
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
Zjadłem sobie 200g mojej ulubionej czekolady i jest mi z tym dobrze.
Co policzone to dozwolone.
* Zjedzone: 4 450 kcal
* Spalone: 4 730 kcal
* Kroki: 23 000
* Rower: 20 km po zakładzie w pracy (pod wiatr j⁎⁎⁎ny, za to wyszarpałem rower nówka sztuka musiałem hamulce dotrzeć xD)
* Bieg: 11 km
* Książka: skończyłem, zaraz pirace kolejną część
Jutro zjeżdżam z hotelu na campy i pójdę w końcu na siłownię bo to co mają w hotelu to jakaś porażka. Nic to: będą w tym tygodniu tylko 3 treningi siłowe ale za to w przyszłym 🔥 i że jest już długo jasno to robimy mixa ciężary+ bieganie.
Ma być sucho więc górka moja.
Komentarze (10)
@AdelbertVonBimberstein Zazdroszczę tej czekolady i możliwości zjedzenia 4,4k kcal
@AdelbertVonBimberstein Gdzieś słyszałem, że nie powinno się tego łączyć bo mięśnie nie reagują na trening siłowy jak by mogły.
@DKK czemu nie robić kardio i siłowego? Najpierw robisz siłowy all in 🔥, a potem godzinkę zone2 kardio i gitara.
Najbardziej koliduje z treningiem siłowym bieganie ale rower czemu nie?
@AdelbertVonBimberstein Tylko kiedy to robić jak podobno nie powinno się robić kardio i siłowego w tym samym czasie. No chyba że wydłużyć do godzinki sesje.
@DKK 2 razy w tygodniu po 30 minut to się ceni ale to... za mało. Nawet wytyczne WHO zalecają minimum 150 minut kardio w tygodniu.
To tylko grubas w głowie próbuje, a teraz on jest moją małą dziwką i piszczy gdy ja mu każę.
He he. Dobre. Ja nigdy nie podejdę pod 4k. Ale i chyba nie chcę. Trzymam kalorie, a trening siłowy robię w domku z hantlami. 2 razy w tyg. 30min mocnego kardio. 1 dzien - cheat day. Wszystko w ramach ruchu i zdrowia.
@bori i pamiętaj: jest ci teraz ciężko żeby potem było łatwiej... A ciężko będzie tylko dlatego, że sam będziesz tego chciał. (Pojebany wiem, albo tutaj dojdziesz i zrozumiesz albo nie zrozumiesz nigdy).
@bori dużo kardio rób a przyjdzie i do ciebie... 😉
Ale nie ukrywam, że 12 godzin fizycznej pracy robi swoje i przepał jest spory.
Generalnie mi się dzisiaj nie chciało- dużo się nakezdziłem i nakręciłem w pracy, może spaliłem nawet więcej ciężko powiedzieć, ale... Jak przychodzą takie momenty to wtedy mówię sobie:
Biegałem w Arktyce w śnieżycy, ćwiczyłem gdy byłem grubasem i mi było ciężko, biegałem z bolącymi mięśniami, biegałem w upale do porzygu, biegałem przy -10, z odciskami, w nocy gdy dzieci poszły spać... Więc drobna niechęć i wiater nie są wymówką.
To tylko grubas w głowie próbuje, a teraz on jest moją małą dziwką i piszczy gdy ja mu każę.
@AdelbertVonBimberstein dobranoc
@Opornik dobranoc tato