Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika MoralneSalto w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

339piorunów

Zagotowało się we mnie. Od 7 lat mieszkam sobie w kurniku deweloperskim. Kupionym za gotówkę, jako jedyne mieszkanie w tym bloku. Na 13 mieszkań cała reszta ma małe dzieci, urodzone po wprowadzeniu na osiedle i kredyt na karbie. Jestem sobie taką persona non grata - ze mną nie da się pogadać ani o promocji na pieluchy, ani o dostępności żłobków w okolicy, ani (o zgrozo) o rosnących ratach kredytów.

Nie zabolało mnie to, że w pierwszym roku mieszkania ktoś puścił plotkę, że jestem prostytutką. Bo wracam rano do domu odjebana w szpilki i mini - po prostu taki mam styl.
Nie zabolało mnie to, że są utworzone czaty grupowe, poza "blokowym" czatem, gdzie są wszyscy, tylko nie ja.
Nie boli mnie jebane stereo sound. Z góry kaszojady się drą, z dołu się drą, z boku się drą. Od 4 rano BO ZĄBKOWANIE, BO KOLKI do późnej nocy. Od 7 lat w kółko bo kalendarz porodów jest chyba k⁎⁎wa zsynchronizowany. Jakbym chciała ciszy, to bym mieszkała w lesie, rozumiem to.
Nie boli mnie punktualnie o godzinie 20, codziennie, od 7 lat akcja KĄPIEL. Czemu dzieci myte i ubierane tak drą pizde? Nie wiem, jak zamykam drzwi do łazienki to jest ciszej, a sama zrezygnowałam z kąpieli około godziny 20 bo można oszaleć.
Nie zabolał mnie parter zastawiony przez hulajnogi, rowerki, przyczepki mieszczące całe stada bachorów. Chuda jestem to się jakoś przeciskałam do skrzynki i piwnicy.
Nie boli smród mięsa i kancerogenne węglowodory aromatyczne, którymi sąsiedzi rozpalając grilla w ogródkach na parterze trują mnie od maja do września. Zamykam okno i śmierdzi mniej.
Nie bolą mnie kinderbale kończące się w dni robocze o 23 (dzieci naćpane cukrem serio mają sił drzeć japy do takiej godziny?), ani drące się w lato pod blokiem, ani malujące kredą po wszystkim, do czego potrafią dosięgnąć.
Nie boli mnie to, że w weekend muszę wyjść gdzieś z domu rano by napisać kilka stron swojej pracy naukowej bo wrzask dzieci słychać przez zatyczki do uszu i ciężko skupić myśli.
Takie są uroki mieszkania w centrum miasta w bloku.

Ale zabolało mnie to, że używając wkrętarki o godzinie 21 zostałam przywołana do porządku na osiedlowej grupie, bo:

* to nie jest pora na to
* oni chcą spać
* jak to nie mam kiedy tego zrobić? WĄTPIĘ, ŻE NIE MASZ KIEDY (tak, bo baba siedząca od 4 lat na macierzyńskim wie lepiej jaki mam układ dnia, skoro ciągle przesiaduje w oknie robiąc za monitoring osiedlowy).

Zgadnijcie, kto jutro zadzwoni do wspólnoty bo przyczepkami blokowane są korytarze czy dostęp do skrzynek. Albo kto w najbliższy weekend wjedzie na pełnej, waląc w drzwi jak CBŚ, do sąsiadów, bo 4 rano to nie jest czas, kiedy dzieci powinny odbijać piłkę od podłogi i biegać jak po⁎⁎⁎⁎ne.

Tyle lat żyliśmy w symbiozie, tyle rzeczy przełknęłam, ale skończyła się moja wyrozumiałość. K⁎⁎wa jego mać.

#zalesie #patologia z miasta (to ja)

Komentarze (127)

Autorytet0piorunów

@MoralneSalto masz ujowy styl, a wiertarki nie używa się o 21.

Osobistość2piorunów

> Zgadnijcie, kto jutro zadzwoni do wspólnoty bo przyczepkami blokowane są korytarze czy dostęp do skrzynek.

@MoralneSalto możesz też eskalować do straży pożarnej. Wlepią wspólnocie kary. Oczywiście odbije się to na opłatach, ale jak chcą wojny z Tobą, to będą ją mieli.

> Bo wracam rano do domu odjebana w szpilki i mini - po prostu taki mam styl.
to może jakiś autorski tag w stylu wykopowego ? 😉 ( https://wykop.pl/tag/codziennabiurwa )

#codziennabiurwaWszystkie treści z tagiem #codziennabiurwa - dyskusje, Znaleziska, Wpisy. Dodaj tag do obserwowanych i bądź na bieżąco!Wykop
Gruba ryba1piorunów

@MoralneSalto heh, no ja akurat raz że mnie takie odgadywanie w ogóle nie rusza i wprost ludzi co się w takie czaty internetowo sąsiedzkie angażują od idiotów w trzeciej osobie nazywam rozmówcy sugerując, że myślę, że on się w to nie bawi.

Dwa, no nie, uwagę jednak trzeba zwracać od razu. Jak u kumpla robiliśmy, po cichu, posiadówe na dwa dni i sąsiad zaczął w cholerę głośny remont robić to z miejsca poszedłem się dopytać co i jak, kulturalnie. Ten do mnie z pyskiem, nie ma sprawy ale jak tylko zrobiło się ciemno to mu po prostu furtkę centralnie obszczałem, ciekawe kto lepiej zniósł cudze chamstwo. Jak się nie chciał dogadywać cywilizowanie to mnie cudze barbarzyństwo nie rusza, bo ja też tak umiem a może i nawet lepiej xD

Jak sprawa przez lata narosła to już sama plotek nie masz szans puszczać i się jakoś dogadać.

Ale nigdzie na współdzielenie nie zgłaszaj hulajnóg, bo się po kościach rozejdzie. Masz opinię jaką masz, ludzie ci na łeb wchodzą to się musisz mocno postawić. Zdjęcia hulajnog i całego tałatajstwa i zgłoszenie blokowania drogi przeciwpożarowej do odpowiedniej instytucji wraz ze skargą, że ustnie o tym wielokrotnie sąsiadów informowałaś - jaka jest prawda to już nie jest zbyt ważne. Jak coś się ma zmienić i jakikwiek szacunek masz mieć wśród sąsiadów to w takiej sytuacji trzeba niestety jędzowato postąpić. Ludzie i tak będą gadać, i tak będą wobec ciebie wredni to niech się przynajmniej ciebie boją w ten czy inny sposób.

Ja to osobiście bym krzyki dzieci zgłaszał na policję, że podejrzewają znęcanie się nad dzieckiem jak nie potrafią sąsiedzi być wobec ciebie wyrozumiali i bym te krzyki nagrał.

Sam z sąsiadami żyję w pełnej zgodzie i nigdy im czegoś takiego nie odwaliłem ale w różnych miejscach mieszkałem i jak ludzie nie chcą cywilizowanie się zachowywać to wręcz sami później chcieli spokoju, bo ja się nie denerwuję. Jestem cierpliwy, do czasu i później już tylko działam.

Nawet jeden nowy sąsiad na ulicy setki po wódce mi pod płot zaczął rzucać to jak mu psem jego płot zacząłem obsrywać to się szybko nauczył, że sprzątanie flaszeczek dla mnie nie jest tak uciążliwe jak dla niego psich kup.

Jak się kulturalnie nie da to trzeba łokciami pracować.

Zawodowiec1piorunów

Dobrze że mieszkam na takim osiedlu kamienic co są mieszkania na wynajem, że mam albo singli albo bezdzietne pary. Mieszkam sam na parterze i się znam ze sąsiadami na cześć-cześć, coś pożyczyć i smal talk

GURU1piorunów

@MoralneSalto 
Olej ich złotym deszczem, sprzedaj ten kurnik najgorszej patoli która się trafi i czas na domek.
Swoje pierwsze patomieszkanie sprzedałem dzieści lat temu panu Murzynowi, kruchcianym babom przepaliły się synapsy. :smiling_imp:

Wirtuoz1piorunów

Napierdalaj muza ile wlezie. Nawet jak Cie nie bedzie w chacie. Od 8-20. Opini bardziej sobie nie skurwisz. Od mandatu sie odwolaj.

Osobistość1piorunów

Taki urok chowu klatkowego z polakami (ง •̀_•́)ง

Gruba ryba0piorunów

Ja mieszkam w bloku swoim 23 lata, i będzie lepiej. Bachory przestaną drzeć japę, potem będą siedzieć na klatce i palić, i mazać po ścianach. Ale po kolejnym malowaniu okaże się, że już nie marzą. Jak już średnia wieku w bloku będzie 40+ dorosłych to tylko wiertarki będa przeszkadzały. No teraz tego sporo, bo wszyscy remontują . Czasami ktoś sprzeda mieszkanie i znów smarkateria się pojawi.

Gruba ryba1piorunów

@MoralneSalto Wspieram Cię całym swoim serduszkiem❤️ :facepunch: .
Jak będą inby z madkami od bobasków, to zakładaj tag i rób aktualizacje.( ͡° ͜ʖ ͡°)

A na pocieszenie "Smalec" i "Zielone Żabki"

Czy będziecie miłość gwałcić w krzakach
Czy kwitnąć ona będzie w błękicie pościeli
I nie wiem jak o to będziecie się starać
Zawsze złe dzieci będziecie mieli

Dzieci są złe
Dzieci otwarcie bawią się w wojnę...
dzieci są złe
Dzieci nie szanują swoich zabawek...
dzieci są złe
Dzieci biją się w piaskownicy...
dzieci są złe
Dzieci nie kochają innych dzieci...
dzieci są złe, dzieci są złe!

Zabrońcie matką rodzić dzieci!
Zabrońcie matką rodzić dzieci!

https://www.youtube.com/watch?time_continue=2&v=tP54H9UCHk8&embeds_referring_euri=https%3A%2F%2Fwww.tekstowo.pl%2F&source_ve_path=Mjg2NjY&feature=emb_logo

Zielone Żabki-Dzieci są złetekst piosenki Dzieci są złe - Zielone ŻabkiCzy będziecie miłość gwałcić w krzakach Czy kwitnąć ona będzie w błękicie pościeli I nie wiem jak o to będziecie ...YouTube
Sum0piorunów

Hipokryzja w Polsce? Nowe, nie znałem.

Gruba ryba3piorunów

@MoralneSalto Rozkład jazdy? Jazda z ku⁎⁎⁎mi. Osobiście miałem problem tylko z jednymi sąsiadami pod sobą. Pomógł solidny sprzęt audio i terapia bassem.

Gruba ryba2piorunów

@MoralneSalto Za długo im pozwalałaś na wszystko, jazda z gówniakorobami, którzy myślą, że jak im dzieciak wyszedł z p⁎⁎dy to wszystko mu wolno.

Osobistość0piorunów

Urodzilem sie na wsi. Cale zycie mieszkalem na wsi - wsi ktora byla b.dobrze skomunikowana z sasiadujacymi miastami. 10k mieszkancow - 4 km, 100k - 20 km, 500k - 60 km. Zarowno pociagi jak i busy jezdzace co 15 - 60 minut. Wiec jak na wioske 1k mieszkancow... NICE.

Przeprowadzilem sie do STOLYCY - j⁎⁎⁎na STOLYCA ZACHODU!
MIeszkalem najpierw chwile z rodzicami - male to mieszkanie, j⁎⁎⁎ni sasiedzi z gory....
Pozniej mialem kawalerke - wiadomo, jak to jest sie usamodzielnic, mieszkanie bylo. no bylo gdzie mieszkac. Sasiadka za sciana w zimie mieszkala w bloku a w lecie jezdzila na te swoje BALKANY.
JEBANe BYDLO - cala noc darly ryja, wiele razy prosilem. Jak grochem o sciane.... no ale jestem ambitny, praca, awans, awans, awans = wieksze mieszkanie
70 m. kw. 8 pietro, cala klatka emerytow! Cud! no prawie cala - jeden j⁎⁎⁎ny sasiad za sciana, bezrobotny no bo jakby inaczej. On GRA o 2 w nocy na sluchawkach... no moze na sluchawkach - ale jak go "zabili" to krzyczal - NIE, ty szujo, itd.

Kupilem dom - kredyt na 30 lat, od cholery rzeczy do remontu, koszty utrzymania znacznie wieksze, ale osiagnalem cos, co chcialem osiagnac, cisza w nocy. Wreszcie spie!
----------
Przykro mi to pisac - ale nie mam pojecia jak mozecie mieszkac w miastach, w bloku. To jest ciagle zycie w kompromisie. Sasiad ma urodziny, ktos go odwiedzil. Czasem ktos jesz przygluchy i slucha glosniej tv. Sasiadka myjaca balkon a wszystko kapie na nasze kwiatki, brudzenie na klatce, niszczenie domofonow, wywalanie smieci obok kosza....
---------
Tak mam dalej do kina, do sklepu, do restauracji - ale mam cos co dla mnie bylo najwazniejsze... SWIETY SPOKOJ

Gruba ryba0piorunów

wydrukuj to co tu napisałaś w kilkunastu kopiach i powieś na każdym piętrze klatki

ps. zachciało się mieszkania w nowym budownictwie, nic do pozazdroszczenia :<

Osobistość1piorunów

Dodałbym tylko, że po twoim stylu wypowiedzi nie wydajesz się sympatyczną osobą z którą chciałoby się wchodzić w większą dyskusję, być może ze względu na swój styl bycia jesteś wyrzutkiem a brak dziecka nie ma nic tu do rzeczy.

Kompan0piorunów

>Nie zabolało mnie to, że są utworzone czaty grupowe, poza "blokowym" czatem, gdzie są wszyscy, tylko nie ja.

Że co k⁎⁎wa? Po co ludziom z bloku czat? xd

Tytan1piorunów

@MoralneSalto doskonale Ciebie rozumiem, sam nienawidzę jak ktoś uprzykrza innym życie swoim zachowaniem, ale z drugiej strony jako ojciec 5 miesięcznego dziecka chciałbym Cię uświadomić, że nie ma się wpływu na to, o której lub, że w ogóle dziecko płacze. Mój płacze po kąpieli, bo jest smarowany kremem codziennie. I co mam z nim zrobić? Owinąć kocem? Nie smarować żeby się drapał i płakał w dzień? Czasem w nocy zapłacze i ja nawet nie wiem dlaczego, bo to może był zły sen, może mu za zimno lub za ciepło, może za jasno jest albo za ciemno. Nie wiem.
Nie win wszystkich rodziców za płacz dziecka lub głośne zabawy. Po to są dzieci.

Oczywiście zastawianie klatek schodowych to wieśniactwo i trzeba to zgłaszać, ale niestety z grupą madek nie wygrasz, bo my ogólnie jako naród mamy połączone geny sermaty, chłopa i homo sovieticus i _wolnoć Tomku w swoim domku_.

Od trzech lat mieszkam na wsi, mam za płotem 5 dzieci w wieku ok. 3 do 7 lat, które się bawią głośno na ogrodzie. I się strasznie wkurwiałem na początku, bo po to kupiłem dom, żeby spokojnie poleżeć na leżaku w ogrodzie.
Ale trochę ogarnąłem się, bo może sąsiad kupił po to, żeby jego dzieciaki szalały w ogrodzie.
Też byłem dzieckiem i też darłem ryja, a jak stare sąsiadki z okna krzyczały, że za głośno, to się śmiałem.

Lider5piorunów

@MoralneSalto Przesyłam wyrazy wsparcia i zrozumienia. Mam dzieci, ale to co opisujesz to dla mnie wyższy poziom abstrakcji. Akcja z administracją to moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Jedyny sensowny sposób na uświadomienie ludziom że nie są sami w budynku. U mnie w bloku żyją głównie emeryci, ale jest jeden (70+), który jak się dowiedziałem, terroryzuje mieszkańców od 20 lat (ja tu mieszkam 3 lata). Też miałem naloty z adm że kwiatki pod balkonem się pojawiły (moja lubi takie klimaty, mieszkamy na parterze, że motocykl zajmuje miejsce parkingowe (no kurw@ niby gdzie ma stać?!), że wywalczyłem rowerownie dla mieszkańców z którego ktoś zrobił skład rzeczy niepotrzebnych (potem się okazało że ten typ wynosił stamtąd graty). Po krótkim śledztwie ustaliłem źródło i typek dostał pismo z adm że na markizę nad balkonem trzeba mieć zgodę i zrobić projekt budowlany+ kilka mandatów z SM za parkowanie na trawniku. Nie lubię takich akcji, ale działania przyniosły skutek i nastał błogi spokój. Nadmienię, że typ się obraził przestał odpowiadać dzień dobry i traktuje mnie jak powietrze co mnie bardzo cieszy :smiley:

Koneser1piorunów

@MoralneSalto Jeśli chodzi o hałas od sąsiadów to osobiście bardzo polecam porządne słuchawki Sony z aktywnym tłumieniem. Ja nie wiem jak oni to robią, ale na maksymalnym tłumieniu moja żona z dzieckiem mogłaby krzyczeć nad moim uchem a ja usłyszałbym jakieś delikatne brzęczenie. Puszczasz sobie muzyke, podcast albo dźwięki lasu i sąsiedzi znikną z twojego życia.

Tutaj masz przykład nowszego modelu tych które ja mam, ale pewnie jak chcesz super jakość to nawet te za 2k warto. https://www.mediaexpert.pl/telewizory-i-rtv/sluchawki/wszystkie-sluchawki/sluchawki-nauszne-sony-wh-1000xm4b-czarny

Media ExpertMedia ExpertMediaexpert
Fanatyk5piorunów

@MoralneSalto No tylko po co czytasz te wypociny, skoro w każdym aspekcie życia jesteś odcięta od społeczności? Miej ich w d⁎⁎ie i będzie wszystko ok. Pokrzyczą, wypisując swoje żale na FB, pozgadzają się ze sobą nawzajem jakie to karygodne i pójdą spać, przecież nikt ci do drzwi nie zapuka. Bo wtedy to już w pełni bym oburzenie zrozumiał :smiley:

Osobistość1piorunów

Niestety nie masz zielonego pojęcia jak to jest mieć dziecko. Mam wielu znajomych singli z którymi utraciłem kontakt bo oni nie potrafią tego zrozumieć.

Ja wiem, że moje dziecko się drze i nie zakleję go taśma ani nie wyłączę magicznym guzikiem. Są takie chwile że jedyne czego pragnę to 10 minut ciszy. Przez te 10 minut ciszy gdy dziecko jest cicho modlę się aby ktoś k⁎⁎wa nie zaczął wiercić bo zaraz dziecko zacznie dalej wyc.

Przez to trzeba przejść, wtedy zmienia się perspektywa.

Tytan2piorunów

@MoralneSalto współczuję, dlatego od lat się uświadczam w tym, że jedynie jak mieszkać w bloku to ostatnie piętro nic więcej, obecnie tak mieszkam i to ja jestem tym który głośno tupie

Gwiazdor9piorunów

Tak to jest jak się przez lata nie reaguje - sąsiedzi dojdą do wniosku, że ci nie przeszkadza albo że można ci wchodzić na głowę.

Co nie zmienia faktu, że robienie remontu po 20 jest niefajne niezależnie od sąsiadów.

Tytan5piorunów

Weź te gówniane fejki podkręcone na maksa na portal z ludźmi podobnymi do siebie

Kosmonauta1piorunów

To zależy od osoby. Ja mieszkałem na poddaszu i dzieciaki o 5 rano już wstawały i ciężko było ich trzymać cicho. Z drugiej strony pod moim mieszkaniem był koleś, który po pracy zabierał się za remont mieszkania i czasami do 22 jechał młotami udarowymi, a że robił to po pracy to remont trwał prawie rok. Potem sprzedał mieszkanie. Każdy z nas musiał się pogodzić z tym, że ciężko inaczej i to nie jest niczyja wina.

Gruba ryba5piorunów

@MoralneSalto za to grillowanie pod balkonami to bym napierdalał po łbach. Mam ten sam problem u siebie. J⁎⁎⁎ni egoiści. „A c⁎⁎j rozpalę grilla pod balkonem bo przecież dym i smród na pewno magicznie znikną jak tylko dotrą do poziomu 1 piętra”. Już niewiele mi brakuje i chyba pójdę z chujami na wojnę. Tylko nie mam pomysłu co zrobić oprócz trucia im d⁎⁎y o to.

Fanatyk1piorunów

@MoralneSalto  W godzinach 22 - 6 jest cisza nocna, więc niech się gonią z bombelkami. Prawo jest po Twojej stronie. O 21 można jeszcze napierdalać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sum4piorunów

@MoralneSalto kolejna zaleta starego budownictwa, z której nie zdawałem sobie sprawy - dookoła emeryci, a jeśli emeryta zabrakło (rip) to ktoś wynajmuje. Z reguły wynajmujący są bez dzieci, bo pewnie nie zostaje już siana na gluta albo landlord nie pozwala. Tak trzeba żyć.

Inspirator4piorunów

No dobra, ktoś się wysrał na osiedlowej grupie, ale może trochę czynnika ludzkiego w działaniu i można umawiać się na borowanie ścian z kolegami. Zawsze znajdzie się jakiś zjeb, ale ludzie też bywają wyrozumiali. Patrzenie przez pryzmat pieniędzy i gówniaków na innych jako swego rodzaju patologii blokowej to chyba jakaś niedojrzałość. Nie mam na myśli uciążliwości takiego sąsiedztwa.

Tytan2piorunów

@MoralneSalto zainwestuj w dobry zestaw hi-fi. Wychodząc z domu nie zapomnij włączyć. Jakiś Dimmu Borgir czy swojskie Children of Bodom na pewno się sąsiadom spodoba. W końcu trzeba dbać o horyzonty muzyczne gawiedzi :grinning:

Same here. Od rana do wieczora koncerty gówniaków. Od wiosny do jesieni darcie ryja z patio. Jak się pracuje zdalnie nawet trzyszybowe okna nie pomagają. Ale odpal tylko wiertarkę, to za chwile masz pielgrzymkę pod drzwiami. Ludzie myślą, że jak mają gówniaka to cały świat ma się ich problemom podporządkować. Otóż nie :grinning:

Fenomen14piorunów

@MoralneSalto 
>Kupionym za gotówkę, jako jedyne mieszkanie w tym bloku.
Trzeba było zamieszkać z ludźmi na swoim poziomie, a nie z Polakami-robakami na kredycie.
Żart oczywiście, rozumiem poniekąd Twoje argumenty, ale jednak ogólnie uważam, że się zesrałaś 😉 Pakuj się i zmień miejscówkę, batalii ze wszystkimi sąsiadami i tak nie wygrasz. Nawet z jednym nie warto wojować, co dopiero z całym blokiem.

Gruba ryba16piorunów

@MoralneSalto u mnie we wspólnocie jest zakaz prac remontowych już po 18.00, w soboty po 16.00 a w niedzielę całodniowo. Ludzie mają prawo do odpoczynku a wiercić po 21 to już trochę niekulturalnie imo.

Rowerki, hulajnogi i inny syf na klatkach i korytarzach warto zgłaszać niezależnie od zemsty na sąsiadach bo to zwyczajnke narusza przepisy p-poż. Ogólnie jednak jeśli masz halaśliwych sąsiadów w tak ogromnej liczbie to warto rozważyć przeprowadzkę lub remont i mocne wyciszenie mieszkania bo kopać się z koniem wprawdzie można, ale czy warto?

Inna sprawa, że w Twoim wpisie widzę sporo pogardy w stronę sąsiadów, zastanawiam się czy to wynik wzburzenia ostatnimi wydarzeniami czy cecha charakteru?

Koneser5piorunów

Jakim AI to wygenerowane?

Fenomen11piorunów

@@MoralneSalto A bądź jak Miauczyński i wychodząc do pracy puszczaj zapętlone utwory Chopina. Im głośniej tym lepiej. Przecież trzeba dbać o wychowanie muzyczne małych dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta2piorunów

Powinnaś wiercić o 6 rano kiedy każdy się budzi , a nie o 21 kiedy ludzie chcą spać

Lider2piorunów

@MoralneSalto symbioza przynosi korzyści obu stronom. Ty jie opisalas symbiozy.

Gruba ryba3piorunów

@MoralneSalto bardzo dużo rzeczy Cię meczu w tym bloku. Ja też mieszkam w bloku inbywa różnie. Ale coś tu nie gra jeśli dźwięki tak niosą się po mieszkaniach. Ja mieszkam w bloku z płyty i serio słychać dopiero jak ktoś się bardzo bardzo mocno drze. Poza tym bardzo dużo żali masz do tych sąsiadów. Wątpię żeby wypowiadanie otwartej wojny dało pozytywny efekt. Życzę żeby się jakoś ułożyło bez walkim

Praktykant3piorunów

Masz większą cierpliwośc niż ja. U mnie wprowadziła sie rodzina z dziećmi i nie jest tak fatalnie jak u Ciebie ale czasami puszczają mi nerwy bo tak walą w podłąge, że aż się trzęsie u mnie i wrzasnę tak, że po chwli jest cisza ale to nie jest rozwiązanie długoterminowe. Mógłym podać też kilka innych przykładów ale jest już późno i nie widze sensu. Rozumiem frustrację i dlatego zamiast wywalenia kupy kasy w mieszkanie w bloku wywaliłem kase na działkę blisko centrum, gdzie będe budował dom pod siebie. Nie była to łatwa decyzja ale szalę przechyliły właśnie te problemy co wymieniłaś.

Uważam, że aktualnie mieszkanie w bloku to loteria. Nie wiesz na jakich sąsiadów trafisz albo jacy sie wprowadzą. W większości są to młode małżeństwa z dziećmi albo pod wynajem dla studentów. Rodzina z dziećmi zawsze będzie uciążliwa dla sąsiednich osób ale niestety taki jest proces wychowywania dzieci. Sami rodzice też nie mają łatwo. Niektórzy radzą sobie z tym lepiej, niektórzy gorzej ale kwesti wychowania nie ma co tutaj poruszać, trzeba zawsze swoje przeboleć.

Rada ? Chyba nie ma. Z tego co opisujesz nawet jak pójdziesz porozmiawiać to wyjdziesz na osobę narzekającą i nic nie rozumiejącą bo nie masz dzieci itp. Wspołczuję 😢

Sum3piorunów

Mieszkałem w akademiku 6 lat i już tam pierdolca dostawałem, a przy czymś takim to bym się chyba za⁎⁎⁎ał. Współczuję ci.

Gruba ryba12piorunów

Ojciec 2 dzieci here ujme to tak...zapomniał wół jak cieleciem był. Wiadomo dzieciaki są uciążliwe, ale taka ich już natura nie przetłumaczysz ząbkowanemu niemowlakowi, że ma przestać krzyczeć, 3 latkowi ze odbijanie pilki niesie się do sąsiada itp. Sam mieszkam w bloku i wiem jaki to wysiłek jest jak uda się tą dwójke równocześnie położyć spać. Wiadomo są dni gorsze i lepsze, ale sam miałem sytyacje , ze po kilku godzinach chuśtania córki do spania ukraińcy zza ściany zrobili sobie dyskoteke. I co zrobiłem nic bo wiem , że wiele razy sami słyszeli jak młoda darła się na jedzenie i zmiane pampersa. Taki urok chowu klatkowego.

Autorytet4piorunów

@MoralneSalto Jak pisał ktoś wyżej - rozkład jazdy jest znany. Jak nie zaprowadzisz porządku to przynajmniej im dopierdolisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
U nas 4/5 się potrafi dogadać - nikt się nie czepia o remonty czy dzieci, bo wszystko jest w granicach rozsądku. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo mój gówniak ostatnio nieźle daje popalić...
Ten pozostały jeden to niezły skurwibąk, więc toczą się przeciwko niemu 3 sprawy w sądzie, kolejna jest w przygotowaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Specjalista10piorunów

A może kup czuły mikrofon nagraj te wszystkie irytujące dźwięki i na mocnym wzmacniaczu odegraj im kanoniere z serenadą

Osobistość21piorunów

Wiesz, ta godzina 21 to faktycznie trochę późno kiedy u nich już dzieci śpią, to jest taki dom-przedszkole akurat, nie ma powodu do odpalania się (jeszcze). Uprzykrzają życie ale nie do końca ze swojej winy. Jak ktoś radził, lepiej sprzedać niż robić teraz aferę z tego powodu albo na razie jeszcze poczekać aż naprawdę przesadzą.

Autorytet16piorunów

@MoralneSalto Niby Cię nie boli ale ilość szczegółów w tym wpisie mówi co innego 😛
Ja bym imby nie robił tylko się przeprowadził bo nie będziesz miała życia jak zadrzesz z całym kurnikiem, ale rób jak uważasz.

GURU29piorunów

Nie polecam, sprzedaj i spierdalaj z tej matrixowej farmy 500+. Nic nie ugrasz a jak sie zgadaja to ci beda przykrosci robic. Swini sie nie goni w blocie. A koniec koncow Tylko sie takie nieprzystosowane do ciebie otoczenie negatywnie odbije na zdrowiu.

Gruba ryba70piorunów

Masz dość specyficzny sposób pisania, taki passive-agressive (co potwierdza się w innych Twoich wpisach). Jeżeli nie baitujesz to jestem skłonny przypuszczać, że podłoże tego konfliktu nie jest wcale jednoznaczne.