* Zjedzone: 2 670 kcal
* Spalone: 2 780 kcal
* Kroki: 18 500
* Spacer: 4 km
* Rower: 3 km
* Trening: fbw na siłowni
* Edit bo zapomniałem- Podciąganie: 6+8+7=21

Mam doła. Zaraz przejdzie, ale to że miałem rowerowe plany na jutro a pogoda się zjebie- nie pomaga.

Komentarze (16)

Fanatyk1piorunów

Ale co się stało?
Btw, cokolwiek by się nie stalo, nie można codziennie j⁎⁎ać, bo się idzie za⁎⁎⁎ać. Raz na miesiąc ma się ten dzień na odsapnięcie.

Lider2piorunów

@RogerThat no właśnie, że nic takiego. Chyba najbardziej to, że mi się plan na jutro posypał a chciałem mieć takie luźne 6 godzin dla siebie na rowerze.
Mam ostatnio deficyt czasu na swoje przyjemności.

GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein zrob na pocieszenie pompki za mnie xD ja uderzam na szpital nie bedzie pompowanka

Lider3piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Chyba Ci peron odjechał Kolego

Lider0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa zrobiłem trening na siłowni i zapomniałem wpisać już edytuje, trzy serie podciągania na spacerze (6+8+7). Na pompki tu już nie ma miejsca.

GURU2piorunów

Zrobiłeś więcej niż statystyczny Polak. Książe, jest piąteczek. Może nie Wielki, ale jest ok.

Lider2piorunów

@Mati800 u mnie to chyba adhd mnie jebie ostatnio, a może znowu teść mi spadł, bo mam duże huśtawki nastrojów, ale biorę to na przeczekanie bo wiem, że to przejdzie. W ADHD tak jest podobno, że etapy depresyjne i manii mogą się w ciągu kilku godzin odwrócić.

Tytan1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie mam siły już na nic dzisiaj. Zmęczył mnie ten tydzień jakoś tak. Starzeje się chyba.

Tytan1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie narzekaj. Moje dzieci nie śpią i baba też nigdzie nie poszła. I też muszę siedzieć.

Lider1piorunów

@skorpion poszedłbym jeszcze chociaż piątkę biegiem zrobił ale baba poszła na miasto z koleżanką i muszę siedzieć chociaż dzieci śpią. Ech...